Witam, od prawie 2 miesięcy spotykam się z dziewczyną (15 lat), i trochę spaprałem, w sensie za bardzo wypytywałem jakie ma wobec mnie zamiary, pytałem czy będzie chciała ze mną coś więcej aż w końcu się zdystansowała i powiedziała że nie chce nic więcej, chociaż początkowo było duże zainteresowanie. Później rozmawiałem z nią i przeprosiłem że tak naciskałem i spytałem czy da naszej znajomości drugą szansę, zgodziła się. Co teraz mogę zrobić żeby to uratować?
Wyszalejcie sie najpierw I nie gadajcie o zwiazkach
15 lat, przecież to jeszcze dziecko co ma szambo zamiast mózgu.
Ty masz 18 lat, ona 15 i to ona za was decyduje "co dalej"?
Kto z was jest kobietą w tej relacji? Ciężko to ocenić na pierwszy rzut oka
Zresztą pchanie się w związki w tym wieku to stricte zabawa, nie rozumiem czym Ty się przejmujesz chłopaku. Napisz dosadnie o co chodzi. Bo jakieś wyimaginowane "dawanie szansy" to jest bujda..
"Jeśli nie chcesz być najlepszy to nawet nie zaczynaj"
"Kto z was jest kobietą w tej relacji?"
Kobietą? Toż to jeszcze dzieci
Wyluzować się, nie być pizdą która biega i prosi o adorację i tyle
Dodam że znalazłem sobie alternatywę i spotykam się jeszcze od tygodnia z drugą laską, ale nie wiem czy mi do końca odpowiada, więc tragedii nie ma
Anyway, chciałbym spróbować to jakoś uratować bo czemu nie? Najwyżej stracę trochę czasu. Gdy z nią rozmawiałem to gdy ona powiedziała że ciężko jest się spotykać z osobą która chce czegoś więcej a ty niekoniecznie, stwierdziłem że w sumie raczej na razie nie chcę nic więcej, nie mam na nic presji więc luz. Nie być pizdą która biega i prosi o adorację, no ok, tylko gdy spadło jej zainteresowanie to przestała inicjować kontakt. na razie do niej nie piszę bo powiedziałem że w tym tygodniu mam krucho z czasem i jak coś to się odezwę. Czy w takim razie mogę zaproponować spotkanie? I jak często mogę sobie pozwolić na kontakt jeśli ona go nie inicjuje.
A tak na marginesie wiem, wiem 15 lat siano w głowie, już to słyszałem i zdaję sobie z tego sprawę. Jak napiszę dosadnie o co mi chodzi to będzie po wszystkim i do widzenia, także prosiłbym nie piszcie komentarzy w stylu "odpuść sobie i NEXT" bo wiem że mogę tak zrobić, i nawet byłoby łatwiej, ale nie z tym do was przychodzę.
Po prostu zabiłem jej zainteresowanie presją.
@up