Tak po krótce. Zacząłem pisać na jednym z portali z pewną dziewczyną (wiem, wiem internet to zło). Ogólnie twierdzi, że nie lubi pisać, bo można se koloryzować,a rzeczywistość i tak wszystko zweryfikuje. Odpisałem jej, że wiadomo że przez neta możesz poopowiadać wszystko, a w rzeczywistości będzie zupełnie inaczej. Że ja też preferuję rozmowy w rzeczywistości, ale jakiś pierwszy kontakt trzeba złapać. Chyba, że od razu chce mnie zaprosić na kawę 
Odpisała:
Phi, ja Ciebie?! Chyba żartujesz
wyglądam na desperatkę?
nie chcę odbierac Ci męskości 
Na mój gust pewnie chce się spotkać. Mi też to pasuje. Jak tylko teraz to zręcznie odbić, żeby jej za bardzo nie wbić i jakoś dalej to pociągnąć.
Myślałem coś w tym stylu: "Jak się tak przyjrzeć zdjęciom to ciężko stwierdzić, na żywo mógłbym więcej powiedzieć 
Jeszcze mnie nie poznałaś, a już chcesz się dobierać do mojej męskości ;P " + ewentualnie coś o spotkaniu
Doradźcie coś żeby nie być zbyt chamskim 
Stary koń jesteś i masz taki problem? Proponujesz spotkanie i tyle.
"Spotkajmy się 30 lutego w XYZ o ZYW, bo sprawiasz wrażenie ciekawej osoby i chciałbym Cię lepiej poznać"
Po co na siłę komplikować sobie życie?
"W życiu chodzi o to, żeby się nie nudzić"
Mi sie podoba ten drugi tekst
z jajem.
Myśl jest ziarnem czynu.
ja tu nie widze nic z droczenia sie. po prostu chce zebys przejal inicjatywe. i nie chce zwby wygladalo ze napisales do niej i odrazu to ona Cie zaprosi. uwazam ze powinna sie zgodzic na spotkanie bez wiekszego problemu.
"Za męskość to Ty mnie możesz złapać, ale nigdy mi jej nie odbierzesz...;)"
I zapodajesz konkretne miejsce i termin...pozdr
Może i stary koń ze mnie, ale dopiero wracam do gry po 6 letnim związku i trochę czasu minie nim se człowiek przypomni pewne rzeczy i nauczy sie czegoś nowego. Bo to już inne czasy, inny wiek i też baby są inne