Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

DW, czyli jak zdobyć numer i skopać.

4 posts / 0 new
Ostatni
Angelos
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-06-20
Punkty pomocy: 0
DW, czyli jak zdobyć numer i skopać.

Muszę przyznać - strona dała mi dużo. Bywają momenty, gdy wchodzę tutaj i czytam, by się uspokoić. Dzięki niej ze zwykłego nerdziaka stałem się dość rozmownym i lubianym człowiekiem. Ale dość, czas opowiedzieć o tym, co trochę mnie ukłuło.

Otóż dzień wagarowicza. Ja i znajomi, jako jedyni z klasy poszliśmy się wyszaleć, podczas gdy inni grzali krzesełka na apelach. Wiem, nie przypominamy ludzi z "elitarnego liceum" Tongue. Wybraliśmy się do jednego baru, siadamy i idę do baru. Poprosiliśmy o 4 piwa, w odpowiedzi prośba o dowodzik. Jesteśmy na granicy zbawiennej 18, ale jej nie przekroczyliśmy. I challenge failed. Już zbieram się z kumplem, by powiedzieć, że nie mamy co tutaj szukać, aż pojawia się druga grupa. Bez ryzyka nie ma zabawy, co nie? Tongue Podchodzę więc i przejmuję inicjatywę. Kolega zawsze walczy ze sobą, gdy ma się odezwać do nieznajomych. Jakimś cudem dwie osoby z sześcioosobowej grupy miały dowód. Były tez tam dwie dziewczyny. Jedna wpadła mi w oko szczególnie. Ale o tym później. Wypiliśmy po piwku izaczynamy grać w butelkę. Druga grupa zaczyna grać w coś podobnego, ale w swoim towarzystwie. W pewnym momencie wypada na mnie. Dostaję zadanie - podejdź do blondynki i dostań jej numer. Tak, pomysł dobrej znajomej Tongue. Kieruje się więc w tamtą stronę i pytam, czy mogę jej przeszkodzić. Oczywiście jej znajomi się śmieją i dostajemy aplauz. Może to ich zawiodło, ale ja tylko wyciągam telefon i pytam czy da swój numer. Coś wpisuje. Dziękujemy sobie, odchodzimy.
Ja z moimi ludźmi jeszcze trochę posiedzieliśmy, po 30 minutach już nas nie było.
Dzisiaj, czyli 3 tygodnie później siedzę na imprezie ze znajomymi. Było trochę stylowo, ja przypomniałem sobie o tym numerze. Wyciągam telefon i pytam, czy kojarzy sytuacje. Odpowiedź mnie trochę zaskoczyła - tak, kojarzy. Upewniam się, czy to ona, po czym piszę, ze mnie trochę zadziwiła. W odpowiedzi dostaję wiadomość, że wybacz, ale nie szukam znajomości. Trochę podobne do wybacz, ale mam chłopaka, ale wydawało mi sie zupełnie różne. Lekko zbity z tropu odpowiadam, że to, że napisałem nie oznacza, że szukam znajomości przez telefon i nie należę do szukających(tak, lekka hipokryzja, ale tylko to mi przyszło do głowy). Odpowiedz po 20 minutach - nie czuj się urażony. Dosłownie wysłane przed chwilą.

Tutaj pytanie do Was, Panie i Panowie - jakie ewidentne błędy popełniłem, i czy jest jeszcze szansa na rozegranie tego? Wink

Góral24
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Brenna

Dołączył: 2012-07-30
Punkty pomocy: 150

No, ale skoro bierzesz od laski numer i odzywasz się po 3 tygodniach (sic!) to się nie dziw, że Cię olała.

Trzeba było napisać wcześniej (tfu zadzwonić), wtedy nie musiałbyś jej pytać czy Cię pamięta tylko zapraszasz ją na soczek czy spacer i voila.

Moim zdaniem tu nie ma co rozgrywać, no ewentualnie jakbyś na nią kiedyś tam przypadkiem trafił to możesz pogadać, ale skoro mówi Ci że nie szuka znajomości to nic nie zrobisz.

DavidNoFuck
Portret użytkownika DavidNoFuck
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2011-12-14
Punkty pomocy: 244

Widziała Was,że gracie w butelkę i domyśliła się pewnie,że dostałe takie zadanie.Dała Ci ten numer bo pewnie nie była pewna czy o to chodziło.Ale gdy Ty nie odzywasz się 3 tygodnie to już wiedziała po co wtedy do niej podszedłeś i teraz dopiero się obudził wielki książe jak sobie o niej przypomniał. Dziewczyny nie lubią jak się do nich podchodzi tylko dlatego bo założyłeś się,że to zrobisz. Pozdroo

PS.
I jeszcze piszesz,że nie szukasz znajomości przez telefon,i też nie należysz do szukających. No to po co do niej piszesz ?

Angelos
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-06-20
Punkty pomocy: 0

Wiem, zaprzeczylem samemu sobie, jednak to mnie trochę zdziwiło. Napisałem, dlatego, ze przez pierwsze dwa dni walczyłem ze sobą, by napisać, potem myśli zaczęły krążyć wokół zaliczenia semestru i dopiero przy stypowym wyjściu przypomniałem sobie o tej sytuacji.
Dziękuję za słowa krytyki i informacje. Rozjasniliscie mi, jakie błędy popełniłem.