Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dwuletni związek z kobietą

17 posts / 0 new
Ostatni
globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6
Dwuletni związek z kobietą

Witam,

Na tym forum, ten temat jest na dłuższy czas ostatni. Byłem z dziewczyną prawie dwa lata (ja i ona po 24 lata), wszystko było w miarę dobrze, dobre dni były przeplatane z gorszymi, chociaż więcej było złych. Z mojej strony nieuzasadniona zazdrość (choć kiedyś mnie oszukała z jakimś facetem, ale nie spała z nim), wszczynanie kłótni przeze mnie itp. Z jej strony od dłuższego czasu brak zaangażowania, tydzień temu powiedziała, że mnie nie kocha itp., że widzi we mnie tylko złą stronę, ale powiedziała, że daje mi szanse na zmianę i ona z każdym dobrym dniem będzie chciała więcej. Dziś, bo chodziliśmy do psychologa, nie wytrzymała powiedziała tam, że to koniec.

Pytanie konkretne - jest sens, gdy wie się, że źle się robiło, próbować do niej wracać? Ja niby chcę to naprawić, ona mówi, że nie wierzy itp., ale cały czas płacze. Ona może jednak coś czuć do mnie?

Arturekkk
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Stumilowy Las

Dołączył: 2012-11-05
Punkty pomocy: 100

Przeanalizuj początek i koniec waszego związku. Bo po tym co napisałeś nic nie można wywnioskować, poza tym że zmiękłeś.

Więcej informacji, takie jak czy: wkradła się monotonia, przestałeś coś robić w swoim życiu, nie Jesteś zadowolony z własnego życia,...

Seks dalej jest? A może już nawet pocałunki odeszły w niepamięć.

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Seks był 1,5 tygodnia temu, ale go później nie było, bo musieliśmy się z czegoś wyleczyć. Monotonii nie było, były wyjścia na miasto, z tym, że ja z wielu rzeczy robiłem jej wyrzuty, jej cały czas chodziło o to samo, że jej nie wierze, nie ufam w co mówi, że ją zamęczam pytaniami, a ona od jakiegoś czasu powiedzmy 3 miesięcy przestała się angażować, a sprawy nabrały przyspieszenia w sprawie rozstania jak zaczeliśmy chodzić do psychologa, zdała sobie sprawę, że mnie nie kocha, że wcześniej była w rozterce. Zdarzyło mi się ją wyzwać, szarpnąć, ale teraz już powiedziałą, że koniec.

Wiem, co źle robiłem, dlatego pytam, czy jest sens się o nią postarać, bo jest tego warta. Tak jak mówię, jak mówi o tym, że się wyprowadza to płacze (mieszkaliśmy razem), że się ze mną rozstaje to płacze. Dla mnie to sygnał, że może nie do końca jest dobrze jej z tym, że już nie jesteśmy razem. Może się myle? Sama mówi, że to definitywnie, bo ona nie wierzy w moją zmianę, że ona nie będzie mogła zmienić do mnie stosunku.

Arturekkk
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Stumilowy Las

Dołączył: 2012-11-05
Punkty pomocy: 100

Przestałeś Ją uwodzić, skoro przestała się starać, to momentalnie traciłeś w jej oczach. I tak schodzi to w dół, a dobijasz to momentami w których pokazujesz brak stabilności psychicznej. Czyli już przestałeś zadowalać w jednym aspekcie, drugi to brak seksu który również jest dla kobiety ważny.

Dlaczego ona Cię nie kocha? Znaczy że coś się w Tobie zmieniło, kobieta nie kocha Twoją twarz tylko osobowość.

Do psychologa chodzicie w sprawie związku czy może waszych osobistych wewnętrznych problemów?

Czy jest sens to zależy od Ciebie, jeżeli nie wiesz co mogło spowodować to że się odkochała, odpuść. Inaczej będziesz cierpiał dodatkowo i nic nie zmienisz, tylko dobijesz wasz koniec.

A skąd masz wiedzieć gdzie szukać problemu?

Otóż napiszę Ci:

- seks (jest czy go nie ma?) NIE

- Twoja osobowość (Potrafisz dać sobie radę w kryzysowych momentach? Jesteś nieugięty psychiczne, czy kobieta może polegać na Twoim przywództwie) NIE

- Utrzymanie (Jak z pracą, masz kiepską, zadowalającą czy może utrzymujesz się dzięki rodzicom. Macie szanse na przetrwanie na tym świecie?) Tego to nie wiem, sam oceń

Tego byłoby więcej, ale może kiedyś napiszę bloga o tym.
Problemy nie wynikają ze spięcia w mózgu u kobiety, tylko od nas. Dobrze jest przeanalizować pierw Siebie.

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Ja wiem, gdzie szukać problemu, co pisałem wcześniej. Tym problemem było to, że przez dłuższy czas naszego związku, gdzie już mieszkaliśmy razem, potrafiłem ją wyzwać, szarpnąć, wymyślać, że robi coś czego nie robiła, a ona cały czas mi powtarzała, żebym się zmienił i w końcu w niej coś siadło.

SEKS: jest, tylko od 1,5 tygodnia mam mały problem ze zdrowiem i ustaliliśmy, że go nie będzie (nie wiem skąd twierdzisz, że go nie ma)

MOJA OSOBOWOŚĆ: Nie będę tego oceniał, bo napiszę Ci, że gadasz bzdury, w sumie to napisałem.

Utrzymanie: Zarabiam zapewne więcej niż większość osób siedzących tu na stronie (pomijając 18 latków, albo młodszych, którzy co najwyższej to dostają kieszonkowe). Od mamy nie wziąłem pieniędzy od 6 lat.

Dobrze napisałeś, problemy są w nas, a nie wynikają ze spięcia w mózgu u kobiety.

PatrickPatrick
Portret użytkownika PatrickPatrick
Nieobecny
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: pełnoletni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2011-06-06
Punkty pomocy: 330

Zacznę tak...
Oszukała Cię z kolesiem. Dla mnie, po moich życiowych perypetiach z laskami i doświadczeniu, jakie dzięki temu zyskałem oznacza to jednoznacznie, że jak raz okłamała z jednym, to może kłamać przy każdym kolejnym.
Tak samo nie wierzyłbym w to, że nic ich nie łączyło, jeżeli miała z nim dłuższą relację, o czym zapewne nigdy Ci nie powie, no chyba, że już będzie po wszystkim baaardzo długo.
Kobiety z reguły nigdy się do takich rzeczy nie przyznają, bo zawsze znajdą uzasadnienie w jakiejś wymówce, typu: "nie poświęcał mi tyle czasu na ile zasługuję. No to mu teraz pokażę, pofigluję z innym".

Jeśli powiedziała, że nie kocha, to bądź mężczyzną i mimo całego bólu oraz cierpienia odejdź od niej. Pewne jest, że wróci szybciej niż myślisz, ale wtedy prawdopodobnie będzie już po wszystkim i będziesz ją miał gdzieś. Skoro teraz nie docenia, to nawet jak po stracie doceni, to jesteś jakąś zabawką? Rzuci Cię do kosza z innymi zabawkami a potem, gdy się jej zachce wyjmie i znów się pobawi do znudzenia. NIE MA TAKIEJ OPCJI!

Odpowiem teraz na Twoje pytania. Nawet jeśli coś czuje, to jak widać - sama nie wie czego chce. Jeśli zaczniesz "pieskować", to znów ją stracisz. Jak powiedział Neil Strauss - "aby odzyskać kobietę, musisz być gotowy ją stracić".
Dlatego ja bym ją olał i czekał jak się to rozwinie, ale jak napisałem w dwóch pierwszych akapitach, mimo tego, że na pewno wiele Was łączy i nie chcesz tego porzucać, to dałbym jej "kosza".
Urodziliśmy się z jajami. W takich sytuacjach warto je pokazać, aby być 100%towym mężczyzną Smile

*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Nie chce opisywać dokładnie na czym to polegało z tym kłamstwem, bo to długa historia. W skrócie: pisała z kolesiem, którego poznała przez internet, jak nie byłem z nią, pisała dalej, choć byliśmy razem, wyjechałem na miecha, spotkała się dwa razy z nim, powiedziała sama o tym, potem zero kontaktu z nim. Wiem, że nie było seksu, po prostu spotkania z kolegą.

Mówisz, że może czuje, że może sama nie wiedzieć czego chce? Ja czułem, że pomiędzy nami relacje się zdecydowanie pogarszają, poszliśmy do psychologa, próbowaliśmy naprawić związek, ona tydzień temu powiedziała, że nie kocha mnie. Wiedziałem, że większość to moja wina, że wymyślałem dziwne historie itp., ona zdecydowała tak nie inaczej.

Ku***, nie chce się żalić, ale tak jak piszę, jest sens, by próbować wrócić? Ona się wyprowadza (drugie mieszkanie jej rodziców), ja szukam nowego lokalu, czy jest sens próbować po jakimś czasie?

Powiem tak, jest to dla mnie trudne, szczególnie, że niby miałem szansę i chciałem ją wykorzystać (ona powiedziała dziś u psychologa, że dała mi ją bo się martwiła, co się ze mną stanie później, po rozstaniu), czyli jej nie ranić słowami i czynami. Wyszło od tego, że pokłociłem się jej matką i ona zaczęłą fochy strzelać.

Tee Hee
Portret użytkownika Tee Hee
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-08-15
Punkty pomocy: 52

Stary, krótka odpowiedź, jesteś spalony. Nie, nie warto próbować. To pachnie toksycznym związkiem z twoim chorym udziałem włącznie. Ja na własnym przykładzie mówię Ci, że szanse na wypalenie masz takie jak wygrana w totka.

Wiem, że początki rozstania są ciężkie, ale pamiętaj ... BUDUJĄCE. Teraz jest Ci źle, ale z każdym dniem będzie lepiej. A tymczasem popracuj nad podejściem i trzymaniem związku i szukaj czegoś świeżego, bo w tym już zawsze będziesz spalony, zawsze będzie coś nie tak, aż w końcu po raz kolejny wylądujesz na dupie. Pozdrawiam i powodzenia Wink

PS. A propos komentarza wyżej. Dała Ci kolejną szansę, ale chyba tylko litość nią kierowała. Jak sam widzisz, dużo spieprzyłeś, pieskowałeś i popełniłeś szereg podstawowych błędów. Po raz kolejny: DAJ SOBIE I JEJ SPOKÓJ. Krzyżyk na drogę dla niej, a dla Ciebie porządna lekcja, z której wyciągnij jak najwięcej.

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Tylko w jaki sposób może kręcić z jakimś typem, czas spędzamy razem, dodatkowo z nią mieszkam? Niby może pisać przez internet, ale to też odpada na 99% z różnych względów. Niby może w pracy (pracuje w przedszkolu), ale co w pracy sobie flirtuje jak zajmuje się dziećmi, powiedzmy, że dałoby się to pogodzić, jak się chce, natomiast co dalej? W pracy kontakt, poza pracą zero?

Odox
Portret użytkownika Odox
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 137

Zrób sobie przerwę. Wyjedź na weekend, idź się pobawić, idź na siłke ... cokolwiek... Po prostu nie myśl o niej przez 1 miesiąc. A jak już to zrobisz to po prostu podejdź do tego tematu ponownie za miesiąc. Obecne targają Tobą takie emocje że cokolwiek jakbyś chciał ratować (jeśli jest co) po prostu spierdolisz.

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

I jak tu rozumieć kobiety? Ja byłem już przygotowany na to, żeby odejść, w duchu coś tam mnie bolało, ale miałem już dalszy plan, a ona budzi się koło mnie patrzy mi w oczy i mówi, że to zbyt pochopne, że ona nie chce już cierpieć, zaczęła płakać. Zapytałem co teraz czuje, a ona, że nie wyobraża sobie życia beze mnie, że w nocy nie spała itp. Żeby, aż tak? Teraz to ja mam mętlik w głowie.

bubka
Portret użytkownika bubka
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: okolice Poznania

Dołączył: 2011-12-04
Punkty pomocy: 89

Bądź gotowy, że jutro może powiedzieć Ci coś innego - że jednak myliła się (taka ot chwilowa emocja się pojawiła). Nie bierz za bardzo tego do siebie co ona mówi.
Uważam podobnie jak Odox, że nie jesteś w stanie racjonalnie teraz myśleć i podejmować decyzji i powinneś, gdzieś się wyrwać, coś z sobą zrobić. Weź wolne na dwa trzy dni albo w week wyjedź na rano samochodem, zrób sobie gdzieś wycieczkę do innego miasta, a przez ten czas nie odzywaj się za bardzo (najlepiej wyłacz telefon). Ona zatęskni (może), a Ty podczas takiej wycieczki sobie dużo poukładasz. Tylko jedno ale, zrób to dla własnego odpoczynku, a nie dla niej. Gdy bedziesz jechał przed siebie, nie będzie Cie interesować nic innego, oderwiesz się od codzienności to naprawdę potrafią do głowy przyjść bardzo dobre refleksje:)

szanuj siebie to i inni będą Ciebie szanować...

Mugen
Portret użytkownika Mugen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2012-07-31
Punkty pomocy: 555

Bawi się tobą jak chce. Jebnij chłodnik i się czymś zajmij. Za miętki jesteś stary

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Weź przeczytaj wcześniej, co pisałem. Ja z nią mieszkam. Chłodnikami byś rzucał chyba tylko. Bawi się? Byłeś ze mną w tym momencie, gdy sama płakała? Widziałeś to wszystko? Jak kobieta tylko coś raz zrobi, a potem zmieni zdanie, to co od razu się bawi? Czy ty nie miałeś nigdy tak, że raz coś zrobiłeś, a potem żałowałeś? Zapewne tak miałeś, bo jesteś tylko człowiekiem.

Mugen
Portret użytkownika Mugen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2012-07-31
Punkty pomocy: 555

jak ona używa push and pull jak cholera. Raz mówi że tak innym razem nie. Ktoś tu kiedyś dobrze napisał "jak kobieta robi coś czego zupełnie nie rozumiesz to znaczy że w coś gra". Tak samo jak ona tylko ty tego nie widzisz bo emocje ci głowę opanowały. Zrób cokolwiek bo obecnie ona może z tobą zrobić wszystko. Pozdro i powodzenia

globtroter
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Warszawa i okolice

Dołączył: 2010-07-10
Punkty pomocy: 6

Czy wszystko to nie powiedziałbym. Może i gra, tylko, że ja tyle rzeczy wobec niej zrobiłem złych, a ona nic nie robiła złego, więc myślę, że po jakimś czasie mogła uświadomić sobie, że nie ma więcej siły wysłuchiwać moich wyzwisk, czy jak potrafiłem ją szarpnąć, a jak sama powiedziała, że tej nocy wiedząc, iż już właśnie mnie straciła, jednak uświadomiła sobie, że tracić mnie nie chce, bo miała mętlik w głowie. Ku***, emocje w niej chodziły i nie wiedziała, to się po prostu przekonała o tym co czuje. Jestem daleki od bronienia jej, bo bym tutaj nie pisał, no ale trochę dystansu na takie sprawy trzeba też mieć. Powiedziała mi, że zastanawiała się jak jej życie będzie wyglądało beze mnie i nie potrafiła znaleźć na to odpowiedzi, poza tym czuła, że będzie wielka pustka.