Sprawa wygląda tak.
Ostatnio w klubie spotkałem swoją koleżankę, w której kiedyś się kochałem i ona we mnie też. Byliśmy nawet razem ale to nie trwało długo (gimnazjalna miłość). Później nasze drogi sie rozeszły ponieważ poszliśmy do innych szkół i tak kontakt praktycznie sie skończył mimo że mieszkamy blisko siebie.
Pierwsze co zrobiła to zapytała kiedy idziemy na piwo, no i zaczęła się rozmowa, gadało mi sie z nia bardzo dobrze, troche się pośmialiśmy, troche powagi. Zaproponowałem jej żebyśmy sie wymienili numerami bez problemu sie zgodziła i powiedziałem że może pod koniec tego tygodnia umowimy sie na to piwo, które wcześniej zaproponowała i dodałem, ze bedziemy w kontakcie.
No i pytania teraz:
- napisać do niej czy zadzwonić z propozycją spotkania ?
- co zrobić aby ona nie potraktowała tego spotkania jako przyjacielskie a jako 'randke' ?
- rozmawiać z nią o naszych przygodach, które przeżyliśmy czy raczej unikać tematów dawnych czasów a skupić się na teraźniejszości ?
Dodam, że oboje mamy do siebie sentyment. Byliśmy dla siebie pierwszymi 'miłościami'.

Nie pisz tylko dzwon. Jesli podczas spotkania bedzie kino i kc na pewno nie pomysli ze to przyjacielskie spotkanie.
Co do przygod milosnych raczej unikaj tego tematu.
Nie wiesz co masz zrobic zeby sie umowic z panna? Czytales w ogole cokolwiek na tej stronie?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Można powiedzieć że już sie z nia umówiłem. Wystarczy że ustale z nią szczególy. Chciał bym tylko żebyście mogli powiedzieć co moge robić by to spotkanie wogole jej sie podobało!
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
"co moge robić by to spotkanie wogole jej sie podobało!"
napewno nie rób tego co by było nudne i przeciętne, nie rozmawiaj o szkole, problemach itd. Wymyśl coś co będzie miło się wspominać zarówno tobie i jej. Więcej o tematach do rozmów masz tu ->http://www.podrywaj.org/o_czym_rozmawia%C4%87_o_czym_nie_rozmawia%C4%87_gdzie_zabiera%C4%87
A co do miejsca i sposobu spędzenia czasu musisz sam pogłowkować, bo to zależy od stopnia znajomości i kilku innych czynników. Możesz ją zabrać na sciankę wspinaczkową, na polanę i zjadać wspólnie monte. Fajnie by było gdybyś coś dołożył do tego piwa - jakąś atrakcję (nie, nie pigułke do piwa dołożyć
).
"rozmawiać z nią o naszych przygodach, które przeżyliśmy czy raczej unikać tematów dawnych czasów a skupić się na teraźniejszości ?" - jeśli jest tak jak piszesz "oboje mamy do siebie sentyment. Byliśmy dla siebie pierwszymi miłościami", to jak najbardziej wskazane jest przypominać o miłych momentach i chwilach razem spędzonych.
PS
"Można powiedzieć że już sie z nia umówiłem. Wystarczy że ustale z nią szczególy" - czyli się z nią jeszcze NIE UMÓWIŁEŚ.
nie analizuj tak, żeby stworzyć perfekcyjną randkę bo z nerwów wszystko ci sie popierdoli
"- co zrobić aby ona nie potraktowała tego spotkania jako przyjacielskie a jako 'randke' ?"
wczesny kontakt fizyczny powinien to zagwarantować - w jakim stopniu to już kwestia wyczucia
po za tym wez ja nie na zwykla kawe do baru zrobcie cos szalonego wyciagni ja gdzies i zadbaj zeby bylo to niezapomniane spotkanie, a co do umawiania sie na spotkanie napewno nie pisz tylko dzwon ja uwielbiam rozpoczynac rozmowe wkrecajac cos np dzien dobry tu aspirant .. .. z komendy powiatowej zostala zgloszona kradziez tego telefonu zawsze to jakis ciekawy start
Oczywiście że zadzwoń to po pierwsze, po drugie nie rób nic na siłę. Bądź sobą,naturalność to podstawa. Delikatne komplementy, jakiś spacer. Staraj się doprowadzić do bliskości pomiędzy nią a tobą.
Już na starcie źle temu spotkaniu zwiastuje fakt, że sam nie masz pomysłu jak się na owym zachować i pytasz innych o radę, to po pierwsze. In addition, tak jak napisał Carlopactwo, podejście masz nieodpowiednie, bo już myślisz o tym jak się przypodobać i sprawić, żeby ona się dobrze bawiła, podczas gdy chodzi o to, abyście się oboje dobrze czuli w swym towarzystwie. Trochę też za dużo analizujesz, a to zabija całą zabawę. Kluczem jest odpowiednie dawkowanie emocji, natomiast nie ma sensu pisać ogólników. Tak samo, jak nie ma sensu układać sztywnego, ramowego planu akcji spotkania, bo to nie operacja Overlord, tylko spotkanie, które obojgu Wam powinno przynieść miłe doznania. Dlatego też uważam, że realizowanie po aptekarsku, punkt po punkcie planu działania po 1: zabija spontaniczność, kreatywność, emocje i sprawia, że nie odczuwasz radości płynącej z interakcji z kobietą tu i teraz, po 2: jest ryzykowne, bo wystarczy, że jakiś jeden element ułożonej przez Ciebie misternie układanki nie pyknie, a to w konsekwencji sprawi, że albo się pogubisz jak pijane dziecko we mgle i nie będziesz wiedział co począć dalej, albo zaczniesz wybiegać myślami w przyszłość, co zrobić, żeby pannie się podobało, zamiast zająć się nią w czasie rzeczywistym. Rada ode mnie jest taka, żebyś zaplanował tylko miejsce spotkania, bo nie ma nic gorszego, niż niezdecydowany facet, a broń Boże pytania w stylu: To gdzie idziemy? Co chcesz robić? Co do reszty, niech potoczy się samo. Pozdrawiam.
"Don't trust the smile, trust the actions"