wlasnie skonczylem ogladac film "podryw na glupka". jakos tak po nim mi sie nasunely pytania, na ktore odp chyba tu jeszcze nie widzialem - ja ma sie bycie dżentelmenem do bycia PU? Jak to jest u Was?
Wiadomka jest ze laski nie zawsze sie przepuszcza w dzrzwiach (arogancko,chocby po to zeby pokazac laskom ze jest sie innym - tak o tym gdzies czytalem).
jak to jest u Was w kwestiach otwierania laskom dzrzwii w samochodzie, odprowadzania pod drzwi domu, odsuwania krzesla w restauracji?
Otwieranie drzwi tak, ale i nie zawsze. Jak mam zły dzień to wbijam pierwszy i się niczym nie przejmuje.
Odprowadzanie to już zależy czy się ma na to ochotę;)
Dosuwania krzesła nigdy nie praktykowałem, tak samo otwierania drzwi w samochodzie( no może raz jak zabierałem koleżankę na studniówkę).
Powiem ci że otwarciem drzwi do samochodu możesz sporo zaplusować bo jest to teraz mało spotykane
To zależy od Ciebie, jakim typem faceta jesteś. Czy czujesz się bad boyem, który niczego się nie boi, czy jesteś człowiekiem opanowanym,szarmanckim, siłą spokoju niczym JAmes Bond, czy też wesołkiem, kórego wszędzie jest pełno.
Wiadomo, że kultura jest ważna i warto niektóre zasady savoir-vivre'u przyswoić, ale też bardzo ważne żeby w tym wszystkim nie pajacować.
Osobiśćie preferuje styl jak go umownie nazwałem "Bonda", ale nie przeginam z lataniem wokół panien i pokazywaniem "o zobaczcie jaki ja wychowany super ekstra jestem".
Czasem troszkę egoizmu nie zaszkodzi.
Dlatego odpowiedz sobie napytanie do czego dązysz, jaki chcesz być i tak się zachowuj, nic wbrew sobie
dokładnie, to popieram, świat schodzi coraz bardziej na psy, a kobiety coraz bardziej zajmują się swoim wyglądem, zamiast zająć się swoim wnętrzem.. To są tylko tzw panienki na jedną noc/ jeden raz i tyle, bo poza dobrym seksem to do życia się już tak nie nadają..
----------------------------
No ale oczywiście czasem, bez przesady - wszystko zależy od Ciebie, żeby robić to z własnej woli i być z tego zadowolonym, a nie "bo tak wypada"
A co do tematu 'dżentelmeństa' - to zależy w dużej mierze od tego jak Ci lepiej, jaki jesteś i jak Ci wygodnie po prostu... Robisz to na co masz ochotę, jak masz w sobie coś z dżentelmena, to czasem np przepuścisz kobiete, pomożesz nieznajomej w czymś, itp..
Rób tak jak Ty uważasz za stosowne.
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
A gentleman is never rude, except on purpose.
Normalnie...NIE MYL DŻENTELMEŃSTWA Z PIESKOWANIEM...drobne gesty jak przepuszczenie w drzwiach to nie pieskowanie i można to robić a nie koliduje z ,,PUA"...normalnie mam wpojone od dzieciaka takie drobne gesty i robię je automatycznie już nie oczekuje niczego i wiem ze nic nie zaznacza ale je robię...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ja staram się jako tako dobrze zachowywać w stosunku do płci pięknej, czyli otwieranie drzwi, puszczenie przodem, ewentualnie pomóc coś ciężkiego zrobić. Lecz znam wielu swoich rówieśników, którzy na codzień obgadują i jawnie wyzywają dziewczyny a jak coś chcą to parę miłych słówek a tamte wszystko zrobią. Żal mi ich i ich głupoty. Ale sobie mówię, że ja to nie inni i muszę jakiś poziom trzymać. Czasem czuję się jak jebany Don Kichot z jakąś pierdoloną misją tylko Dulcynei i Sancho mi brakuje to bym się na wiatraki wybrał. No ale może tak musi być dlatego narazie nie odpuszczam.
Zależy jaka dziewczyna.. Jak myśli, że jest królewną i wpieprzysz się jej przed twarz do drzwi to zrobisz na niej wrażenie. A jak dziewczyna raczej nieśmiała, która nie ma za dużo fanów i już jej się podobasz, no to takie otwarcie drzwi spowoduje plusowanie.
"panować nad sobą to najwyższa władza"
Miły chłopiec jest iluzją narzucaną przez kobiety.
Dżentelmen to coś więcej jak postawa wobec kobiety, to styl życia. Dżentelmenem jest się również w kontaktach z innymi mężczyznami, w interesach, w życiu codziennym, też w kontaktach z kobietami - nie targetami. Wydaje mi się że dżentelmen dba przede wszystkim o swoje życie jako całość, a kobieta jest jego elementem. Podczas gdy PUA jest w całości zorientowane na kobietę.
Wniosek nasuwa się jeden. Jedno drugiego nie wyklucza. Aczkolwiek łatwiej zostać PUA niż być dżentelmenem z krwi i kości. Zaryzykuje stwierdzenie że być PUA można się nauczyć, ale dżentelmenem trzeba się urodzić, albo chociaż wyczuć to w sobie, mieć to we krwi.
Heh tak sobie myślę, że dżentelmen to nie jakiś tam zwykły szary facet tylko prawdziwy mężczyzna, który w całości kontroluje swoje życie, a przy nim domorosły PUA to chłopiec, który biega po galeriach.
chmiel ma 100% racji - dżentelmen to człowiek wiedzący jak się zachować w danej sytuacji, tu już nie chodzi o kontakt z kobietami ale sposób zachowania, prezencja ogólnie.
Ja postępuje mniej więcej tak jak Sekalek napisał jeśli chodzi o przepuszczanie w drzwiach - jeśli widzę skromną, miłą kobietkę to ją przepuszczam, jeśli natomiast w na moim kursie koliduje kurs jakiejś wytapetowanej "dziuni", którą jakby pacnąć w tył głowy, to by jej maska odpadła - nigdy takiej nie przepuszczam.
Co do otwierania drzwi w aucie, to tylko na weselach pani młodej, jak wożę ludzi do ślubu
A ja wam powiem że otwieranie drzwi do samochodu z pewną dozą żartu uśmiechu i może nawet małym negiem jest jak najbardziej na miejscu. Oczywiście nie za każdym razem ale jak zasłuży. Jeśli chodzi o drzwi to jak nieznajoma atrakcyjna kobieta to można głęboko popatrzeć w oczy uśmiechnąć się otworzyć drzwi i zawsze to zostanie docenione. Nie chodzi tu o małolaty. Ale kobiety tak koło 30 doceniają bardziej takie gesty. Im brakuje kultury i obycia u facetów.
Dokładnie. Zdecydowanie częściej starsza kobieta to doceni niż jakaś niedowartościowana małolata lub księżniczka.
ALe jeśli jesteś dobrze wychowany to poprostu robisz swoje, nie szukająć poklasku i aprobaty.
Nie rusza Cię chamstwo i zarazem nie podniecają Cię stwierdzenia pochlebne.