No więc tak, od ponad miesiąca spotykam się z pewną laską, jak na razie było KC praktycznie co spotkanie. Laska chętnie i raczej bezproblemowo umawia się na te spotkania, czasem też inicjuje. Na jednym ze spotkań, po naszym pocałunku, zapytała się mnie "o co Ci chodzi?, czego ode
mnie chcesz" odpowiedzialem jej że o nic, powiedziałem że traktuje to na zasadzie zabawy i luźnej znajomości, spasowało to nam obojgu więc jest ok. Ale dobra mineło pare spotkań, stwierdziłem że trzeba iść dalej, i
ostatnio podczas spotkania zaczalem ręką zjezdzać z jej tyłka na cipke, i tu napotkałem opór, odsuneła się i wręcz była usatysfakcjonowana tym że mnie "zgasiła". Ok, odpuściłem potem poszliśmy, na impreze, na
imprezie wszystko spoko, ale do niczego nie doszło, potem gadalismy, i zaczeła mówić o erotycznym tańcu, nazajutrz wysłała mi filmik z takiego tańca, i dodała wcześniej że ma wolną chate jakoś za tydzień i mogę się wprosić. Odnośnie samych spotkań jest ok, dogadujemy się, ale za każdym razem hmm trudno mi jest się przebić przez jej sukotarcze, np jak
dochodzi do KC z mojej inincjatywy, to przez chwile jest zajebiscie, tak jakby coś pękło, a chiwle po już jest dystans i bariera. Zasadniczo ja dąże do relacji na zasadzie seksu, ona się temu umiarkowanie poddaje,
ale jej zachowanie prezentuje postawe "i tak mnie nie przeruchasz", ale na dobrą sprawę powoli idzie coraz dalej. Dodam jeszcze że laska jest zaraz po 2 letnim związku i przeżywa to rozstanie, tzn co jakiś czas napomina że jej źle itd.
No więc moje pytanie tyczy się tego, czy ona się tylko bawi tymi spotkaniami i ma wyjebane, czy może chce żebym ją zdobywał, i gra trudną? Czy ja się niepotrzebnie nakręcam, a pojade do niej i się okaze wałek? Czy na nastepnym spotkaniu (jeszcze nie u niej w chacie),
odpuścić przełamywanie kolejnych granic i postawić na budowanie relacji? Czy chłodzić tą relacje na jakiś czas? Co robię nie tak? Nie powiem trochę się na nią zajawiłem i to mi przesłania trochę logiczne myślenie dlatego prosze o ocenę sytuacji.
Inicjuje, spotyka się całuje sie - jest zainteresowana, podobasz jej się
opory na seks- normalka, ciesz się ze nie masz łatwej suczki
zaprosiła CIę do domu - powiedz jej "okej wpadnę do Ciebie, ale nie licz na to że będziemy robić te przyjemne i podniecające rzeczy, które zazwyczaj robią ludzie którzy sie sobie podobaja gdy są sami w pustym domu"
no i oczywiscie gdy ebdzies u niej to dązysz do tego seksu;)
napisałem tez blog o tym jak dozyc do zeksu "Droga do seksu" mozesz oblukac. powodzenia
Cenna rada : Nie naciskaj !
Postaw jej sprawe jasno, nawet w podstawach o tym jest - jeśli nie wiesz co się odpierdala tzn że kobieta w coś z Tobą gra. Powiedz jej że irytują Cie te zabawy, albo się ogarnie albo do widzenia.
Jesteś kukiełką czy facetem?
Jak lubisz to baw się dalej
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
wydaję mi się średnią opcją postawienie sprawy jasno. Co powiem jej że wkurwia mnie to że jest niedostępna? Bez jaj
Nie popadaj ze skrajności w skrajność. Musisz to powiedzieć łagodnie ale dosadnie
Np. jak następnym razem jak będziesz dążył do zbliżenia i znowu napotkasz opór to powiedz tak jak pisał ejdzej, że irytują Ciebie te zabawy i ma wkońcu się określić bo jeśli tego nie zrobi to będziesz musiał odejść. Jeśli chcesz coś zyskać musisz być gotowy to stracić. Sam kiedyś się bałem ostro postąpić lecz po pewnym czasie jak się przełamałem laska sama zaczęła mnie błagać i przepraszać, że wszystko sobie przemyślała i już wie czego chce 
Poczekaj z nią.. Ona dobrze wie, ze potrzebuje bliskości ale sama tez moze nie wiedziec czego chce.. Cytując " One wtedy chcą sie tulić, nie posuwać " Więc może być cos w tym.. Dziewczyny z reguły po rozstaniach zachowują sie dziwnie, dwuznacznie, bardziej nieprzewidywalnie niz zwykle.. Może spraw, aby wpadła w przekonanie, że jej nigdy nie skrzywdzisz ? Wtedy powinna znieść opory przed nadmierną bliskościa - pod warunkiem ze w jej oczach jestes obiektem pożądania albo po prostu atrakcyjny.
#Troszczyński