Witajcie.
Ostatnio byłem na imprezie z koleżanką (Tak ją nazwę, choć na dobrą sprawę rozmawiałem z Nią może ze dwa razy - do teraz). Zupełny spontan, wyszedłem z mieszkania z kumplem z myślą, że idziemy na piwko i wracamy. Spotkaliśmy moją koleżankę i jej przyjaciółkę. Gadka szmatka i rzuciły temat, że chcą iść na imprezę, oczywiście się zgodziłem, gdyż sam lubię imprezować. Poszliśmy zatem do klubu, od razu na wejście zaprosiłem koleżankę do tańca - nie lubię stać jak przygłup pod ścianą i gadać, klub nie jest miejscem do pogawędek. Minęły może 3 minuty i mi mówi, że jestem zajebisty. Nie powiem, podbudowało mnie to mega do dalszego działania. Minęły następne 2, 3 minuty i chciała się całować. Poczekałem jeszcze jakiś czas i kiedy się nie spodziewała to ja pocałowałem Ją. Do końca wieczoru dzień leciał znakomicie, dowiedziałem się potem, że dopiero co "zerwała" ze swoim - na dobrą sprawę się tylko mega pokłócili. Pomyślałem sobie, że to nic wielkiego w takim razie i nic z tego dalej nie będzie. Nie napalałem się za bardzo...do następnego dnia, kiedy dowiedziałem się, że znów razem spędzimy dzień w gronie znajomych. Najpierw bilard, kręgle, dalej grill. Oczywiście był również alkohol. Siadła obok mnie, rozmowa szła bardzo dobrze. Powiedziała, że dzisiaj również ma nadzieję na tak dobrą zabawę, ale obawia się, że poprzedniego dnia zachowywałem się tak tylko pod wpływem. Powiedziałem, że nie byłem pijany i dziś może się przekonać ponownie. Mijają kolejne minuty, godziny i pomimo dużej grupy osób nie krępowała się żeby mnie pocałować przy wszystkich i tulić się. Możecie pomyśleć - co to za laska, że klei się jak posrana, jakaś puszczalska. Ale uwierzcie mi, dziewczyna wcale taka nie jest. Nadszedł w końcu moment wyjścia do klubu, ona lekko pijana, ja trzeźwy. Sytuacja z dnia poprzedniego się powtórzyła, z tymże teraz było jeszcze więcej namiętności. Kilka godzin dobrej zabawy i nagle mi zniknęła z oczu. Zacząłem Jej szukać - w końcu bawiłem się z Nią cały wieczór. Okazało się na końcu, że poszła do swojego "byłego" aby na dobrą sprawę z nim skończyć. On ją błagał, żeby została, ale nie. Pomyślałem sobie, trochę to posrane. Czy możliwe jest żeby laska tak szalała na moim punkcie? I znów myślę sobie, że był raz, drugi, nic się więcej pewnie nie wydarzy, nie ma co. Do dnia następnego, a właściwie wieczoru żadnego sygnału od niej, ja również nie pisałem, nie dzwoniłem. W końcu przyszedł sms o treści: "jak się dzisiaj bawisz ? :)" Pomyśłałem, że oczekuje odpowiedzi, że bez niej słabo, więc nie chciałem tego pisać. Nie napisałem również, że zajebiście. Napisałem, że jest średnio. Popisaliśmy jakiś czas, zaproponowała zrobić kolejnego grilla w następnym tygodniu, powiedziałem, ze się pomyśli. Również dzisiaj z Nia pisałem, ale dosłownie chwilę, nie chciałem aby tak ciągnęła się nasza znajomość. I teraz mam mieszane myśli. Co sądzicie o calej sytuacji? Dziewczyna jest naprawdę "fajna", dobrze się z nią gada no i teraz jest wolna. Z chęcią bym się z Nią umówił tylko nie wiem czy to dobry moment teraz, jak dopiero co zerwała ze swoim. Jak myślićie, umówić się z Nią po weekendzie? Albo przynajmniej spróbować?
Ja to myślę, że jesteś dla niej odskocznią po byłym chłopaku. Panienka chciała dopiec dla swojego chłopaczka no i dowartościować się twoim kosztem. Pomyślała sobie: "jestem zajebista i go omotam". Te scenki kiedy się do ciebie kleiła przy towarzystwie mają dotrzeć do jej chłopaka żeby wiedział, jak świetnie się bawi i jest "rozchwytywana". Dobrze że się nie napalasz i traktuj ją z dystansem. dupa zapewne pobawi się tobą jeszcze trochę, po czym urwie kontakt. Ja w tej sytuacji czekałbym na jej ruch, a na kolejnym spotkaniu jebał cały czas P&P - niech sie najara do czerwoności, a potem kubeł zimnej wody na łeb. Nie dawaj jej cukierka, a zawieś gdzieś w zasięgu jej wzroku.
Jest taki sam temat jak twój, poszukaj, przeczytaj i wyciągnij wnioski.
Daj mu może link, bo dobrze wiesz że nie będzie szukał jakiegoś tematu nie znając nawet jego nazwy.
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Nawet jeśli chłopak ma być odskocznią to co z tego ? Będziesz szarpał z niej korzyści a ona z ciebie i to jest dobre. Na mój gust ! jak masz ochotę umawiaj się
I ruchaj jak najszybciej - ruchaj ruchaj ruchaj.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
"Mijają kolejne minuty, godziny i pomimo dużej grupy osób nie krępowała się żeby mnie pocałować przy wszystkich i tulić się. Możecie pomyśleć - co to za laska, że klei się jak posrana, jakaś puszczalska. Ale uwierzcie mi, dziewczyna wcale taka nie jest."
Ja Ci wierzę. To że dziewczyna klei się do faceta poznanego chwilę wcześniej nie znaczy że jest puszczalska. Nawet jeśli ma faceta z którym się rozstała, a tak w sumie to tylko pokłóciła.
Nie rozumiem, dziewczyna sie do niego lepi i jest zainteresowana a on zakłada temat i sie zastanawia co zrobić ...
they hate us cause they ain't us
Dzięki za odpowiedzi panowie. Ulrich, raczej chodzi mi o to, kiedy się z Nią umówić, aniżeli czy w ogóle.
No jak kurwa kiedy, odrazu, póki emocje nie opadły. Jak najwięcej dotyku i sex i będzie dobrze, resztę niech ona robi.
Zaproponowałem Jej spotkanie w tym tygodniu, powiedziała, że nie będzie miała czasu, więc spytałem, czy może w następnym. Powiedziała, że zobaczymy jak nam to wyjdzie. Ja zatem jej powiedziałem, że jak znajdzie czas i chęci to niech da znać i tyle. Najpierw się klei jak posrana, a teraz nie ma czasu na spotkanie?
A no widzisz... Bo laski często się tak kleją, a kiedy zobaczą że facet wpada w ich gierki to tracą zainteresowanie. Możliwe, że w jakiś sposób pokazałeś jej, że ci zależy. A to na początku relacji jest dla ciebie zabójstwem.
To może jakaś rada dla nowicjusza jak to ładnie wyciągnąć teraz?
Jeśli laska sama tak do ciebie lgnie to najlepszą opcją jest pozwalanie jej na to. A co masz więcej robić. Olewaj ją, zajmij się swoimi sprawami, a sama będzie cię prosić o spotkania. Wtedy się z nią spotykaj, a na spotkaniach rób to co chcesz robić. Wiele przydatnych rzeczy znajdziesz w PODSTAWACH!!!.
Może chce klina zrobić?
Ja bym dązył do zaliczenia jej a potem zobaczył co z tego wyjdzie.