Słuchajcie, ja wiem, że takie tematy są nudne do bólu, ale oto moja sytuacja.
Jest sobie pewna koleżanka. Generalnie nie interesowałem się nią jeszcze jakiś czas temu, ale niedawno podczas jakiejś rozmowy w grupie rzuciła hasło "jednak nie mam jak zrobić urodzin", a ja niewiele się zastanawiając rzuciłem: "rób ze mną". O 18 chodzi jak coś.
No i tak szukaliśmy jakichś miejscówek i w końcu zrobiliśmy 2 rundki po różnych lokalach, w międzyczasie była jedna impreza (nic specjalnego) no i szkoła. W szkole jest generalnie ok, ale w sumie nie wiem, generalnie niektórzy pół-żartem, pół-serio mówią o nas, że jesteśmy parą. Ona się z tego śmieje, nawet mówiła kiedyś, no w końcu jesteśmy parą, albo siadała mi na kolanach i takie tam. Jak się spotykaliśmy po szkole (ze 3 razy) a propos tych urodzin to było bardzo spoko, żarty, trochę mnie dotyka, wtedy ja ją też, jak szukaliśmy dla niej sukienki na 18 to też było dużo żartów.
I teraz panowie, dziś jak gadaliśmy na fejsbuku (ona pisze tak 4/5 razy) to poruszyłem temat, że fajnie byłoby wyjść gdzieś jutro na mecz (interesuje się piłką), ona na to "nom" po czym jak spytałem "to wychodzimy?" to zaczęła gadać, że za dużo ludzi.
Chciałbym się umówić na spotkanie, ale nie mam czasu, bo w środę ta 18, dwa dni później kolejna impreza. I jak to rozegrać, żeby zwiększyć swoje szanse, żeby powiedzmy za półtora tygodnia - dwa tygodnie, chciała się ze mną umówić. A i przede mną jeszcze dwa spotkania odnośnie urodzin.
Sorki za trywialny temat, cheers.
Wydaje mi się, że ona traktuje Cie po prostu jak kumpla - spędzacie niby dużo czasu ale zauważ, że w sposób, w jaki mogłaby go spędzać również z koleżankami. Przydałoby się więcej kontaktu fizycznego. No i jak chcesz mieć ją na osobności to lepiej w innych miejscach niż stadion, niech czuje jakieś napięcie.