Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

definitywnie koniec po kilku latach malzenstwa

5 posts / 0 new
Ostatni
piotr5366
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: bialystok

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 0
definitywnie koniec po kilku latach malzenstwa

Cześć wszystkim.
Proszę o radę. Jesteśmy po ślubie juz 8 lat. Mamy dziecko. Sypać się zaczęło od dawna. Żona wiele razy chciała skończyć związek. Ja pierwszy wyciągał em zawsze rękę, przez co wychodziłem na winnego. Fakt wiele razy zarzucała mi różne sprawy, typu kłamstwo, czy za mało opiekowałem się dzieckiem.
Ja starałem się bardzo przez cały czas. W każdej sytuacji....

Teraz 2 miesiące temu zona podjęła decyzję o zakończeniu definitywnie związku. Ja zrobiłem ponownie błąd. Próbowałem tłumaczyć, jakoś rozmawiać, lecz zaczęła dosłownie uważać mnie za ciotkę. Dałem jej kwiaty. Trzyma je.

Mamy dziecko. Co zrobić w takiej sytuacji, ? Dać na luz, czy jakoś pisać, rozmawiać, co robić?

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

byłem w podobnej sytuacji, też 8 lat, też dziecko. Nawet chyba gorzej, bo dawałem się mojej realizować spędzając z bobasem sporo weekendów, kiedy ona chodziła na różne kursy etc.

finał był taki, że miałem coraz bardziej za złe jej brak ochoty na rewanż i olewczy stosunek do mojego jakiegoś tam jednak poświęcenia.

skończyło się tym, że w trakcie kiedy ja siedziałem z potomkiem, ona znalazła sobie gościa, olała sprawę, a po miesiącu już mieszkali razem. I pytanie jak jest z Twoją, bo żona z dzieckiem ot tak sobie nie odchodzi.. raczej..

ja próbowałem jeszcze wyjazdu tylko we dwoje, ale już było po ptokach.. czasami, wydaje się, że zrobiłeś wszystko, co mogłeś ale pociąg odjechał i chooj nie dojedziesz na czas tam gdzie planowałeś.

każdy związek ma swoją dynamikę, kobiety są teraz bardziej niezależne i często zamiast szukać rozwiązań, szukają innej drogi z kimś innym.

Żeby nie było, że tylko baby - spójrz na siebie, ile było Twojej winy i może radykalna zmiana (byle nie wbrew sobie i na pokaz) jeszcze coś uratuje.

Patrząc na siebie z perspektywy tych 3 lat.. po prostu nie byłem gotowy, mimo, że od strony majątkowej/zabezpieczenia/wierności/wspólnego wychowywania dziecka itd. miała ze mną dobrze. Po prostu przy przechodzeniu na kolejny etap ja zostałem przy cechach dobrych dla faceta w wieku 21-25 a nie 29 lat.

trzymam kciuki mimo wszystko

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Czy jej zarzuty: że kłamiesz, nie zajmujesz się dzieckiem - były bezpodstawne?

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Generalnie jest tak, że gdy baba chce skończyć związek to na siłę szuka pretekstu i celowo tworzy w partnerze poczucie winy. Jej wówczas jest łatwiej wytłumaczyć się przed rodziną i znajomymi, a swoje sumienie uspokaja tak by za mocno nie krzyczało jej do ucha po nocach. Żadna nie chce wyjść na francę i tworzy jakiś taki dziwny świat iluzji wokół siebie i wtedy to właśnie magiczne rzeczy zaczynają się dziać.

Warto ocenić stan zaawansowania jej chęci odejścia. Czyli możesz to zbadać patrząc na to jak oceniają Cię teściowie. Jeżeli masz w nich sojuszników albo potrafią Cię zrozumieć to znaczy, że baba może strzelać ślepakami (bo to by oznaczało, że jeszcze nie odegrała przed swoimi rodzicami sceny wielce skrzywdzonej przez swojego kata ofiary) i bardziej uprawia politykę starając się w drodze ultimatum wymusić na tobie jakieś zmiany. Często baby podejmując decyzję o odejściu szukają wsparcia w najbliższej rodzinie nastawiając ich przeciwko tobie.

Można też zaproponować kurację małżeńską.

Pamiętaj, że zawsze mamy dosyć ograniczony wpływ na drugiego człowieka. Raczej nie staraj się jej przekonywać bo to bez sensu. Baba w tym momencie odbiera taki komunikat jako słowa, a nie czyny. Ona komunikat zrozumiała i nasilanie jeszcze raz tego samego jest raczej pozbawione sensu. Czyli gadasz, kajasz się, obsypujesz kwiatami, padasz na kolana niczym przed Bogiem i jesteś zdolny składać u jej stóp ofiary czy dary pieniężne.

Wybadaj jak się do tego odnoszą jej rodzice. To wiele znaczy. I przestań już nalegać. Ona zrozumiała przekaz i nie ma sensu tego nasilać.

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

Co byś nie zrobił to i tak będzie twoja wina . Przecież ona biedna matka z dzieckiem ;( tyle czasu się męczyła z facetem co dbał o rodzinę , siedział z dzieckiem kiedy ona balowała Wink .
Napisałeś bobas - ile ma lat ? mieszkacie razem ? na kogo mieszkanie ?

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku