Cześć.Moim marzeniem zawsze było być osobą z którą miło spędza się czas,być tzw duszą towarzystwa.Ale zawsze miałem z tym problem,zawsze miałem problem z rozmową z innymi czy z rówieśnikami czy z kobietami,po prostu nie wiem o czym i jak gadać.Gdy jestem w grupie zawsze siedzę jak mysz pod miotłą,cichy i nie śmiały,nie wiem co robić zależy mi na tym aby każdy z przyjemnością spędzał ze mną czas.Często jak próbowałem wnieść coś do rozmowy to każdy jakoś dziwnie to przyjmował albo komentował tak aby obniżyć moją wartość.Nie wiem co robić aby każdy mnie szanował,lubił i chciał ze mną spędzać czas.Ostatnio umówiłem się z dziewczyną i zjebałem sprawę przez ten problem ;|.Proszę doradźcie mi jakoś bo na prawdę nie wiem co robić.
jakis cczas temu mialem identyczny problem...teraz nie moge o sobie powiedziec ze jestem prawdziwa dusza towarszystwa ale widze spory progres i widze jego efekty.
na poczatu zacznij od tego w jaki sposob mowisz w towarzystwie- mow glosno,wyraznie, rob pauzy - bo kiedy mowisz cicho moze byc tak ze innym nie chce sie na Tobie skupiac,na tym co mowisz.
inna kwestia-poczucie humoru. Mozesz nie byc dusza towarzystwa,mozesz siedziec cicho ale jesli masz poczucie humoru, to nwet wtedy gdy od czasu do czasy walniesz jakis smieszny tekst, powiesz cos smiesznego to inni lepiej sie bd w Twoim towarzystwie czuli.
Nieśmia jestes? postaraj sie to zmienic- stan sie pewny siebie.
Chcesz aby inni lubili Cie sluchac? najlepsza opcja w tym wypadku jest wypowiadanie sie szczegolnie w kwestiach w ktorych masz jakiekolwiek pojecie-a najlepiej takich ktorymi sie interesujesz-wowczas bedziesz mial pole do popisu przed setem badz pojedynczymi osobami.
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Stary jesteśmy w tym samym wieku tak więc będę do ciebie mówił raczej żargonem aniżeli poprawną polszczyzną.
Po pierwsze jak rozmawiasz z ludźmi to patrz im głęboko w oczy, to sprawia wrażenie głębokiej więzi. Ważne jest w które oko patrzysz, jeśli nie jesteś w stanie utrzymać wzroku patrz na linię pomiędzy oczami. Jeśli chcesz ukazać dominacją (że ty tu rządzisz) patrz na tzw. " trójkąt". Wyjaśniając jest to punkt z którego powstaje wierzchołek trójkąta równobocznego który podstawę ma na linii oczu.
Po drugie twoja mowa ciała, jeśli chcesz mieć dobry kontakt rozmawiaj jak najczęściej. Miej postawę Alpha, mając ją zniechęcasz "słabsze" osobniki do ataku na ciebie. (głowa do góry, wypnij klate, wciągnij brzuch, lekki tajemniczy uśmiech)
Po lewej stronie masz podstawy, o ile dobrze pamiętam Kejszyn napisał blog o czym rozmawiać z kobietami.
Jest wiele sztuczek które pozwalają sprawić iluzję głębokiej więzi. Dla przykładu jest to synchronizacja oddechu, tylko osoby o bardzo głębokiej i długiej więzi zazwyczaj są do siebie bardzo podobne.
Jesteś prawdopodobnie WS (Wampirem socialnym) który alegorycznie jak jego wiekowy odpowiednik wysysa energię swoją silną(?) ramą. Zawsze bądź zabawny (nie śmieszny), tajemniczy i niedostępny.
To ty jesteś nagrodą, twoje towarzystwo cie blokuje, śmieją się z ciebie? Zmień je! Lepiej zacząć wszystko od nowa niż babrać się w do połowy pełnym szambie.
Jest tego multum, a mi zwyczajnie szkoda życia ażeby wszystko opisywać. Panowie dopiszcie mu coś od siebie.
Pozdrawiam,
Thomson1708.
Człowiek umiera tylko raz, a odradza się tyle razy ile tylko chce..
Na początku od razu podpiszę się pod tym co powiedzieli moi dwaj poprzednicy.
Co do pozycji i mimiki to poćwiczyłbym przed lustrem bo czasem wydaje nam się że robimy cwany uśmiech albo świdrujące spojrzenie, a w rzeczywistości wyglądamy głupio.
Więcej wiary i więcej luzu. Poza tym nie możesz podchodzić do sprawy tak, że za wszelką cenę musisz coś powiedzieć bo tym samym sam się blokujesz. Zwróć uwagę jakie tematy najczęściej u Ciebie przewijają się w towarzystwie i zgłębiaj je: muzyka, filmy, imprezy, relacje międzyludzkie. Ważne żebyś w różnych kwestiach miał wyrobione zdanie.
Masz pewnie też swoje zainteresowania. One są Twoim atutem.
Poczucie humoru? Z tym będzie jednak ciężko. Żartów można się nauczyć, ale to coś więcej. to umiejętność dopasowania się do sytuacji i szybkiego reagowania na nie. Wyłapywanie właściwych momentów i przedstawienie ich w odpowiedni sposób. Nie mniej zawsze można to doszlifować.
Pozdro i powodzenia!
Przechodziliśmy przez to, spokojnie
A więc:
Twoim problemem nie jest w cale brak bycia komunikatywnym w grupie, ale brak komunikatywności z samym sobą. Zobacz, że tak naprawdę potrzebujesz zainteresowania grupą, bo sam nie jesteś sobą wystarczająco zainteresowany. Potrzebujesz szacunku kogoś, bo sam odpowiednio nie szanujesz siebie. Do czego to zmierza? Czyżby, że potrzebujesz akceptacji innych, bo nie potrafisz jeszcze ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE?
W tym szukaj rozwiązania. Pokochaj siebie, aby móc kochać innych i aby inni kochali ciebie. Szanuj siebie, a inni będą szanować ciebie. Wiem, łatwo powiedzieć, ale jak zacząć szanować siebie?
No to po pierwsze: akceptacja samego siebie, to co robisz jest okej, to jaki jesteś jest okej, to co się dzieje jest okej. Jednak, ty wymagasz czegoś więcej. Wiesz, że jesteś introwertykiem i to ma swoje plusy. POKOCHAJ TO, POKOCHAJ SIEBIE, wtedy momentalnie będziesz mógł spójnie uczyć się nowych umiejętności typowych dla ekstrawertyka.
Ja jestem z natury introwertykiem, ale zaakceptowałem to kim jestem i się z tego cieszę. Nie umiałem porozumiewywać się z grupą i byłem nieśmiały w kontaktach z wieloma osobami. Ba, nawet pojedynczo, bo myślałem, że jak nie potrafię z grupą to na pewno i pojedynczo! ! ! jakże się myliłem. Zaakceptuj to kim jesteś, zauważ swoje plusy. Zauważ także wady i je niweluj. Zmieniaj się, bo to jest naturalne i przyjemne!
Potrafisz zrobić co tylko chcesz, wiesz, że możesz osiągnąć sukces, bo jeżeli mi się udało- to i tobie może się udać!
Śmieją się z ciebie? A może to tylko próba, aby nauczyć cię Inteligencji Emocjonalnej, abyś potrafił opanowywać emocje? Szybciej dorośniesz, widzisz plusy?
I pamiętaj złotą zasadę, że jeżeli wchodzisz z nastawieniem do grupy, że jesteś/zrobisz z siebie pajaca, to wiedz, że to się sprawdzi! Jeżeli wejdziesz z innym, typu 'jestem wyluzowany i normalnie pogadam' i będzie to spójne- to mój drogi- zobaczysz magie!!!
Twoje nastawienie jest zatem mega ważne, myśli takie jak: 'nic mi się nie uda' odstaw, odłóż na bok. Zajmij się takimi myślami jak: 'następnym razem będzie lepiej', 'uda mi się, wiem że mogę', 'jestem wspaniały, bo jestem!'.
Tutaj napisałem ja, ale też i wiele innych użytkowników wartościowe blogi i spróbuj odnaleźć siebie w tych wpisach!
W ramach niejasności, pisz, kontaktuj się, wypowiadaj na forum, a przede wszystkim szukaj odpowiedzi!
pozdrawiam
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Przechodziliśmy przez to, spokojnie
A więc:
Twoim problemem nie jest w cale brak bycia komunikatywnym w grupie, ale brak komunikatywności z samym sobą. Zobacz, że tak naprawdę potrzebujesz zainteresowania grupą, bo sam nie jesteś sobą wystarczająco zainteresowany. Potrzebujesz szacunku kogoś, bo sam odpowiednio nie szanujesz siebie. Do czego to zmierza? Czyżby, że potrzebujesz akceptacji innych, bo nie potrafisz jeszcze ZAAKCEPTOWAĆ SIEBIE?
W tym szukaj rozwiązania. Pokochaj siebie, aby móc kochać innych i aby inni kochali ciebie. Szanuj siebie, a inni będą szanować ciebie. Wiem, łatwo powiedzieć, ale jak zacząć szanować siebie?
No to po pierwsze: akceptacja samego siebie, to co robisz jest okej, to jaki jesteś jest okej, to co się dzieje jest okej. Jednak, ty wymagasz czegoś więcej. Wiesz, że jesteś introwertykiem i to ma swoje plusy. POKOCHAJ TO, POKOCHAJ SIEBIE, wtedy momentalnie będziesz mógł spójnie uczyć się nowych umiejętności typowych dla ekstrawertyka.
Ja jestem z natury introwertykiem, ale zaakceptowałem to kim jestem i się z tego cieszę. Nie umiałem porozumiewywać się z grupą i byłem nieśmiały w kontaktach z wieloma osobami. Ba, nawet pojedynczo, bo myślałem, że jak nie potrafię z grupą to na pewno i pojedynczo! ! ! jakże się myliłem. Zaakceptuj to kim jesteś, zauważ swoje plusy. Zauważ także wady i je niweluj. Zmieniaj się, bo to jest naturalne i przyjemne!
Potrafisz zrobić co tylko chcesz, wiesz, że możesz osiągnąć sukces, bo jeżeli mi się udało- to i tobie może się udać!
Śmieją się z ciebie? A może to tylko próba, aby nauczyć cię Inteligencji Emocjonalnej, abyś potrafił opanowywać emocje? Szybciej dorośniesz, widzisz plusy?
I pamiętaj złotą zasadę, że jeżeli wchodzisz z nastawieniem do grupy, że jesteś/zrobisz z siebie pajaca, to wiedz, że to się sprawdzi! Jeżeli wejdziesz z innym, typu 'jestem wyluzowany i normalnie pogadam' i będzie to spójne- to mój drogi- zobaczysz magie!!!
Twoje nastawienie jest zatem mega ważne, myśli takie jak: 'nic mi się nie uda' odstaw, odłóż na bok. Zajmij się takimi myślami jak: 'następnym razem będzie lepiej', 'uda mi się, wiem że mogę', 'jestem wspaniały, bo jestem!'.
Tutaj napisałem ja, ale też i wiele innych użytkowników wartościowe blogi i spróbuj odnaleźć siebie w tych wpisach!
W ramach niejasności, pisz, kontaktuj się, wypowiadaj na forum, a przede wszystkim szukaj odpowiedzi!
pozdrawiam
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Mała barbie nie wie co zrobić boi się oceny otoczenia, nie jest pewny własnej wartości, ocenia się przez pryzmat jakiś typków. TELL ME WHY ???? KURWA ZNAJDŹ TE 2 KULE MIEDZY SWOIMI NOGAMI I ZRÓB Z NICH UŻYTEK, JESTEŚ MĘŻCZYZNĄ WIESZ JAKI MASZ FART???