Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dzialac, czy odpuscic?

13 posts / 0 new
Ostatni
Deezer
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2011-11-27
Punkty pomocy: 2
Dzialac, czy odpuscic?

Tekst wyszedl dlugawy, troche pogmatwany, ale chcialem opisac sytuacje dokladnie, mam nadzieje, ze dlugosc nie zniecheci was do przeczytania tych wypocin i udzielenia rady Smile

Sprawa wyglada nastepujaca: dziewczyne znalem z widzenia, jakies pol roku temu na imprezie poznalem ja lepiej, doszlo do kontaktu. Miala wtedy chlopaka, wiec uznalismy to za wybryk po alko, no i, ze wszystko zostaje miedzy nami. Pozniej poznalem ja lepiej, jest na prawde fajna dziewczyna, zaczelismy gadac i pisac. Jej chlopak byl kompletnym ciapa, wybaczal jej wszystko( w miedzyczasie, na kolejnej imprezie doszlo do KC, a ktos zyczliwy mu o tym doniosl). Anyway, nie byla z nim zbyt szczesliwa, rzucila go (co sugerowalem jej). Dalem jej jakis czas, na ochloniecie po tym, nastepnie po jakims czasie, zaczalem dawac jej sugestie, ze moze czas rozpoaczac nowy zwiazek ze mna, jednak dala mi do zrozumienia, ze nie chce teraz zwiazku. Po drodze bylo jeszcze pare KC, ale ale odebralem to jak: "alko zadzialalo, to nic nie znaczy".
A teraz przechodzac do rzeczy: obecnie wyglada to tak, ze czasami przychodzi do mnie na przerwach pogadac, pozniej pisze na fb, a czasami chlodnik, tak jakby chciala wzbudzic zazdrosc, co zreszta w jakims stopniu sie jej udaje. Ostanio np. pochwalila sie, spotakaniem starego znajomego i wyjsciem na piwo z nim, ale nie rozwijala tego tematu i nie zwierzala mi sie jak przyjacielowi.
A teraz przechodzac juz do calkowitego meritum, ostatnio komunikuje mi, ze ma juz dosc samotnosci. I tutaj wkoncu rodzi sie moje pytanie: traktuje mnie jak przyjaciela, czy raczej probuje mi zakomunikowac cos w stylu "ok, jestem gotowa na zwiazek, dzialaj". Co robic? Wydaje mi sie, ze cos do niej czuje, za tydzien bedzie impreza, na ktorej prawopodobnie bedziemy razem, wyizolowanie jej, zapytanie kim ja dla niej wlasciwie jestem i czego oczekuje jest dobrym pomyslem?

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Wiem, że chęć do czytania drastycznie spada u młodzierzy spada a wraz z nią umiejętność czytania ze zrozumieniem i pisania innych tekstów niż te chędorzone smsy o czym świadczy forma twojego postu ale trzeba chociaż zachowywać pozory do czasu aż się jednak czegoś nauczysz. Wyjechałeś z tematem godnym forum samosia.pl mimo, że na stronie jest dość materiałów abyś bez większego wysiłku sam do tego doszedł. Dziwię się MrSnoofie'mu i darzę go przez to swojego rodzaju szacunkiem, że zamiast cię zbluzgać udzielił ci fachowej rady i streścił do kilku zdań podstawy z tej strony.

Wojtek1243
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa - okolice

Dołączył: 2012-06-11
Punkty pomocy: 308

"zaczalem dawac jej sugestie, ze moze czas rozpoaczac nowy zwiazek ze mna" - No i po co? Nie rób tak więcej. "wyizolowanie jej, zapytanie kim ja dla niej wlasciwie jestem i czego oczekuje jest dobrym pomyslem?" Tego także nie rób, jak jej zapytasz wprost - spierdolisz wszystko. Poczytaj stary podstawy i działaj na tych zasadach.

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Nigdzie nie pisałem, że jestem PUA bo ten problem nie wymaga jakiejś specjalistycznej wiedzy i ja nawet bez tej strony wiedziałem, że proszenie o związek jest poniżej męskiej godności zwłaszcza jeśli w społeczeństwie się utarło, że facet jest ten ,,zły" i nie chce się angażować, a kobieta ta ,,dobra" i stara się zatrzymać faceta przy sobie. Jeżeli naprawdę tego chce to niech się postara. A nie dodałem niczego od siebię bo moim zdaniem MrSnoofie wyczerpał temat i nie ma sensu powtarzać to co on już napisał. I mylisz się nie byłem. Co prawda różne głupoty się kiedyś robiło, ale poczucie własnej godności nie pozwalało mi robić z siebie idioty nawet w imię zauroczenia które myliłem z ,,miłością".

Deezer
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2011-11-27
Punkty pomocy: 2

Co do pisania bez polskich znaków, to tak się nauczyłem i jest szybciej, ale jak chcecie, będe pisał z altem.

MrSnoofie- dzięki za konstruktywne zjechanie i uświadomienie mi paru spraw.

Chojan25- jak już zauważyli, nie wniosłeś do tematu nic. A jeśli o związek, to nigdy o to nie prosiłem.

Rozumiem już, że zawszę trzeba być twardym, nie "miętkim" i sprawić, żeby to ona starała się o mnie.

Podstawy znam, ale nie mogę zrozumieć, czemu zapytanie wprost jak sprawa stoi jest złym pomysłem. Wg. mojego rozumowania pokazałbym szczerość i w pewnym sensie odwage.

Kutanoid
Portret użytkownika Kutanoid
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Miejscowy

Dołączył: 2012-03-17
Punkty pomocy: 364

Z mojego doświadczenia wynika, ze pytanie dziewczyny o takie rzeczy nie prowadzi do niczego dobrego.

-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Popieram kolegę Kutanoida - takie gadki przynoszą zwykle mizerne efekty...

"nie mogę zrozumieć, czemu zapytanie wprost jak sprawa stoi jest złym pomysłem. Wg. mojego rozumowania pokazałbym szczerość i w pewnym sensie odwage."

No właśnie - wg Twojego, męskiego rozumowania. Ale to tak nie działa.
Po pierwsze: jak zadasz takie pytanie, to nie usłyszysz szczerej odpowiedzi. Z różnych powodów: żebyś nie obrósł w piórka, bo ona nie chce wyjść na słabą, bo ma
okres etc...
Sam bym na takie pytanie odpowiedział z uśmiechem - "na razie jesteśmy dobrymi znajomymi" czy coś w ten deseń.
Kiedyś zrobiłem to, co Ty planujesz - we wstępnej fazie znajomości "rozmowy o nas", "zależy mi" i takie inne farmazony... I się przejechałem. Także nie polecam.

Po drugie: wychodzisz na kolesia, który ma ciśnienie, parcie. Cały luz z Waszej relacji znika, a Twoja atrakcyjność maleje. Nie ma nic atrakcyjnego w kolesiu, który podbija do laski i pyta się "co jest między nami?". To Ty masz wiedzieć.

Tak na marginesie, to zastanawia mnie, skąd tak dużo osób ma parcie na związki zaliczając co najwyżej kilka ślimaków z laską...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

Figlarz
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-10-19
Punkty pomocy: 2

W pełni popieram kolegów Kutanoida i Białego Jelenia, takie rozmowy nie przynoszą żadnych korzyści, a wręcz odwrotnie, przekonałem się o tym na własnej skórze, więc daj sobie spokój tego rodzaju tematami. Laska to nie facet, nie postawicie sprawy jasno i będzie wszystko ładnie pięknie, one mają inne myślenie Wink