Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dziewczyna boi się zmian

11 posts / 0 new
Ostatni
Adek22
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-04-05
Punkty pomocy: 0
Dziewczyna boi się zmian

Witam mam problem w sumie z jednej strony wiem na czym stoję ale nie wiem czy to kontynuować .
Niecały rok temu poznałem dziewczynę była całkiem interesującą osobą jako że jest pewno odległość między nami ale nie sprawiało nam to różnicy rozmowy ciągnęły się czasami 10 h te same zainteresowania pamiętam okres gdzie można było widzieć że jej bardzo zależy były też małe kryzysy ale kończone bez problemowo teraz w sierpniu miało być spotkanie przed jej wyjazdem do Włoch poczułem przez ten miesiąc jak by nabrała do mnie dystansu zresztą sama mi to napisała. że w kilu sprawach nabrała dystansu
dziś doszło do poważnej rozmowy bo czułem ze nie jest to samo co było ostatnio .

po rozmowie napisała mi "że wiesz w czym tkwi problem

boje sie wpuscic kogokolwiek do mojego życia"
zauważyłem to że jak rodzice czy bracia to zawsze szybko uciekać itp z koleżankami trochę tam o mnie rozmawiała ale jej zależało mimo mojego twardego charakteru pod tym względem po czasie sam uległem temu i teraz mam tego skutek nie byłem jakimś pantoflarzem itp
uznaliśmy że nie będziemy zrywać kontaktu itp nawet pojechanie do niej w sierpniu może być nadal realne

co mam zrobić sam się wpierdzieliłem w to dziewczyna jest inteligentna nie ma typowych fochów nie jest ideałem bo takich nie ma logiczne
ale nie wiem czy o to walczyć boje się ze może być to kolejny odskok bo zapewne nadal będziemy rozmawiać pisać co dzień i może być jojo.
nie wiem w tym sierpniu jak u niej będę coś zadziałać rozpalić to wszystko czy może ją przekonać czy co bo już nie wiem ;/

Wolność to wolność wyboru

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

Był seks? całowanie itd?. Jeśli nie to jesteś jej koleżankiem. Ona zauważyła ,że ci zalezy na czymś więcej, dlatego tak powiedziała ''że boi się wposcic kogoś do swojego życia''. To tylko zwykle pierdolenie, baby takie rzeczy mówią, gdy coś tam się spierdoliło wcześniej np: nagle zaczęło zależeć za bardzo facetowi, ale nie nalezy się tym przejmować co baby mówią, tylko olewać i dalej robić swoje. Jeśli był seks to dalej rób swoje, jeśli nie to sprawa jest skomplikowana i myslę,że powinieneś odposcic na jakiś czas. Jeśli wpadłeś w ramę przyjaciółki to nie rozpalisz tego, ani tym bardziej nie przekonasz.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

Oj widzę podobieństwo z mojego przykładu... Moim osobistym zdaniem Ona nic do Ciebie nie czuje. Zapewne Cię bardzo lubi, ale nic poza tym.

"zauważyłem to że jak rodzice czy bracia to zawsze szybko uciekać itp z koleżankami trochę tam o mnie rozmawiała ale jej zależało mimo mojego twardego charakteru pod tym względem po czasie sam uległem temu i teraz mam tego skutek nie byłem jakimś pantoflarzem itp"

Tu masz odpowiedź... Nie traktowała Cię poważnie, ukrywała znajomość z Tobą (chyba że chorujesz na trąd), ja miałem podobnie. I pieprzenie, że boi sie wpuścić kogokolwiek do swojego życia. Nie boi się, tylko nie chcę wpuścić Ciebie. Oczywiście mogę sie mylić, ale na moje to tak wygląda.

Adek22
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-04-05
Punkty pomocy: 0

Nie było tego ani seks a nawet całowania ale tematy nie były czysto takie lekkie jakiś czas temu nawet jej bardziej zależało niż mi i to ja odczuwałem dyskomfort .
ale pomyślałem czemu by nie spróbować pikantniejsze tematy też były i plany z tym związane .
że tak napiszę czuje się jak pełne wiadro zostawione samemu sobie głupi przykład gdzie dwa wiadra są jedno puste drugiemu jest ciężko to te drugie pomyśli że jednemu pomorze i weźmie od niego trochę ciężaru i po czasie zostaje samo pełne .
bo teraz czuje się bez problemowo ona tak to miłe słowo jakieś oddanie uczucia zawsze ją cieszyło pocieszałem ją zawsze poradziłem dobrą radą. teraz jest ok i mam takie odczucie że już mnie nie potrzebuję ale ona nadal chce żebyśmy byli przyjaciółmi i nawet się spotykali .

W sumie mógłbym na spotkaniu się postarać bo umiem trzymać dystans w takich momentach żeby czegoś nie sknocić ale czy jest sens nawet gdy mi by się udało sytuacja mogła by się powtarzać sam nie wiem ale wiem ze jest teraz mi cholernie ciężko .

Co do koleżanek morze źle to ująłem jej jedna przyjaciółka kiedyś jako ona do mnie nawet napisała żebym przyjechał wiedziałem ze to jakiś bajer więc napisałem kto piszę
a ona się przedstawiła mówiła mi że ona chce cię bardzo spotkać dużo o mnie mówi ale boi się tego co może być potem .
potem druga kiedyś do mnie napisała że jej zależy ale jest nie pewna co morze być potem
wszyscy wiedzieliśmy do czego to zmierza.
w sumie jej brat też o mnie wiedział i to z ciekawości się dopytywał
ale zawsze mi mówiła że jej rodzice tysiące pytań by zadawali i chciała by ich uniknąć tak to z braciami nie było problemów tylko wiadome nie lubiła by byli wścibscy a byli
i widzicie to powalone wszystko

Wolność to wolność wyboru

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

To z tego co czytam to jesteś w tak głębokiej ramie przyjaciółki z pindelkiem, że aż nie wiem co napisać. Zadaj sobie pytanie czego właściwie chcesz od tej kobiety? I dobrze przemyśl... Bo jak chcesz związku, oj to długa praca przed Tobą i czytania i praktyki...pozdr

Zgred
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-05
Punkty pomocy: 20

Hej
Kiedyś poznałem dziewczynę A. Byłem świeżo po rozstaniu kilkuletniego związku, Panna A, była po rozwodzie (prawie 2 lata małżeństwa). Było i jej i mi ciężko, pomyślałem że zbliżę się do niej, będę przyjacielem a potem facetem. Niestety w tedy jeszcze nie wiedziałem o tej stronie, i jak wystartowałem do niej, że chcę czegoś więcej to dupa z tego. Nawet raz się ze sobą przespaliśmy-jakimś cudem, ale i tak to nic nie pomogło.

Coś mi sie wydaje, że podobnie do Mnie, Ty z nią nie flirtowałeś od początku, bardziej byłeś przyjacielem a nie facetem do zwiśliku, seksu itd.
Teraz jesteś w ramie przyjaciela, którego nie chce stracić.

Ja się wycofałem, po jakimś czasie wróciłem ale dalej byłem zbyt delikatny, ostrożny, bałem po przejściach i bałem się odrzucenia. A kobiety nie lobią jak my się boimy, dziś wiem, ze facet musi być konkretny, wiedzieć czego chce i jasno i konkretnie mówić o swoich oczekuje (uczuciach). Konkretnie to zjebałem i myślę że ty też.

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

Fajnie to opisałeś... Od razu zobaczyłem siebie Wink

Adek22
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-04-05
Punkty pomocy: 0

No nie było przecież takich tylko przyjacielskich tematów
plany uczuciowe tematy co do niej ja odczuwam co ona do mnie też że zależało nam na sobie tylko potem przesuwanie terminów spotkań maj w czasie majówki nie wypadło potem przed wyjazdem do Włoch wakacjami też nie ale to bardziej dzięki nie sprawiedliwości czasowej wtedy bardzo tego chcieliśmy jeszcze po wyjeździe do Włoch tak jak by prysło wszystko ale tak totalnie. pod tym względem

w sumie nie wiem pie***** to niby taki rozważny byłem nigdy nie zaufam żadnej kobiecie k***a nigdy w sumie nawet nie mam ochoty żadnej już poznawać jestem total wku****ny i nie winie siebie bo nic ja w tym nie sp*******łem
srr musiałem odreagować

Wolność to wolność wyboru

Barmano
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-07-29
Punkty pomocy: 83

"Nie było tego ani seks a nawet całowania ale tematy nie były czysto takie lekkie jakiś czas temu nawet jej bardziej zależało niż mi i to ja odczuwałem dyskomfort"

I to trwało prawie rok.
Nosz ja pierdole.. a Ty zdziwiony co się stało?
Historyjka jak tego goscia z Testosteronu.
Powiem Ci jak było u mnie.
Kiedyś spotykałem się z laską, na 3 czy tam 4 spotkaniu pocałunek wszystko pięknie. Na następnym zamiast kontynuować zaczęte dzieło i eskalować dotyk ja, do dziś nie wiem czemu, wycofałem się zadowolony wcześniejszym sukcesem i zacząłem normalnie z nią rozmawiać bez podtekstów seksualnych.
To był pierwszy klin wbijający w ramę przyjaciela.
Drugim finalnym było standardowe dociekanie co ona do mnie czuje i drążenie tematu.
Trzeciego już nie wbiła bo mój samoobronny instynkt przeciwstawił się pieskowaniu i ograniczyłem znajomość.
Całość trwała 3 miesiące.
A Ty kolego po niemal roku zastanawiasz się o co chodzi? Gdzie burza i gdzie pioruny? Jeden by się przydał.

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

"Powiem Ci jak było u mnie.
Kiedyś spotykałem się z laską, na 3 czy tam 4 spotkaniu pocałunek wszystko pięknie. Na następnym zamiast kontynuować zaczęte dzieło i eskalować dotyk ja, do dziś nie wiem czemu, wycofałem się zadowolony wcześniejszym sukcesem i zacząłem normalnie z nią rozmawiać bez podtekstów seksualnych.
To był pierwszy klin wbijający w ramę przyjaciela.
Drugim finalnym było standardowe dociekanie co ona do mnie czuje i drążenie tematu.
Trzeciego już nie wbiła bo mój samoobronny instynkt przeciwstawił się pieskowaniu i ograniczyłem znajomość."

Moge sie pod podpisac obiema rękoma...;D Ale ja trochę nawet specjalnie zacząłem więcej rozmawiać niż dobierać sie do niej... Wiedziałem co robię źle, ale jakoś podświadomie widziałem, że ona nie jest wartościową osoba i zerwałem kontakt...Chwile potem już miała innego...Klasyk Laughing out loud