Słuchajcie, zrobiłem około 50 podejść przez ostatnie 2 tygodnie, w galerii i na ulicy, nie boje się podejść do żadnej laski, podchodziłem nawet do modelek. Więc strachu się definitywnie pozbyłem. Tyle że nic z tego nie wynika. Niestety większość, nie zależnie czy modelka, czy taka średnia, czy młoda, czy milfa, nie ma ochoty nawet na chwilę stanąć i pogadać, od większości słyszę coś w stylu:
-Nie mam czasu,
-Spieszę się,
-Ja pana nie znam,
-Jestem umówiona z chłopakiem,
-Czy my się znamy
itd itp.
Po przełapaniu strachu miały być pozytywne reakcje a nie są. Na 50 podejść tylko kilka razy udało się pogadać, zdobyłem 2 numery, z tym że jeden chyba lipny bo nikt nie odbiera a na drugi nawet nie dzwonie bo jak lasce chciałem dać buzi w policzek na pożegnanie to się odsunęła to nie wiem czy jest sens wogóle dzwonić.
Co ja robię mogę robić źle, że z większąścią nie idzie nawet pogadać?
Co jej mówisz:
Zacząłem od:
-Cześć, chciałem ci powiedzieć, że ślicznie wyglądasz
Potem próbowałem:
-Cześć, chciałem ci powiedzieć, że świetniej wyglądasz w tej spódniczce, butach (czy czymkolwiek innym)
-Cześć, jak się zobaczyłem pomyślałem, że się przedstawię
-Cześć, jestem Gordon
jak się zachowujesz:
Najpierw byłem przestraszony teraz już raczej spokojny. Podchodzę albo na wprost jak stoi. A jak idzie to najpierw próbowałem się z nią zrównać i gadać, potem zmieniłem na lekko złapać za ramie (w tej wersji lepiej działało bo przynajmniej stanie i się popatrzy kto to)
gdzie się patrzysz:
staram się w oczy ale pewnie nie zawsze o tym pamiętam
jaki masz humor:
różny, robiłem podejścia od dobrego do złego humoru
Jak wyglądasz (jak jesteś ubrany):
W miarę dobrze ubrany. Ogólnie ubrania ze sklepów w galeriach. Dodam, że ostatnio schudłem 15 kilo i wydałem trochę kasy na ubrania. Widzę, że kobiety patrzą się na mnie na ulicy co przed schudnięciem nie występowało. Niestety nawet te co patrzą niezbyt dobrze reagują jak podejdę.
brudne buty:
No na co dzień nie będę w lakierkach chodzić więc często zwykłe buty ale czyste, lakierki ubieram czasem np. w weekend jak jest dużo czasu na chodzenie i podchodzenie ale nie zauważyłem by specjalnie coś zmieniały.
paznokcie:
No tak tu można coś poprawić, dziś kupiłem zestaw pilniczków
nieświeży oddech:
nie występuje
Jeszcze myślałem, że może jestem za stary ale milfy też dobrze nie reagują więc to też nie to.
Dla mnie - co prawda jako raczkującego w temacie - tekst nie ma znaczenia. Natomiast DYNAMIKA wypowiadania tekstu ma. Wiesz może powiedzieć "Wiesz, jesteś taka śliczna, że musiałem Cię poznać; wydajesz się być taką sympatyczną i otwartą dziewczyną; jakie Ty masz przepiękne włosy (taki mój fetysz, zwracam BARDZO uwagę na włosy)" z totalną FASCYNACJĄ w głosie i ZACHWYTEM. Albo klepnąć, no w necie napisali, wtedy laska czuje, że jakiś tani tekst na podryw. W to odjebanie się jak szczur na otwarcie kanału też tak nie wierz, bo chodzi tylko o schludny, czysty wygląd. Paznokcie są megaważne - nie wiem czemu kobiety na to tak patrzą, ale tłumaczę to sobie tym, że jakbyś miał jej robić palcówkę to krótkie paznokcie, zebyś jej nie pokaleczył i czyste no bo jak brudnymi - dlatego one tak na to patrzą, ale to tylko moja teoria
Jeśli serio mówisz, że na 50 nawet nie zatrzymałeś żadnej to coś serio słabo robisz i coś kuleje. Rozumiem brak nr, brak zainteresowania, brak umówionego spotkania, ale jak Cię od podejścia omijają to coś musi być na rzeczy.
Ogólnie najważniejsze wg mnie jest: uśmiech, pozytywna energia jaką jej przekazujesz, sposób w jaki wyrażasz zainteresowanie jej osobą. Poćwicz, popraw coś i leć dalej
Pozdroo
"Natomiast otwieracz którego równie często używam ,,cześć, spodobałaś mi się, chciałbym Cię poznać aby przekonać się czy charakter masz równie interesujący co wygląd" daje jej z miejsca do zrozumienia że ok jest ładna ale dla Ciebie to nie wystarczy. Tobie zależy też na jej charakterze i dlatego chcesz ją poznać żeby się dowiedzieć jaka ona jest."
No tak, bo laska będąc zaskoczoną natychmiast przestawi się na "warstwę logiczną" i pomyśli sobie, że nie tylko dupa się dla Ciebie liczy... Gdy ktoś prawi takie morały, to z marszu jestem przekonany, że z działaniami w terenie ma niewiele wspólnego.
Oczywiście, że lepszy tekst może zapunktować bardziej niż zwykłe cześć, ale bez przesady. Doszukiwanie się w tym jakiegoś drugiego dna to paranoja. Wałkowane było już nie raz, że dużo ważniejsze jest to, jak się to mówi, więc w tym temacie doszukiwałbym się jakichś błędów.
Wybacz, nie czytalem ci napisales. Uwazam, że ten otwieracz jest strasznie długi i zazwyczaj laska jest zaskoczona, że ktoś miał odwagę podbić w do, a nie Internet, spotted, więc szczerze wątpię że ona od razu rozkminia czy chcesz poznać ją, czy jej zgrabny tyłek, choć to może tylko moja opinia. Niemniej jednak każdy ma swoją metodę i tego się trzymajmy
Problem z Tobą jest taki, że idziesz w ekstrema. Nikt nie powiedział, że tekst jest w ogóle nieważny, ale bez sensu doszukujesz się drugiego dna w tym. Jesteś za bardzo logiczny. Wielokrotnie miałem tak, że dziewczyna zapominała jak mam na imię, mimo tego, że na samym początku się przedstawiałem. To też o czymś świadczy. A jeżeli już tak bardzo chcesz to rozkładać na czynniki pierwsze, to równie dobrze może sobie pomyśleć, że mówisz tak tylko, żeby ją wyruchać.
Tak btw. to polecam Ci choć raz pójść na żywioł i nie prawić wyuczonych tekstów, ale powiedzieć proste cześć i pozwolić Twojemu mózgowi na odrobinę wysiłku i spontaniczności. Gwarantuję Ci, że efekt będzie dużo lepszy
Moriar co do paznokci zawarłem to w swoim blogu pt. Cukier...
"Wiele razy w różnych poradnikach damsko-męskich mogłem się natchnąć na stwierdzenie, że mężczyzna musi dbać o swoje paznokcie, zwłaszcza pod kątem czystości, bo brudne są skazane na brak kontaktu z różowymi rozkoszami, jak ładnie ujęto intymność u kobiety, w jednym z odcinków Gry o Tron. Kobieta nie pozwoli się tam z brudnymi rzepichami zbliżyć. Jak byłem małym chłopcem, to mama mi zawsze powtarzała, żebym czyścił paznokcie, bo dziewczyny patrzą, ale zawsze to zbywałem uśmiechem, sądząc, że to jakiś żart, bo ja nie zwracam uwagi na to kto jakie ma paznokcie i w jakim stanie. Wraz z wiekiem i przeczytanymi poradnikami oraz własnymi obserwacjami musiałem przyznać rację, to bardzo ważny aspekt".
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Haha no to widzisz, zdania o czystych paznokciach mamy podobne
Jak są konkretnie zainteresowane to same potrafią się uśmiechnąć. Kilka razy mi się już to zdarzyło. Najważniejsze jest żeby każde zauważone przez nas IOI wykorzystywać.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Z tych wypowiedzi łatwo można wywnioskować kto podryw zna tylko z książek i internetu, kto może i czasem podchodzi do kobiet ale ma wyprany mózg PUA, a kto rzeczywiście obcuje z kobietami...ale każdy ekspert
Takie reakcje i tylko 2 numery na 50 podejść to przeważnie kwestia wystraszonego albo proszącego stylu bycia. Z góry zakładasz, że się spieszy, więc pokazujesz to całym sobą, ona to widzi i nie ma ochoty na spotkanie.
Na 10 dziewczyn powinno Ci się zatrzymać 9, a chwilę pogadać co najmniej 4-6. Trochę mniej, jeżeli jesteś początkującym
Ha! Właśnie! Piszesz "nie ma ochoty nawet na chwilę stanąć i pogadać" - jak je próbujesz zatrzymać? I czy najpierw się odzywasz, czy najpierw je zatrzymujesz?
Z mojego doświadczenia - próby zatrzymania dziewczyn słowem (mówieniem czegokolwiek) sprawdzają się bardzo słabo. Najpierw zatrzymujesz gestem i samym sobą, potem dopiero zaczynasz rozmawiać. Jeśli będziesz do niej gadał, gdy ona idzie, to - niespodzianka - ona sobie pójdzie dalej.
Jesteś z Warszawy?
Nie, jestem z Krakowa. No cóż podejść się nie boję ale czy wyglądam na wystraszonego? Nie wiem, może. W końcu nigdy tego wcześniej nie robiłem. Dopiero zaczynam. No tak to postaram się pracować nad body language bo to pewnie jest słabe.
Tez jestem z Krk.Ttdaygame dobrze ci prawi.To raz, druga rzecz brak ci energii i pozytywnego nastawienia bo to takie wszystko na siłe..Kolejna rzecz bezposredni podryw z reguly sie nie sprawdza jak nie jestes przystojny.Lepiej pozniej przejsc z pośredniego na bezpośredni...Szwankuje mowa ciala, brak zegarynki i zatrzymania sie samemu.
Prawda prawda, a do tego zagadując bezpośrednio będąc zestresowanym nie jesteś spójny sam ze sobą, a kobiety niestety takie rzeczy błyskawicznie wyłapują.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Jak sie sam zatrzymasz to kobieta z reguly tez...Sprawdzalem dziala.Komplementujesz ze w czyms swietnie wyglada nie ze wyglada sexy itp..Mozesz pytac o godzine, trase gdzies, gdzie cos mozna kupic.Nie przedstawiaj sie od razu..Wciagnij ja w rozmowe.
Widzisz to forum internetowe, trudno jest, odpowiedzieć na to pytanie nie widząc, jak podchodzisz, co robisz, jaką masz mowę ciała. Czasami jedna drobna rzecz w Twojej np. mowie ciała, kiedy podchodzisz, do obcej kobiety zmieniona daje, Ci niesamowite efekty. Czasem podchodząc, nie zdajemy sobie sprawy, jaka to rzecz a dla kogoś, kto zna się na rzeczy i patrzy na to z boku, już tak. Poproś jakiegoś kumpla, żeby Cię nagrał i wrzuć na forum nagranie i przebieg rozmowy. Wtedy zdecydowanie łatwiej będzie można dać Ci kilka wskazówek ku lepszemu.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia