Witam! bawimy się na forum w odbijanie shit-testów, jednak moim zdaniem ta zabawa ma trochę wad, podstawową jest to że daje tylko gotowe odpowiedzi na shit-testy początkującym a i te odpowiedzi bywają marne, uczy schematów a nie samodzielnego podejmowania decyzji, brakuje tej zabawie trochę dynamiki i co moim zdaniem fatalne, zła odpowiedź nie jest "karana" (minusy to nie kara) przez co wiele osób biorących w tym udział nie wynosi wiele z takiej dyskusji.
Proponuję nową grę! "Dialogi".
Zasady gry:
# użytkownik wciela się w tylko jedną stronę rozmowy (zależnie od poprzedniego postu w drugą postać) w jednym poście (nie może odpowiadać sam sobie!)
# nie ma schematu ST>ODP>ST>ODP... wolna amerykanka (jak w życiu)
# jeśli ktoś zepsuje dialog, żegna się (kończy dialog) i zaczyna nowy z nową dziewczyną, najpierw opisując do kogo i w jakiej sytuacji podchodzi (tak jak ja niżej zacznę)
# nie wypowiadają się użytkownicy poniżej "jakiejś" (do ustalenia) ilości postów/mający punkty pomocy poniżej poziomu "jakiegoś" (jak pomysł siądzie to mod team może jakoś pomoże z tym i ustali próg możliwości wypowiedzi)
# każdy może czytać temat (nie trafia do zaawansowanych, ale słabsi nie mogą się wypowiadać)
# jeśli rozmowa się nie klei żegnamy się i zaczynamy nową postępując jak wyżej
# liczy się pierwszy post który odpowie na poprzedni (żeby nie było wątpliwości: jeśli ktoś odpowie prawie w tym samym czasie na post "dziewczyny" to kolejna "dziewczyna" odpowiada na pierwszy z postów
# zasady ostatecznie można edytować jeśli taką wolę wyrazi któryś wyjadacz.
AMEN!
Proszę zaawansowanych o aktywny udział w zabawie (chociaż na początku) niech się temat rozkręci i niech ludzie z niego czerpią wiedzę
zalety (jakby ktoś nie mógł dostrzec):
- dynamika
- każdy może prześledzić przebieg rozmowy i domyśleć się kontekstu ST/Nega/żartu/openera etc.
- złe odpowiedzi spowodują że dziewczyna będzie robiła cięższe shit-testy albo się obrazi i ucieknie (jak w życiu)
- gdy komuś nasunie się dobra odpowiedź nie musi wymyślać też testu który czasem (szczególnie początkującym) nie przychodzi do głowy (i vice versa)
- dziewczyny ze strony też mają pole do popisu
- taka dynamiczna rozmowa gdzie można zostać zjechanym za głupią odpowiedź, będzie dawać mini kopa adrenaliny i odpowiedzi będą powstawały w stanie stresu podobnego do tego w realu.
- nie będzie trzeba czekać godzinami na odpowiedź i nie będzie tak łatwo zastanawiać się nad odpowiedzią (czasem jeden ST wisi całą dobę i mogę wymyślić na niego nuklearną odpowiedź a nie o to tu chodzi...)
ITD.
no to do dzieła!
jestem w pociągu, będę jechał około 1h, dopiero wsiadłem i szukam wolnego miejsca...
znajduję je koło kolorowo ubranej, niskiej, ślicznej brunetki
wygląda na 18-22 lat, uśmiecha się do mnie ale nie jakoś bardzo, tylko delikatny tajemniczy uśmieszek.
podchodzę i mówię:
C(chłopak): Hej! mogę się przysiąść, czuję że nie będę się z tobą nudził...
D(dziewczyna): siadaj! 
C: ...
mam nadzieję że jakoś ta zabawa pójdzie! 
stary.. i Ty masz 19 lat? tragedia..
Wymyslil zabawe, to sie bawcie, dzieciaczki a nie hejtujecie jakby wam lopatke z piaskownicy zabral
A jak dalej bedzie taki offtop, to temat skasuje, a zamieszani dostana ostrzezenia/bany.
ja pierdle co za żenada... strona ma być pozytywna i bez spinek to chlopaka zjebali i energię zabrali.
Ja też mam nasrane w bani i kurwa na swój sposób dobrze mi z tym, mam nadzieje że ten stan szybko się nie zmieni;)
Cenna rada : Nie naciskaj !
Nie jestem w temacie, ale widzę, że mój wpis został usunięty, ale spoko, nie przeszkadza mi to. Działo się pod nim coś ciekawego czy tak po prostu?
Ja nic da autora tematu nie mam, wypowiedziałbym się tak samo, ktokolwiek by założył taki wątek, bo po prostu nie podobają mi się takie założenia, jak:
- podział na "lepszych" i "słabszych"
- ocenianie ludzi po punktach pomocy
- i jak dla mnie ogólnie temat jest nieżyciowy, bo równie dobrze można po prostu porozmawiać sobie z dziewczyną na żywo- połączysz przyjemne z pożytecznym i przyniesie to zdecydowanie lepsze skutki. A co komu po tym, że "nauczy" się prowadzić dialog z kobietą via internet? Mamy wielu kowbojów klawiatury, którym na komunikatorach aż klawiatura się w rękach pali od pisania wiadomości i esemesków, a jak przychodzi do spotkania, to co do czego, nawet gęby nie otworzą i są później pytania na forum typu "o czym rozmawiać z kobietą?".
Także no offence, co złego to nie ja, wyraziłem tylko opinię, to nic osobistego, żadne animozje w stosunku do autora tematu. Chcecie, to się bawcie, a ja idę do innej piaskownicy. Pozdrawiam
P.S. Ja nigdzie nie poruszyłem kwestii wieku autora, bo to bez znaczenia w tej sprawie i nie uważam, że miałby on tu wpływ na cokolwiek, chyba, że mówimy o wpisach 15-latków wciągających starte kredki, ale to nie tutaj.
"Don't trust the smile, trust the actions"
LeTombeur@ podział na "słabszych i mocniejszych" miałby na celu tylko zapobiegnięcie wypowiadaniu się ludzi którzy nie mieliby pojęcia na czym to wszystko polega (tak jak na wielu forach wygląda z działem giełdy gdzie ludzie do 30-50 postów nie mogą się wypowiadać) i nie chodzi tu o podział lama-puas, tylko o nie sianie zamętu przez nie ogarniętych. wiem że postrzegasz to jak ćwiczenie żołnierzy na grach video, gdzie wojaki nie poznają warunków bojowych i na prawdziwej wojnie zesrają się w majty... ale widzisz, w grze nie można zginąć, a chociaż część umiejętności zostaje i na wojnie wiesz że jak wystawisz łeb z za rogu to ci go snajper odstrzeli, oczywiście znajdą się i tacy którzy będą się chować przed ostrzałem artyleryjskim w piętrowych budynkach, ale korzyści z takiego szkolenia są większe niż straty.
wiele armii właśnie tak szkoli swoich wojaków (choćby US szkoliła przez długi czas pilotów na symulatorach [nie tych wypasionych z wyposażoną kabiną pilota i imitacją przeciążeń, ale na zwykłym PC)...
mimo że to nie te same emocje co w realu to pewne zachowania i "schematy" wchodzą człowiekowi do głowy.
oczywiście podchodzenie do dziewczyn na żywo daje większe efekty, ale nawet nie zdajesz sobie sprawy jakie to sprawia niektórym problemy (mi sprawiało gigantyczne na początku) na stornie wypowiadają się ludzie którzy raczej nie mają z tym problemu, ale są setki takich którzy założyli konto i czekają ze zmianą aż trochę przypakują, potem jeszcze szkoła przeszkadza, potem dołek, praca, nie w wakacje bo nie chcę ich sobie psuć i tak latka lecą a zmiana zostaje w planach...
forumowicze starają się wrzucić AFC od razu na głęboką wodę
i w ten sposób część facetów stwierdza po kilku zlewkach "to nie dla mnie, ja znajdę sobie jakąś spokojną nie wymagającą dziewczynę, ożenię się z nią a wtedy już mi nie ucieknie..." (ja tak miałem: podszedłem do jednej i całkiem miła rozmowa, do drugiej i chłód, do trzeciej zimno, do czwartej... przysiadłem się, spytałem: jak tam? odpowiedziała: a co cię to?
ja: chciałem tylko porozmawiać...
ona: to trzeba sobie było znaleźć kumpla!
nie wiedziałem co ze sobą zrobić, bus był pełen ludzi i nawet nie miałem się gdzie przesiąść... i takie były skutki skoku na głęboką wodę że się załamałem i odstawiłem PU na ponad rok.
co do uczenia się schematów na pamięć to właśnie temu chciałem zapobiec, bo całej rozmowy nie da się skopiować do realu!
brakuje mi na tej stronie materiałów które pokażą jak prowadzić rozmowę
oczywiście są blogi w których ktoś piszę że trzeba rozmawiać o: dzieciństwie, filmach, muzyce, podróżach, jedzeniu etc. ale brakuje temu dynamiki...
Ronlouis nagrał film z DG ale niestety schemat rozmowy w napisach przypomina słabe streszczenie książki (akcja poprowadzona świetnie ale podpisy są jak takie streszczenie fightclubu: "koleś cierpi na bezsenność i poznaje kolesia innego i biją się i zakładają klub potem robią rewolucję i okazuje się że to był on..." (kusząco-zachęcające prawda?)
uważam że w cholerę więcej dowiedziałbym się z jednej dobrze poprowadzonej nagranej rozmowy niż z 10 blogów.
ale niestety nie każdy kto ma odpowiedniego skilla ma akurat mikrofon dobrej jakości który wyłapie rozmowę na hucznej ulicy, może to trochę dziecinna zabawa ale taka gra oddaje choć procent tego co w realu się dzieje.
ma to być zabawa taka jak z ST która jest chyba najpopularniejszym tematem na tym forum.
nikogo nie zmuszam do brania udziału w tym temacie a sam traktuję go jak eksperyment.
dickinson@ nie zabrali mi energii, już dawno wyrosłem z przejmowanie się krytyką nieznajomych
Peace!