Czesc.
Nudzilem sie w Swieta. Odciety od pracy, znajomych, pasji, postanowilem zrobic male dupobranie po necie hehe. Do tej pory z randkami przez neta nie mialem pozytywnych doswiadczen, no ale alkohol i opowiesci znajomych zrobily swoje. Myk myk, sympatia, zaloz profil, dodaj zdjecie, pierdoly, myk myk szukam dupeczki i bach ! sama jakas pisze, wysylacjakies oczka pierdoly. W jej profilu strona a4 o wymaganiach wzgl faceta, o sobie "szczatkowe" informacje, no i kwintesencja - BRAK FOTY. Costam nawija nawija, odrazu wyszlo ze chce sie ze mna umowic, najchetniej na piwo. Foty dac nie chce, tlumaczy ze potem, bo prywatnosc bla bla. No to napisalem, daj fejsa. - nie bo prywatnosc bla bla, dam jesli sie poznamy normalnie, albo jak bedziemy duzo rozmawiac i poznamy sie lepiej. Fajnie, ale nie zamierzam napierdalac w klawiature, tylko cohonesami po tyleczku:~]. Sek w tym czy ten "tyleczek" nie jest kawalem pasztetu, lub 50 letnim "Panem Wojtkiem ". W rozmowie i opisie podkresla swoja atrakcyjnosc poprzez cytowanie ze ktos sie o niej tak wypowiadal. Umowilibyscie sie na taka randke w ciemno?
krótko i na temat NIE, jak nie chce dac foty to niech sie buja
Ja bym się nie umówiła,ale w sumie chyba niczym ci nie grozi takie spotkanie w razie czego weźmiesz nogi za pas jak to mówią ;P A odnośnie znajomości internetowych,to ostatnio miałam jedno ciekawe na gg. Napisała do mnie dziewczyna baaardzo zainteresowana rozmową o seksie,nie pytając wcześniej o orientację. Po kilku grzecznych odmowach przysłała mi zdjęcie swojej pupy,może miało sprawić że jednak zmienię zdanie i choć to była całkiem ładna pupa zdania jednak nie zmieniłam,ot internetowe znajomości ;P
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
osobiscie to nie, niech wysle na maila albo cos jak ma opory
zreszta sam sobie odpowiedziales ,,sek w tym czy ten "tyleczek" nie jest kawalem pasztetu, lub 50 letnim "Panem Wojtkiem'' - i tyle w temacie.
ignorancja i egoizmem jest to ze laska sama pierwsza pisze do niego oceniajac go wlasnie po fotach a sama foty nie chce dac.
Zlosliwy komentarz. +5 do podleczenia wlasnych kompleksow.Tak trzymaj !
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Marso świetnie odpowiedział/podsumował wszystkie wcześniejsze komentarze.
Jednak Ty najwyraźniej tego nie zauważyłeś...
Mozliwe, jesli tak to przeprasam. Net ma to do siebie, ze latwo o niezrozumienie Btw. dziekuje za odpowiedzi i Wasze opinie. Tez jestem sceptykiem podrywu w necie, jednak chcialem sie troche pobawic i poznac Wasze doswiadczenia, rady na ten temat. Zalozylem ze laski bez zdjec sa albo brzydkie, albo naddzwyczaj ladne. W tym przypadku ustalilem termin spotkania, i przy potwierdzeniu postawilem warunek ~ fota na maila(" zebym wiedzial kogo szukac na miejscu) albo odmawiam. Brak odpowiedzi. Czyli raczej pasztet
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
A jaka masz pewność, że fotkę ktòrą Ci wyśle będzie przedstawiała ją?
odpuść 
Znasz jej wiek/imię/miejsce zamieszkania/szkołę? jeśli tak, to spróbuj ją namierzyć na n-k
Ludzie podają o sobie tyle informacji, że czasami w bardzo łatwy sposób kogoś odnaleźć
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
A jak chce , niech się umówi - jak go "panna" wystawi, to przynajmniej chłopak ruszy dupę z domu ;D - same korzyści, a nóż jeszcze przy okazji poznasz po drodze na spotkanie / ze spotkania jakąś uroczą długonogą blondynkę?
Wypadki chodzą po ludziach ;D .
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Jak już nawet przekonasz ją by wysłała Ci zdjęcie to niech będzie to w formie takiej, że np. niech napisze na kartce "dla 'twój nick'" i zrobi sobie z nią samojebke. Bez zdjęcia albo idziesz na żywioł i się spotykasz albo odpuszczasz. Ja bym zaryzykował
ot zawsze jakaś nowa przygoda
Kiedyś poznałem panne w jakiejś gierce online, gadka szmatka w której upewniała mnie, że jest atrakcyjna i ma branie, nawet name miała "piekna kasia" bodajze
Zdjęcia nie chciała wysłać ale dzięki mej sile perswazji wysłała. To było..ekhm, no cóż kijem bym nie dotknął, a co dopiero chvjem
A ja bym się umówił!
przecież zawsze działanie jest lepsze niż brak działania.
Jeśli:
1. Nie wiąże się to u Ciebie z żadnym dodatkowym wydatkiem finansowym typu dojazd etc. i jest to tylko kwestia wydania dychy na piwko to co Ci właściwie szkodzi?
2. Ona chce się spotkać w ruchliwym pubie a nie u siebie w mieszkaniu gdzie będą czekać jej trzej koledzy z rosyjskim akcentem i wanną pełną lodu więc nic nie ryzykujesz.
Lubię takie emocje, więc jak dla mnie spoko. Tylko musisz mieć pewność że w razie czego, gdy okaże się że to wyjątkowa ropucha znajdziesz w sobie jaja by bez słowa odwrócić się na pięcie i zniknąć zamiast wpadać na pewien idiotyczny pomysł kończący się nieśmiertelną frazą "A co tam, najwyżej solidnie wymyję się po wszystkim"
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Daj jej link profilowy do sympatii, to spróbuję ją wyśledzić gdzie indziej
napisałem Ci wiadomosc kolego!
Uśmiechaj sie.
ja powtarzam:
prawdopodobieństwo że znajdziecie fajną dziewczynę w sieci jest znikome, zwykle są tam ludzie z problemami, po rozstaniach, z dzieciakami, nie rzadko z mężami, oraz brakiem umiejętności interpersonalnych
zadajcie sobie pytanie, czy fajna dziewczyna musi szukać faceta w sieci ? no plis ..
they hate us cause they ain't us
Kiedyś jak byłem dużo młodszy, poznałem dziewczynę na Internecie, dokładnie na Gronie (był kiedyś taki portal, coś ala dzisiejszy facebook). Byłem z nią około 3 miesięcy. Nie wytrzymałem dłużej. Cały czas żale z jej strony, mieliśmy wtedy po 21 lat, że "ona czuje się jak mała dziewczynka, jakby miała 10 lat". Problemy emocjonalne, niska samoocena, chociaż brzydka nie była, jakbym miał ją określić, to taka zwyczajna dziewczyna jakich setki na ulicach.
Meritum mojej wypowiedzi jest takie:
Jeśli chcesz poznać zajebistą dziewczynę, z pozytywnymi wartościami, która ma poukładane w głowie, to nie rób tego w Internecie. Szansa na to, że spotkasz tam ładną kobietę, która nie będzie miała żadnej "skazy" w wyglądzie i co najważniejsze na psychice jest taka, jakbyś dziś poszedł do kolektury, wysłał zakład lotka i przy następnym losowaniu zgarnął 10 dużych baniek. Jednym słowem: loteria.
Oczywiście, w chwili gdy jesteś jednak przekonany o tym, aby "szukać" tam wartościowych kobiet, to po maksymalnie kilku wiadomościach, bierz numer i spotykaj się jak najszybciej z takowymi. Przynajmniej, wyniesiesz z tego jakieś nowe doświadczenia na przyszłość. Zawsze to coś, moim zdaniem.
Ja ze swojej strony odwiodłem się od tego tematu. Strata czasu. Szybciej dojdziesz do jakichś konstruktywnych doświadczeń, poznając kobiety w parku/klubie/na uczelniach etc.
Pozdrawiam.