Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

dobre miejsca do podrywania.

8 posts / 0 new
Ostatni
romekatomek
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-31
Punkty pomocy: 0
dobre miejsca do podrywania.

Wiem że pewnie było ze 100 razy ale..

Specjaliści mówią przeważnie że nie podrywa się kobiet które już gdzieś idą, tzn na ulicy.

Więc moje pytanie jest takie, jakie są najlepsze miejsca do zagadywania panienek?

Doczytałem się że są to miejsca gdzie potencjalny cel się nigdzie nie spieszy..

W sumie jest to logiczne i dość opatentowane przeze mnie.

Fakt faktem że jeżeli laska już gdzieś idzie w konkretnym celu to jest potencjalnie bardziej nastawiona na to żeby klienta spławić.

Ponadto generalnie to takie trochę żałosne czy jak to nazwać biegać za panienkami, z desperacją Laughing out loud, a wręcz je gonić... pozatym jakąś nienaturalność sytuacyjną tu widzę i dość duże wymuszenie całej sytuacji...

Ale są np takie miejsca jak jakieś główne ulice starych miast, bulwary, deptaki itp. gdzie są to miejsca wręcz pozornie stworzone do podrywania, ale tak naprawdę niezbyt dobre bo generalnie patrząc z punktu widzenia sytuacji jest tu dużo ruchu itp itd.

Zatem wyobrażam sobie że należało by dążyć do komizmu sytuacyjnego jak ja to mówie, gdzie cel jest w miarę luźny, ma czas i miejsce żeby odpowiednio zareagować a nie być zaskoczonym ;p generalnie tego typu akcje są proste i najlepiej mi to wychodzi.

Ale tak naprawdę przeważnie dość ciężko o taką sytuację w życiu codziennym, więc myślę wypadało by mi pewnie wskoczyć level wyżej ;D

Co na ten temat sądzicie??
tj. podrywanie w ruchu na ulicy vs miejsca spokojne.

GoneBye
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Lca

Dołączył: 2015-07-19
Punkty pomocy: 2

Na ulicy zawsze dobrze hahaha tutaj teks Anarkiego - ' Cześć, zastanawiałem się czy do Ciebie podejść i pogadać czy napisać na spotted ' ^^

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

Dlaczego niby ulica jest zła? Przecież możesz podejść do jakiej chcesz a jak spalisz to zwyczajnie odejdziesz.
Tylko lipa jest w miejscach gdzie mało ludzi chodzi, tyle na tinderze widze a w drodze do roboty to pustki i trzeba trafić w dobre miejsce.

romekatomek
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2015-05-31
Punkty pomocy: 0

Zła jest albowiem ciężko na ulicy zwrócić czyjąś uwagę chyba, jak ktoś już gdzieś po niej idzie w jakimś celu, nie wiem tak mi się wydaje, oglądam czytam trochę laski zagaduje i bym się z tym zgodził.

Koker
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Tarnów

Dołączył: 2014-02-22
Punkty pomocy: 69

W zeszłym roku pobiegłem na ulicy za jedną dziewczyną, szła dość szybko to nawet się zmachałem. Pogadałem może z dwie minuty, okazało się, że idzie(a wręcz pędzi) na spotkanie z kolegą. Mimo tego umówiłem się z nią na weekend i wziąłem numer.
Także moim zdaniem, jeśli choć trochę zainteresowałeś dziewczynę swoim wyglądem, postawą lub jakimś innym czynnikiem, to jest naprawdę duża szansa, żeby ta dziewczyna mimo tego, że się spieszy, zatrzymała się i z tobą porozmawiała.

"Nikt nie mówił , że będzie łatwo"

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Jako, że mam za pasem całkiem sporo podejść na ulicy, w kawiarniach, w sklepach, na ulicach, w centrach handlowych, środkach komunikacji, na przystankach, na ulicach, placach, parkach, ulicach i innych, postanowiłem, że się podzielę potencjalnymi miejscami... co chyba zrobiłem. Smile

Nie jest to nienaturalne, a wręcz normalne, że dziewczyna zwraca na siebie uwagę faceta, a rzeczony facet podchodzi i zagaduje. Większe szanse na spławienie masz w klubie nocnym niż gdy dziewczyna idzie bo kefir i bułki albo po nową kieckę.

Nie ma co dążyć do komizmu - trzeba szczerze powiedzieć, że szedłeś sobie ulicą, że zwróciła twoją uwagę (i dlaczego) i co w niej takiego ciekawego widzisz. Tylko tyle i - niestety - aż tyle. Smile

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Z moich doświadczeń wynika, że zagadywanie "zawsze i wszędzie" ma całkiem wysoką skuteczność. Wszystko zależy od czasu spędzonego na rozmowie. 5 minut jest taką barierą, po której jest lepiej niż gorzej. 10 minut to już solidny lead. A już "zagadującego" w tym wszystkim głowa, żeby sytuacja nie wyglądała na nienaturalną.

I jak zwykle są dwie szkoły późniejszych kontaktów. Niektórzy dzwonią (jak Ty) inni (jak ja) tylko i wyłącznie SMS-ują. Zanim się z góry skreśli daygame warto przetestować obie opcje.