Witam.
W przeciągu ostatniego tygodnia miałem dwa spotkania z dwiema różnymi kobietami. Pomyślałem, że troszkę pobawię się i do każdego spotkania podejdę inaczej. Ok, do rzeczy:
Kobieta nr. 1:
Nie ważne gdzie ją poznałem, ale trochę o niej już wiedziałem. Przed spotkaniem wymieniliśmy parę zapoznawczych esów. Spotkanie było luźne, byłem pewny siebie bo wiedziałem już trochę o niej. Było dużo dotyku z mojej strony(oczywiście nie od razu
, stopniowo był wprowadzany). Spotkanie zakończyło się pocałunkiem z jej strony. Spotkanie trwało około 4h
Kobieta nr. 2:
Do tej dziewczyny podszedłem inaczej. Miałem numer, umówiłem spotkanie. Nie było zapoznawczych esów, jedynie co, to wiedziałem jak się nazywa. Przywitanie standard - buziak w policzek. Z tą kobietą była tylko rozmowa zero dotyku(no może jeszcze jakieś nieśmiałe spojrzenia
). Spotkanie trwało około 2h. Na pożegnanie chciałem ją pocałować w policzek, ale tu zostałem zaskoczony. Dziewczyna pocałowała mnie w usta.
Zakończenie spotkania nr.1 nie zdziwiło mnie(dążyłem do tego, ale mnie uprzedziła
), natomiast po spotkaniu nr. 2 jestem zdziwiony jej reakcją.
Nie wiem jak to mam sobie tłumaczyć i czy w ogóle warto to jakoś tłumaczyć. Ogólnie to jestem nieśmiały, a moje doświadczenia z kobietami są w opłakanym stanie(powolutku staram się to zmieniać). Z wyglądu nie przypominam Brada Pitta
...
Co do podrywania jestem laikiem - próbuję wszystkiego, bawię się tym, robię doświadczenia...
Aaaa no i uprzedzam: nie, nie wkręciłem się w żadną z nich
. Jak już mówiłem, traktuję to jako zabawę i zbieram cenne doświadczenie
. Z kobietą nr. 1 będę widział się w poniedziałek, natomiast z nr. 2 jeszcze nie wiem kiedy, ale pewnie po weekendzie zadzwonię do niej. 
Ale ty się chciałeś teraz pochwalić czy co?
Ja tutaj nie widzę żadnego konkretnego pytania. Jedynie można wyciągnąć wniosek taki, że nie ma złotego środka na kobiety bo każda jest inna.
PS. Nie, nie warto sobie tego tłumaczyć. Leć dalej i rób swoje
---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.
Dla facetów ważne są działania. Stąd tematy, CO ROBIĆ.
- zadzwonić czy wysłać esa
- powiedzieć tak, czy srak
- odzywać się następnego dnia, czy po trzech dniach
- patrzeć lewym okiem w prawe, czy odwrotnie
- ...
Dla kobiet ważne jest to JAKI jesteś, jaka jest twoja wartość. Działania ujawniają twoje cechy, ale nie tylko one. Jest jeszcze cała rama, tworzona przez niezamierzone zachowania.
Wniosek, obie odebrały cię jako atrakcyjnego gościa, z którym chciały się pocałować.
P.S. Jak masz dwa targety w jednym czasie, to nie jesteś needy (napalony na tą jedyną laskę). Wtedy to kobieta musi wykazać inicjatywę, powalczyć, pouwodzić. Jeżeli uzna, że warto (masz dobrą ramę), ofc.
Nieważne, co robisz i mówisz. Ważne, co kobieta ma w głowie.
Tym "złotym środkiem" mogła się okazać właśnie Twoja zabawa, pozytywna energia i ten flow, który masz jak idziesz i robisz wszystko spontanicznie.
Jeśli na każdym ze spotkań byłeś sobą, byłeś spójny z tym co robisz, nie było w tym jakiejś sztuczności - panny to wyczuły, stąd pewnie taki a nie inny efekt.
Po prostuj je sobą zaintrygowałeś , rób tak dalej, tylko nie obrośnij w piórka
.
Gratulacje i powodzenia w dalszej "zabawie".
Wiesz, kiedyś jedna mnie zajebiście pocałowała po pierwszej randce, ja już tutaj wielkie plany domykania na kolejnym randez vous a tu się okazało, że to był pocałunek na pożegnanie absolutne, dostałem tytanową zlewkę
Nad tym się właśnie zastanawiam
.
Prawdopodobnie dowiem się w niedługim czasie, czy był to pocałunek typu "spierdalaj", czy "liczę na następne spotkanie"
.