Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dawna znajomość

5 posts / 0 new
Ostatni
mariusz7uwo
Portret użytkownika mariusz7uwo
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-01-02
Punkty pomocy: 31
Dawna znajomość

Cześć, nie wiem jak to rozegrać,

Zacznę od początku.

W liceum miałem koleżankę którą bardzo mi się podobała, wydaje mi się że ja tez się jej podobałem, ale nigdy między nami do niczego nie doszło. Ja miałem swoją dziewczynę, a ona swojego chłopaka. Jednak przez głownie ostatni miesiąc liceum zauważyłem że mnie lekko uwodzi, ale byłem wtedy z fajną dziewczyną i zbytnio się nie angażowałem, ale z drugiej trony bałem się odrzucenia i stracenia koleżanki.

Potem poszedłem na studia i kontakt się urwał,

Teraz po pół roku spotkałem ją na ulicy, czekałem na autobus, i ja zauważyłem, szła w moim kierunku, gdy mnie zauważyła, lekko zwolniła krok dalej podążając w moją stronę, zauważyłem nieśmiały uśmiech na jej twarzy.

I ku mojemu zdziwieniu powiedziała mi cześć i poszła dalej.

Zamurowało mnie bo nigdy tak się nie zachowywała, zawsze w szkole gdy się spotkaliśmy na korytarzu to zazwyczaj ze sobą rozmawialiśmy, mieliśmy wiele wspólnych tematów.

Dlaczego nie zatrzymała się nie porozmawiała ze mną.
Co się z nią stało???? Nie rozumiem tego.

Dzień później napisałem do niej sms.
''powiniennem się na ciebie obrazić za twoje wczorajsze zachowanie, i prawdopodobnie to zrobię, chyba że przekonasz mnie abym postąpił inaczej''

odpisała tak
''Co mogę ci powiedzieć.... Fakt nie jestem zadowolona sama z siebie ale strasznie się spieszyła:( przepraszam''

ja na to
''nie będę udawał, ale jest mi przykro że tak postąpiłaś, i słowo przepraszam raczej tego nie załatwi. Ale ty chyba sama wiesz co masz teraz zrobić''

odpisała tak.
''Nie wiem... Tak naprawdę to myślałam że już po wszystskim, że teraz już zapomniałeś w ogóle o moim istnieniu''

ja na to.
''Zawsze o tobie pamiętam, co prawda ostatnia sytuacja była trochę dziwna, i oznacza albo jedno albo drugie. Ale to nie jest rozmowa na telefon, spotkajmy się, porozmawiajmy na spokojnie, wyjaśnijmy wszystko, to będzie najlepsze rozwiązanie.

minęło już 3 dni i nic nie odpisała..

co mam postąpić, jak doprowadzić do spotkania,
a potem do zawarcia bardzo bliskiej znajomości,

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

jedyne pytanie: dlaczego nie zadzwoniłeś, nie podałeś terminu spotkania, ew. jakiegoś innego jezeli by jej nie pasowało? Wiedziałbyś czy ma ochotę, czy Cię zlewa. A teraz? Jestes w czarnej dupie i pozostaje Ci czekać. Za kilka dni ZADZWOŃ i ponów propozycję!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Slasher
Portret użytkownika Slasher
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Project Hollywood

Dołączył: 2012-01-05
Punkty pomocy: 176

Tak właśnie! Czemu nie zadzwoniłeś?! To była sytuacja która wymagała telefonu a nie smsa. Odczekaj jeszcze troche i zadzwoń, dziewczyna jest Tobą zainteresowana także jeszcze nie wszystko stracone.

Took
Portret użytkownika Took
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-06-11
Punkty pomocy: 20

Ładne posunięcie z Twojej strony. Tylko czemu nie zatelefonowałeś tylko zaproponowałeś spotkaniesms-owo?

Jak dla mnie nie jesteś na straconej pozycji. Jeżeli przez pół roku nie utrzymywaliście kontaktu to na pewno nie wystraszyła się propozycji spotkania, a tym bardziej na pewno nie przyszło jej do głowy po tych sms-ach, że może Ci na niej zależeć (napisałeś, że zawsze o niej pamiętałeś). Raczej potraktowała je z przymrużeniem oka.

Teraz zostaje tylko telefon i ustawienie spotkania. Wybierz taką porę, w której na pewno będzie mogła odebrać telefon. A dalej to już pozostaje wcielić w życie lewą stronę.

Pozdro!