Na wstępie, zapoznałem się z regulaminem i rozumiem sens tego forum.
Zostawiła mnie dziewczyna
z jakieś 2 tygodnie temu ale nie o tym chce pisać, chodzi mi o strategie działania.
Byłem z nią 5 lat i od początku nie dawałem sobie w kasze dmuchać, próbowała mnie zastraszać już w pierwszych tygodniach związku ale byłem twardy. Przez te 5 lat robiłem z nią co chciałem, zerwałem z nią kilkanaście razy, to co ona wyrabiała to nie mieści się w głowie, wpadała w histerie, groziła samobójstwem itp przez te 5 lat byłem już pewny ze nie odejdzie i robiłem swoje to ja miałem w planach żeby ją zostawić i poszukać sobie nową dupę. Faceci mi gratulowali postawy działania, nie stawiałem jej na pierwszym planie, bo tam stoją moje pasje i marzenia, kariera ona była tylko dodatkiem. W sumie to byłem tak pewny siebie ze ona nigdy nie odejdzie i położyłem laskę na wszystko zaniedbałem siebie, popadłem w wir pracy w ciężką, brudną robotę, po prostu.
Pokłóciłem się z jej starymi, nie dałem sobą pomiatać twardo stanąłem okoniem, powiedziałem ze nie będę do niej przyjeżdżać ze względów na starych, kazałem jej tak zrobić żeby mnie przeprosili, no ale dupa przez rok się nie udało.
Panna przez najbliższy okres cały czas podróżowała, mało co się z nią widziałem. Miała teraz do mnie przyjechać ale coś tam jej wypadało, jak zwykle sięgnąłem po moją starą metodę czyli zrywam z tobą jak nie przyjedziesz tylko bardziej subtelnie wypowiedziane czyli to nie ma sensu itp.
Ona na początku coś tam chwyciła, chciała się ze mną skontaktować ale Ja twardo nie odbierałem telefonu. Cel był prosty, sprowadzić ja do siebie i zbałamucić.
Ona po dniu czy dwóch dzwoni do mnie i mówi mi ze mnie już nie kocha ze się wypaliło itp, szczerze mówiąc rozwaliło mnie to, wpadłem w panikę zacząłem popełniać szkolne błędy dobrze ze w porę zacząłem czytać poradniki w necie i przystopowałem bo bym się skompromitował totalnie. (doświadczenie zdobywałem sam, metodą prób i błędów stąd te problemy)
Dopiero teraz się obciąłem po przeczytaniu poradników z tej strony ze jednak dobrze robiłem, bo kto mi wytykał błędy ? KOBIETY, żaden facet mi nie powiedział ze źle ją traktuje tylko matka łaziła i gadała ze poniewieram dziewczynę i takie tam, z resztą laska do mnie to samo jaki to ja zły itp.
A Ja głupek zacząłem w to wierzyć...
Niby zerwała, ale się odzywa, nie chce się ze mną spotkać na żywo, dzwoni do mnie i pisze na gg, najpierw trochę zmiękłem i dałem się wciągnąć w tą jej grę, ale po przeczytaniu poradników się uspokoiłem i zacząłem już być sobą, trzymam ją na dystans, wie ze gadam z innymi laskami, cały czas się wypytuje o to, ostatnio zadzwoniła i powiedziała ze musimy zerwać kontakt bo żadna inna dziewczyna nie zniesie tego ze gadam z ex, chyba ona nie może tego znieść.
Jak mam wycofać się z tej gry i ją wygrać? chciałbym do niej wrócić i znaleźć sobie w miedzy czasie inną laskę tak żeby przejście było płynne i dla własnej satysfakcji, nie będę ukrywał ze czuje się przegrany ! A przecież to Ja muszę wygrać...
Brawa i szacun dla tej dziewczyny. Zachowywałeś się jak zjeb, cwaniak i wielki pan-władca to teraz masz za swoje. Daj jej spokój, niech sobie znajdzie wartościowego faceta a nie takiego buraczanego ciecia.
Stales sie dokladnie tym, czym nie powinienes sie stac, a staja sie tym czyms ci, ktorzy zamiast czytac miedzy wierszami, biora wszystko doslownie i staja sie parodia zamiast lepszym soba.
Ty nie byles w zadnym zwiazku tylko zrobiles z relacji z kobieta patologiczna i chora sytuacje w ktorej to pan i wladca gra.
Lepiej zajmij sie czyms innym niz krzywdzeniem ludzi i zdecydowanie udaj sie do psychologa. Moze oduczy Cie grac i wytlumaczy Ci co to zwiazek z drugim czlowiekiem.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Propsy dla dziewczyny ze w końcu otworzyły jej się oczy. Oby udało jej się odciąć od ciebie raz na zawsze.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wiesz jaka jest różnica między prawdziwym mężczyzną który nie pozwala kobiecie nim manipulować ALE ma do niej szacunek, a jakimś wieśniakiem który myśli że kobieta to jego własność i zabawka?
Pewnie nieźle się zesrałeś w gacie jak Ci panna powiedziała że jednak to nie ma sensu i z Tobą zrywa.
"ba ona nie może tego znieść.
Jak mam wycofać się z tej gry i ją
wygrać? chciałbym do niej wrócić i
znaleźć sobie w miedzy czasie inną
laskę tak żeby przejście było płynne i
dla własnej satysfakcji, nie będę
ukrywał ze czuje się przegrany ! A
przecież to Ja muszę wygrać..."
sluchaj chlopie.To Ty nie mozesz tego zniesc,ze Cie zostawila.Twoje ego nie moze tego zniesc.
Chcesz wygrac gre? To zagraj w jakas gre planszowa,a nie bierz sie za zwiazki..
Zwiazek to nie gra..
chcą być tym super silnym, władczym facetem alfa, stałeś się po prostu palantem. Zatraciłeś naturalność, a twoja hardość i siła psychiczna była tylko iluzją, twoja panika że jednak nie jest tak jak chcesz to pokazała.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jesteś chłopie słaby i cienki jak barszcz, nie sadze zebyś z takim podejsciem miał kiedykolwiek naprawde wartosciową i kochającą dziewczyne. Zmien sie kolego, bo nie ma w tobie nic wartosciowego i masz problemy psychiczne wiec zalecam konsultacje ze specjalistą.
A co do sytuacji z dziewczyną to jestes juz przegranym, szukaj nowej aczkolwiek zycze zebys nie znalazł bo tylko ranisz dziewczyny. Tamta na bank musi miec mega uraz psychiczny i to tylko i wyłacznie wina Twojego zdziecinniałego ego i szczecniackiego chamskiego zachowania
Poradniki przedstawiają kobiety jako worki emocjonalnie. Mój post jest trochę przerysowany, pisany z poziomu tych poradników a Wy podchodzicie do tego zbyt emocjonalnie.
Fakt ze trochę się pogubiłem, ale w końcu nie byłem taki zły
Nie mogę znaleźć w internecie żadnego optymalnego rozwiązania bo są same skrajności, albo fikcja z filmów romantycznych albo takie właśnie poradniki, sami zobaczcie jak na to reagujecie... a każecie to robić innym. Myślicie ze nie kochałem dziewczyny ? Ze nie dawałem jej ciepła ? Mylicie się, była ze mną szczęśliwa tylko popełniłem gdzieś błąd w relacji i chce wiedzieć jaki, ale tak obiektywnie. Ten kto nie jest wstanie pomóc, nich się nie odzywa.
Ja już wiem kim w jesteście, nie ma sensu z wami dłużej dyskutować, temat do usunięcia.
Gościu, myślałeś , że co?
Przyjdziesz na forum, opiszesz sytuację, a my będziemy Cie klepać po plecach, jaki to nie jesteś twardziel i PUAs? Chyba Cie suty rwą.
Wiadomo, że zrobiłeś furorę wśród matołów, których tu jednak jest troszkę i nie rozumieją pewnych spraw i błędnie rozumują przesłanie strony, ale zdecydowanie większość Cie potępiła.
Lecz się na głowę, bo zrobiłeś mega gruby pancerz pewnego siebie gościa, a tak naprawdę jest bojący się i małostkowy gość, który skrywa to pod grubym pancerzem arogancji, cwaniactwa, agresji werbalnej i innego gówna.
Ty tez sie opanuj troche.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
No to po co go zalozyles?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
A skąd Ty człowieku możesz wiedzieć jaki Ja jestem ? Oceniasz mnie tylko po paru zdaniach na jakimś nędznym forum. Zastanów się lepiej czego Ty Tutaj szukasz ? A może to Ty masz problemy ? Ja się przyznałem ze popełniłem błąd w relacji z kobietą, chcę go naprawić a Ty na mnie wrzucasz, może sam szukasz dowartościowania samego siebie ?
Jak się do mnie zwracasz, to jest coś takiego jak 'reply' pod moim komentarzem i można się do niego odnieść, bo jak wiesz, forum ma pewny układ i teraz niewiadomo do kogo się zwróciłeś.
Widzisz chłopie, czepiasz się pierdół, wszyscy dobrze wiedzą do kogo się zwróciłem bo to wynika z sensu rozmowy ale masz swój reply. Zamiast się droczyć, może zaskocz mnie i napisz coś konstruktywnego. Łatwo się kogoś ocenia a u siebie się tego nie widzi, wszyscy jesteście tutaj dlatego bo macie jakieś problemy, taka jest prawda.
Może oceniam, bo miałem podobny sposób postepowania kiedyś i coś wiem na ten temat?
O poziomie forow swiadcza ludzie wiec albo sie dostosujesz do zasad tu panujacych albo nie i wtedy bedziesz pisac w innym miejscu.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ona zgrabnie chce zerwać, zwalając przy tym poczucie winy na ciebie: powiedziała ze musimy zerwać kontakt bo żadna inna dziewczyna nie zniesie tego ze gadam z ex, chyba ona nie może tego znieść.
Chce zerwać kontakt, ale chce żebyś to ty zdecydował, żeby było na ciebie - typowe zagranie manipulacyjne.
Inny twój błąd, który rzuca się w oczy to to, że ona wie, że piszesz z innymi - lepiej niech nic o tym nie wie, bo w tym momencie się nieźle błaźnisz. Ona: co u ciebie? Ty: dobrze Ona: co robisz? Ty: piszę z Anią - w ten deseń? Ona to wykorzysta jeszcze przeciwko tobie, więc lepiej się kryj z tym a nie chwal:) Zazdrości nie wzbudzisz, jedynie wkurwienie a potem zażenowanie sobą.
Kolejny błąd - to ciągłe zrywanie w związku - ok, można raz na ruski rok postraszyć laskę, że to chyba nie ma sensu. Ale nie przy każdej błahostce, bo to parodia się robi.
Kolejne: zarzucasz użytkownikom forum emocjonalność, a potem się pienisz bo berrad i inni ci trochę pocisnął. On jakoś o swoich problemach tu nie mówi, a ty wręcz przeciwnie.
Podsumowanie: Masz nieźle najebane w głowie, że chcesz wrócić do laski by płynnie znaleźć inną i wtedy ją rzucić. To ewidentnie świadczy o twoich problemach z samym sobą plus postawa cipeczki, która boi się zostać sama. Opamiętaj się:)
Przyjmuje na klatę, przynajmniej pozytywnie napisane
Jak mam wycofać się z tej gry i ją wygrać? chciałbym do niej wrócić i znaleźć sobie w miedzy czasie inną laskę tak żeby przejście było płynne i dla własnej satysfakcji, nie będę ukrywał ze czuje się przegrany ! A przecież to Ja muszę wygrać...
Daj mi kontakt do tej dziewczyny, chętnie jej pomogę wyjść z tego syfu i może jeszcze piwko strzelimy:)
Albo temat ten jest prowakacją , albo drogi autorze jesteś ... takim jak Cie wszyscy opisali.Głęgoko jednak wierzę ze to głupia prowokacja.
Wygłupiłeś się ? Spoko , tylko nie pisz więcej takich rzeczy na forum bo to naprawdę świadczy o ludziach którzy tutaj wbywają , coś wnoszą.