Zaczne od tego że poznałem się z nią w sylwestra... bawiiłem się z nia całego sylwka.Nazwe ją panią - x .Od polowy stycznia zacząłem się z tą panią spotykać , w sumie przez ten caly czas bywało rożnie , jednakże kino , itp uskuteczniałłem : ) ...Jednak za kazdym razem gdy chciałem ją pocałować nie chciała.. odsuwała się , próbowałem na każdym spotkaniu , aż do piątku... podjechałem po nią ok. godziny 1 w nocy.. widzialem że była troche pijana, nie upita tylko pod wplywem.. chciała żebym zabrał ją w jakieś wyjątkowe miescie.. zabrałem.Wyszismy z samochodu i po 5 minutach beż zadnych oporów zaczaelismy sie całować... myśałem że ten moment to jest chwila kiedy nasza znajomośc idzie na wyższy level...Ponieważ ostatnio odczułem że ona jakby przestaa się starać bardziej.. jakoś tak ja dawałem więcej od siebie niż ona... wyszedłem z nią wczoraj , myślałem że po piątku będzie lepiej, że już oporów nie będzie...wychodze , chce pocalować..a ona od nowa to samo.. nie chce , opór. kilka razy próbowalem i nic nie dało... wracają z nią spotkalismy moją byla , stała po drodze... czesto z panią x romawiałem o ex że pisze domnie czesto itp... i pani x wyskakuje z pytaniem ? coś typu co tu robi moja dziewczyna... zdenerwowałem sie i powiedziaem że teraz to ona powinna sie czuć bardziej moją dziewczyna niż ex ... nie wykazała większej skruchy... jakos ją to torche zlalo ,mnie ten fakt bardzo zdenerował... i stwierdzilem że ona nie daje od siebie tyle co daje dziewczyna jak chce ... więc napisałem jej dziś ze musimy powaznie porozmawiać...Powiedziałem że nie zamierzam starać się skoro nie mam tego samego wzamian , i nie chce nic na sie.... Ona powiedziaa że to jest tak bo matura niedlugo.. i ona się wiązać nie chce za bardzo ponieważ jest strasznie czula i jakby się coś popsuło.. to by moga zawalić mature... takie gadanie. co myśicie o tym ? hmm.. więc jej powiedziałem że to bez sensu, że jestem chopakiem ktory zasluguje na staranie sie dziewczyny o niego i że ja tak nie chce.. że jak zatęskni i jesli mi będzie czegoś brakować to dam znać... ona że nie chce przestać ze mną rozmawiać, że będzie do mnie się odzywać a w tym już moja rola czy bedę chciał z nią rozmawiać czy nie... co myślicie o tym ? dobrze zrobione ?
Może matura a może ktoś inny:) nie powinieneś mówić prosto z mostu o tym że powinna się o Ciebie starać tylko jej to w subtelny sposób pokazać. Np historia o tym że jakaś tam bezimienna koleżanka/psiapsiółka bardzo się stara a i to powinno być w pobocznym wątku. Albo kwalifikuj- lubię dziewczyny które..., ponieważ ... Do tego jeszcze lekka zazdrość jak coś zmasci i powinno być git. A za mile chwile, czułe słowa z jej strony nagroda- wypad w fajne miejsce itp.
Nie odpuszczaj tak łatwo bo mi się wydaje że to efekt niskiego attraction i dhv.
Zastnawiam się czy dobrze zrobiłem, bo troche szybko skreśiłem.. ale jej male starnia mnie denerwowały... zobaczymy czy będzie się odzywać czy też nie. Jednak przynajmniej nie wyszedłłem na neddy,, tylko raczej z glową w gorze : )
Poziom jej starań odpowiada poziomówi fazy attraction i dhv jaki zrobiłeś oraz temu czy ma jeszcze kogoś jako alternatywę. System nagroda/kara pozwoli Ci posunąć sytuację do przodu i nie wyjść na needy
Zapamiętaj kilka wskazówek. Piszę je wyłącznie by Ci pomóc. Najważniejsze byś zachował klasę i wybrnął ze wszystkiego z twarzą. Kiedyś przekonasz się jakie to ważne nie tylko przy uwodzeniu, ale i dla Ciebie samego. Pilnuj byś nie musiał potem spoglądać wstecz i wyrzucać sobie, iż zachowałeś się w żałosny sposób. Najważniejsze żebyś Ty uważał się za wartościową osobę i się szanował bo nawet jeśli ona Cię odrzuci to wybrniesz z tego elegancko. Nie zapraszaj dziewczyn zbyt często do kina. Z dziewczynami należy utrzymywać podczas randek kontakt wzrokowy, a kino to utrudnia, skupia się na filmie, a nie na Tobie. Jeśli szuka wymówek to udawaj, że jest Ci to już teraz obojętne jak wszystko się potoczy. Błagając dziewczynę i używając czułych słów pokazujesz słabość, a kobiety nienawidzą słabości. Świetnie działa, gdy po rozstaniu zachowasz się odwrotnie niż ona przewidzi i jeśli umówisz się z innymi kobietami, a ona to zauważy. To tyle. Podejdź do tego tak, że ona nie jest Ciebie warta.
Życie nas mija i patrzy z uśmiechem
Jak nad zagadką stoimy bezradnie
Jak złotą piłką bawimy się grzechem
Czas przeklinając co sny nasze kradnie
cześć!
Ma maturę, nie chce się wiązać, inwestować swoich uczuć w Ciebie, ale mimo wszystko mówi, że chce z Tobą rozmawiać, ewidentnie nie chce Cię stracić... Coś tu jest nie tak, niby ma maturę za około 2 miesiące, ale nadal chce z Tobą utrzymywać kontakt. Jeżeli matura byłaby głównym powodem, to pewnie wasza relacja zeszłaby do co najwyżej koleżeńskich stosunków, a sama rozmowa stałaby się rzadkością.
Powiem tak, dobrze, że ocknąłeś się w porę i przestałeś w nią nadmiernie inwestować oraz fakt, że teraz postawiłeś sprawy jasno na pewno wyjdzie Ci na +.
Teraz daj jej swobodę, daj jej luz w tej relacji, zmuś ją swoją bierną postawą do tego, aby sama zaczęła ingerować w tą znajomość. Jeżeli chce z Tobą rozmawiać, to za jakiś czas zrozumie, że matura, czy jakakolwiek inna wymówka przestanie mieć znaczenie i wejdzie z Tobą w związek.
Jeżeli uważasz tą kobietę za interesującą i wartościową osobę, to nie zamykaj tej relacji na dobre. Za jakiś czas spróbuj ponownie ustawić sie z nią na spotkanie (jeżeli ona wcześniej tego nie zrobi) i najzwyczajniej w świecie porozmawiajcie o was, spróbuj ponownie ją pocałować, jeżeli nadal będzie opór to postaw sobie jedno zajebiście ważne pytanie: Czy jest sens w nią inwestować?
Co do samej kwestii pocałunku, to fakt, że Cię odrzuca to jeszcze nic nie znaczy, ważne jest to, że ciągle chce się z Tobą spotykać. Masz wtedy pewność, że niczego nie zjebałeś, ale zyskałeś i to bardzo dużo. Pokazałeś intencje, czyli to, jakie masz oczekiwania co do tej kobiety, teraz musisz wykazać się wytrwałością i cierpliwością, a na pewno osiągniesz to czego pragniesz. Oczywiście, jeżeli ta kobieta jest naprawdę wartościową osobą i czy naprawdę gra jest warta świeczki, bo w innym przypadku nie ma sensu tracić czasu i energii.
Nie zamykaj na zawsze tej znajomości z nią, ale też nie siedź bezczynnie na dupie, tylko idź i jawnie poznawaj inne kobiety. Pamiętaj, tego nigdy za dużo
Życzę powodzenia!
Pozdrawiam!
"Nigdy, nigdy, nigdy się nie poddawajcie!"
love, Redds
przeczytaj to moze cos ci pomoze
http://www.podrywaj.org/blog/obu...
i mojego bloga:) tam podobna sytuacja:)
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.
Uważam, że nie dobrze. Na podstawie jednego epizodu - KC w dodatku po pijaku potraktowałeś ją jako swoją dziewczynę. Chwila słabości kobiety, jej nieodpowiedzialne zachowanie a Ty wyobrażasz sobie nie wiadomo co. Laska boi się, że po FC to pewnie czekają ją zaręczyny. Niestety, ale kobiety tak nie działają. Po drugie Twoja postawa wygląda mi na needy. Jeżdżenie po nią o 1 w nocy, dzwonienie i bezsensowne deklaracje tylko mnie w tym utwierdzają. Na Twoim miejscu wykorzystałbym swoją ex i poprawił swoją wartość w tej sytuacji
Kawa na ławę jest niezłym pomysłem, tylko trzeba zrobić to subtelniej, aby nie wystraszyć targetu. Niepotrzebnie cokolwiek deklarowałeś i chyba za dużo sobie wyobrażasz na podstawie jednego epizodu, który ona mogła i zapewne odebrała zupełnie inaczej
To tylko próba usprawiedliwienia swego zachowania moim zdaniem powinieneś zacząć się od niej jakoś odseparować i zacząć żyć pełnią życia. Wtedy zrozumie co straciła i skończy się olewanie cię
A co do całowania to nie powinieneś naciskać zobaczy zmianę i sama zechce
więc zamiast myśleć jak tu się do niej dobrać zacznij podrywać inne a wtedy zazdrość zrobi swoje 