Moja dziewczyna z którą jestem dwa lata chce zarabiać przez intagrama wrzucając swoje zdjęcia. Normalne zdjęcia, w ubraniu, żadne tam seksualne itd.
Jest na mnie zła, ze mi to przeszkadza i nie chce jej wspierać.
Przeszkadza mi to, bo źle się z tym czuje. Źle mi z tym, ze przede mną wstydzi się pozować, a w internecie nie. Twierdzi, ze to dlatego, ze nie zależy jej na ich zdaniu. To jak chce zarabiać jak jej nie zależy na zdaniu swojej publiki.
Jest tez we mnie poniekąd jakaś zazdrość, ze jakieś prawiczki się będą jarać do jej zdjęć, a tego uczucia ciężko jest się wyzbyć ot tak.
Wcześniej wrzucała zdjęcia tak o. Co też mnie wkurzało. Inaczej by było jakby mi wysłała to zdjęcie co chce wrzucić, spytała co o tym myślę i powiedziała, że wrzuci to na insta,a nie ja wchodze na jej insta i widzę, że wrzuciła zdjęcie w którym lekko odsłania brzuch... To moim zdaniem nie jest w porządku. Jak sie na to wkurzyłem, to powiedziała, że widzę ją przecież codziennie.
Szukam jakiejś rady na te sytuacje, może ktoś mi to wytłumaczy.
Pierwszy krok to pozbycie się tej zazdrości. Wiem, że łatwo się mówi a ciężej zrobić. Ale musisz to jakoś przeboleć. Zazdrość ze strony faceta to jedna z najbardziej odpychających cech. Pokazuje to słabość charakteru i zwyczajny strach. Możesz dać jasno do zrozumienia co o tym myślisz, ale nie pokazuj że Cię to jakoś rusza. Albo możesz po prostu mieć najzwyczajniej w świecie na to całkowicie wyjebane. Po kiego wała masz się niepotrzebnie wkurwiać?. W każdym razie jak laska naprawdę wrzuci coś co wyprowadzi Cię z równowagi to mówisz że nie chcesz wiązać się z takimi laskami i kończysz temat.
chce poświęcić dużo czasu na to i licyz, że się uda. Pokazała mi profile lasek, które nie są super atrakcyjne i wrzucają zwykłe foty w ubraniach, a zarabianie polega na tym, że taki adidas wyśle jej bluze i każe jej ją założyć do zdjęcia.
Zdjęć Ci nie pokaże, bo jej ukradli konto na insta i skasowali, a teraz założyła nowe którego mi póki co nie pokazała.
https://www.instagram.com/karoli...
tego typu zdjęcia
i ta laska coś tam zarabia.
To nie jest plan na główny zarobek, tylko dorabianie.
Gdybyś ty miał możliwość wrzucać swoich zdjęć tylko i wyłącznie w majtkach to byś nie protestował jeszcze jak by sianko wlatywało na twoje konto, tak więc wspieraj dziewczynę, albo jak tego nie zaakceptujesz to rozstań się.
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
w sumie to randomowe gostki z neta najmniej mnie obchodzą.
Bardziej będzie mnie wkurzać zaczepianie osób z mojej okolicy. Zaraz znajomi z pracy ją znajdą i będą rzucać tekstami jakie to ona zdjęcie nie wrzuciła.
Ale czy to jest ok w stosunku do mnie, że na insta wrzuca zdjęcia, a mi nie wyśle nawet jednego fajnego zdjęcia. Czuje się w takiej sytuacji olewany.
A co zrobiłeś, żeby nie być olewany?
Czy nie jest przypadkiem tak, że ona wie, że Cię "ma", że nie odejdziesz, a co więcej - że nie znajdziesz sobie szybko innej? Że może robić co chce, a Ty i tak z nią będziesz?
ostatnio mieliśmy kłótnie, że mam za dużo koleżanek, to chyba nie.
EDIT: naczy nie kłótnie, wytyka mi, że "jaka znów koleżanka".
Wie, że mógłbym mieć inna, ale nie, że w każdej chwili, bo też musi się czuć bezpiecznie.
Zapytam inaczej:
- jak często ona Cię gdzieś wyciąga, a jak często Ty ją?
- jak często odmawiasz jej spotkania, bo jesteś zajęty czymś innym? nie jesteś na każde jej zawołanie?
- czy zdarza Ci się mówić jej co ma robić ("spotkajmy się tu i tu, a ty ubierz się tak i tak", "jutro wieczorem oglądamy film, przynieś takie a takie wino", "ja zrobię kolację, ty robisz śniadanie")
- czy masz hobby, które zżera Ci mnóstwo czasu; spotykasz się z innymi znajomymi (obu płci) bez niej; czy rozwijasz się jako facet (zainteresowania)?
Bo to co piszesz kłóci się z "nie chce mi wysłać zdjęcia". Przecież to jest pierdoła, dziewczyny uwielbiają się chwalić (tak jak ona chcąc się publikować w necie), więc tym bardziej na delikatną sugestię powinna wysłać Ci to i owo. Chyba, że piszesz jej "podeślij mi zdjęcie swoich cycków", no to faktycznie może nie przejść.
- Częściej ja ją wyciągam niż ona mnie. Ale nie moge powiedzieć, że ona mnie nigdzie nie wyciąga.
- Spotykamy się praktycznie codziennie. W tygodniu jest pare dni, kiedy ja musze coś zrobić innego.
- Cały czas mówię jej co ma robić tak naprawdę
- Jestem podchorążym i samo to absorbuje pełno czasu. Mam jeszcze czas tylko na siłownie. Latem skacze ze spadochronem.
"Spotykamy się praktycznie codziennie."
To przestańcie.
"Jestem podchorążym i samo to absorbuje pełno czasu. Mam jeszcze czas tylko na siłownie."
No to spotykacie się codziennie czy nie masz na nic czasu? Bo się poplątałeś. Przestań się z nią tak często widywać i zacznij np. uczyć się grać na gitarze basowej albo pisać książki, albo jeździć na rowerze, albo milion innych rzeczy.
Na pewno przestań twierdzić, że nie masz czasu, skoro dla niej go znajdujesz, a dla siebie nie...
bardziej to wyglada tak, że dzięki temu, że mieszkam blisko uczelni to uciekam z akademika jak najszybciej i ją też zabieram stamtąd, bo ona tez jest podchorążym, a dom ma nad morzem. Nie da się tam za długo wysiedzieć
Siedzimy u mnie i sie uczymy. Albo coś oglądamy. Jak jest więcej czasu to pojedziemy na miasto.
Ciężko jak przez ponad rok widujemy się codziennie praktycznie, nagle przestać się widywać. Stwierdzi, że coś się zmieniło, że jej unikam lub coś.
Mamy też mało znajomych. Ja mam raptem 2 kumpli z którymi się też w tygodniu widuje, a ona nie ma nikogo. Tylko koleżanki z plutonu z którymi mieszka.
"Siedzimy u mnie i sie uczymy. Albo coś oglądamy. Jak jest więcej czasu to pojedziemy na miasto."
I tak nie przeszkadza Ci, że cały wolny czas spędzasz z nią, a na własny rozwój nie poświęcasz ani chwili?
"Ciężko jak przez ponad rok widujemy się codziennie praktycznie, nagle przestać się widywać. Stwierdzi, że coś się zmieniło, że jej unikam lub coś."
Dlatego znajdź sobie hobby, które Cię pochłonie. Będzie dobra wymówka, a ona (może) zacznie się bardziej starać.
No bo po co ona ma cokolwiek dla Ciebie robić skoro codziennie ją zabierasz z akademika, spędzasz z nią cały wolny czas i ma Cię tyle ile jej się żywnie podoba. Ma się starać bo...? Przecież jest dokładnie tak jak napisałem wcześniej - ona wie, że Cię "ma", świata poza nią nie widzisz, nic innego nie robisz, spędzasz z nią każdą wolną chwilę czym zaspokajasz jej 90% aktualnych potrzeb, gdzie te 10% to fakt, że chciałaby być pożądana przez innych (stąd te zdjęcia na insta), no bo Ty już jej tak nie kręcisz.
to jak małżeństwa trwaja skoro siedzi się cały czas w domu z tymi samymi osobami
ale racji coś masz, bo sam czuje, że ona mnie mniej pociąga
"to jak małżeństwa trwaja skoro siedzi się cały czas w domu z tymi samymi osobam"
gunwo nie trwaja, wlasnie wtedy ludzie sie rozstaja, a Ci starej daty zyja z przymusu
Cos czuje ze nie podoba Ci sie fakt ze laska nie wysle Ci zdjecia z pod prysznica badz chwile przed do Ciebie z tekstem "chcialabym sie z Toba kochac" badz na dobranoc jakiegos innego pikantnego zdjecia. W porownaniu do Insta nie ma skrupolow by wrzucac pierdyliard zdjec z odslonietymi czesciami ciala i chyba Ciebie to boli najbardziej, a nie randomowe typy na necie mam racje?
mniej więcej, z tym, że na insta nie wrzuca pierdyliard zdjęć z odsłoniętymi częściami ciała.
Wrzuca raz dwa na tydzień.
Co mnie denerwuje to to, że mi nie chce wysłac choćby jednego zdjęcia.
bo nie jestes z Adidasa, ani z Reeboka i bluzy jej nie dasz... no to po jaki ch... ma ci wysyłać?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Więc jestem olewany dla pieniędzy
Wyzbyj się swojej tymczasowej pizdowatości to Ci przejdzie takie myślenie, coś chyba jednak jest z pewnością siebie u Ciebie... Z drugiej strony zawsze zastanawiałem się co takie panny mają w głowie, że potrafią bez przerwy wrzucać zdjęcia byle ktoś zalajkował itp. Znałem jedną taką co tak robiła ale ona ma takie siano we łbie, że aż strach do niej się zbliżać. Jeśli Twoja panna ma poukładane w głowie to nie przejmował bym się co "kumple" powiedzą, jak zobaczy, że nic z tego nie ma to jej przejdzie ochota. Jeśli jest głupia i masz tego świadomość to na chuj Ci taka panna.
Szanuj siebie to i inni będą szanowali Ciebie, łącznie z dziewczyną
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
głupia nie jest, tylko w pewnych rzeczach myśli inaczej niż ja, a tu powstał konfilkt, że ja nie rozumiem po co ona to robi, a ona nie rozumie czemu mi to przeszkadza.