Strasznie mnie wnerwiają pytania na rodzinnych imprezach typu:
- ale dupa, czemu się za nią nie bierzesz?
- czemu nie masz dziewczyny?
Nie mam problemu, miewam dziewczyny ale jak aktualnie nie mam to zaraz jakieś głupie pytanie.
Co odpowiadacie w dwóch przypadkach:
- jak takie pytania zadaje np. babcia - odpowiedź aby nie urazić jednak
- jak pytania zdaje wścibski wujek - tu można mocniej ale bez chamstwa (bo jednak kontakty z rodziną trzeba utrzymywać)
Bo zazwyczaj to - nie martw się na ślub Cię zaproszę, jak będę chciał to będę miał.
Wiele osób na forum ma naprawdę ciętą ripostę - mogę prosić o jakieś dobre teksty aby kogoś zgasić po takich wścibskim pytaniu?
Z góry wielkie dzięki.
-Czemu nie masz dziewczyny?
-Mam, codziennie inną
Jak nie masz dziewczyny, pytają kiedy będziesz z kimś. Jak masz Panne, pytają kiedy ślub, jak jesteście po ślubie będą pytać kiedy dziecko itp. Olej takie zaczepki a nie szykujesz wymyślne i srogie riposty.
P.S Zapytam bezpośrednio kiedy ostatnio jakaś niunia robiła Ci loda?
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
''Nie mam dziewczyny, ponieważ mam małego
''
I starczy, tłumaczeń ... a w tym czasie szykujecie się na spotkanie z fajną blondyną.
Miałem takie durne pytania nie raz.
Ostatnio na przyjęciu rodzimym (cała rodzinka z Polski się zjechała) mój żonaty, młodszy odemnie kuzyn zapytał w towarzystwie swojej żonki ''Masz w końcu dziewczynę? Masz już swoje lata.''. Na co mu odpowiedziałem: ''Mam chłopaka
'', na co jego żona zrobiła wielkie oczy, powiedziała do męża ''Czyli jednak! Matko Bosko!'' Czyli nie zaczaili.
U mnie nawet nie padają pytania "czemu nie masz" - tylko jest takie głupie gadanie jakby mnie nie było przy stole, nawet nie pyta czy mam tylko gada jakby wiedział, że nie mam

Pod to pytam o jakąś ripostę aby wujka wszechwiedzącego zgasić w towarzystwie
Mi raz wujo rzucił, że powinienem mieć dziewczynę, odpowiedziałem tylko:
- Po co? Jak chcę się napić mleka, to idę po mleko, a nie kupuję całą krowę.
I do tego wielki banan na gębie
Bo jestem gejem.
Na co babcia sie zasmiala.
Babcia jak mnie pytala (a to niestety kobieta, ktora zyje w swoim swiecie). To odpowiedzialem:
taak, mam 3
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Masz dziewczynę? Mam chłopaka.... i od razu się kończy rozmowa. Lub Masz dziewczynę? Tak, wychodze za mąż.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Zrób sobie ubaw z takich pytań. Po co się masz denerwować?
Nie masz dziewczyny bo jesteś aseksualny i wsio.
Masz dziewczynę?
Miałem dziewczynę, ale jej rodzina mnie nie lubiła zwłaszcza jej mąż.