Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dałem się nabrać, ale opanowałem się w porę - prośba o porady

16 posts / 0 new
Ostatni
psyho89
Portret użytkownika psyho89
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-06-16
Punkty pomocy: 0
Dałem się nabrać, ale opanowałem się w porę - prośba o porady

Witam Wszystkich,

Jestem nową osobą tutaj i na wstępie zaznaczę, że zawsze byłem przeciwnikiem tego typu portali i metod, gdyż uważałem je za...głupie i za zwykłą manipulację. Sytuacja zmieniła się dwa dni temu, kiedy po prostu zauważyłem, że jeden ze sposobów stąd okazał się skuteczny i że nie zawsze warto kierować się swoim ego. Ale do rzeczy.

Nigdy nie miałem problemów w relacjach z kobietami (głównie opierało się to na tym, że szybko doprowadzałem do bliskiej relacji (dotyk, przytulenie, pocałunki i zdecydowanie w tym)), zawsze to one latały za mną i generalnie to ja nie potrafiłem się zakochać. Aż do niedawna kiedy poznałem tę która jak to się mówi "zawróciła mi w głowie". Tak Panowie, wiem że wpadłem jak śliwka w kompot samym tym wyrażeniem, bo zdałem sobie w końcu sprawę, że facet nie może do tego doprowadzić. Moje błędy były bardzo klasyczne: kwiaty, prezenciki, zazyłość i próba rozumienia jej problemów i problemików, wpadnięcie w jej gierki itp. O tyle to ciekawe, że zawsze byłem pewny siebie wk ontaktach z kobietami a przy Niej po prostu moja pewność siebie sie ulotniła.
Właściwie skonczylbym jak ostatni frajer gdyby nie resztka mojej godności, kiedy zacząłem sie buntować, co ona oczywiście umiejętnie zaczęła wykorzystywać do manipulacji i dalszej probie zrobienia ze mnie pieska. No nieważne - efekt na dzień dzien jest taki, że mieliśmy się spotkać wczoraj, by wyjaśnić sobie wszystko.

Ona cały dzień nie chciała dopóki się nie wkurwiłem i nie wyczuła, że chce to zakończyć. Wtedy nagle stwierdziła (rozmowa tel), że musimy sie spotkać jak najszybciej. Umówilismy sie na 22.30 i już znów zaczałem wyczuwać, że ona mysli, że ja polece za nia jak pies. Napisała mi esemesa, że jednak sie nie spotkamy dzisiaj, bo fryzjer (byla u kobiety jakiejs w domu, o ile to prawda) konczy jej się później (pomijam fakt, że argument z dupy). Ja na to, że czas nie jest istotny, grunt bysmy sie spotkali i wyjasnili to i może byc nawet pierwsza w nocy. Ona, ze nie bo jej mama bedzie w domu (zaiste zabawne, że zawsze wracala ode mnie o 4 nad ranem, a nagle nie moze o pierwszej). Napisalem jeszcze dwa esemesy, w ktorych na koncu napisalem, że wlasnie wyciagam do niej rękę (wiem, błąd) - ona zadzwoniła i hmmm no cóż, nasza rozmowa nie byłą zaciekawa, ciągle próbowała wejść mi na głowę, tylko czekała az sie zdenerwuje by móc zaargumentowac to tym ze jej nie szanuje (i inne z dupy wziete argumenty, które mnie irytują). Efekt rozmowy był taki, że nagle powiedziala, że idzie Karolina z ktora miaal sie spotkać i rozlączyła się. I Panowie - wtedy ja stwierdziłem, że mam dosyć. Właściwie je.bie mnie czy to co ona mówiła byłą prawdą czy nie. Napisałem jej esemesa takiej tresci:

Ja nie chcę się jutro spotykać. Nie chce się już w ogóle z Tobą spotykać Ada.

I zdecydowałem jedno - nie będe się odzywał po tym esemesie przez minimum 3 dni. Wyłączylem telefony, zaprosilem chętną na mnie kolezankę na noc i ogólnie wyjebane. Co ja będe siedział sam i sobie głowę zawracał? A tak to spedzilem mily wieczór.

Ada zanim wyłączyłem telefony napisała:

"Dobra, to spotkajmy sie dzisiaj" i pare chwil pozniej

"Przyjezdzasz, czy nie?"

Nie muszę chyba komentować, że takie podejście sprawia jedynie ze mam większą wyje.bkę niż wcześniej. Wyłączyłem telefony. Oba.

Rano włączam telefon - duzo nieodebranych od niej. Jeden esemes:

"odbierz z łaski swojej, tym razem to ja wyciagam rekę...więc to uszanuj" Zabawne prawda? Mam szanować to czego ona nie potrafi. Ja oczywiście milczę, spotykam sie ze znajomymi, etc.

Póxniej wchodzę na Facebook'a i widzę wiadomości od niej, po których odczułem prawdziwą satysfakcję, że zacytuję:

"Ty masz telefony w ogóle przy sobie?
czy tak perfidnie mnie olewasz?
bardzo tego nie lubię i uważam,że właśnie to jest totalnym brakiem szacunku
który tak bardzo ponoć u Ciebie mam
dziwne jest to co robisz i bardzo dziecinne,nigdy tak nie miałam i jakoś nie wiem o co w tym wszytskim chodzi
możesz być tak mily i mi wytłumaczyć?

14:21
i jeśli masz taki sposób jak oboje radziliśmy zuzi,że nie odzywasz sie,żebym sama przyszla w łaskę to nie tędy droga, dzwonie,żeby zalatwić to jak ludzie bo faktycznie i Tobie i mi należy się zakończenie tego po ludzku, ale jesli nie chcesz, to nie będę zmuszać. "

Ja rzecz jasna dalej milczę, ale proszę was o radę co zrobić dalej bo wiadomo, co dwie (kilka?) głowy to nie jedna.

PS: dodam, że dzis ide na strefe kibica ogladac mecz i ona moze sie tam pojawic, a ja generalnie nie chce jej widzieć. Dodam, że rzecz jasna chcę z nią być, ale pytanie czy da się to naprawić i czy jest sens.

Pozdrawiam

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

"Moje błędy były bardzo klasyczne: kwiaty, prezenciki, zazyłość i próba rozumienia jej problemów i problemików, wpadnięcie w jej gierki itp. "

To są błędy? Możesz świetne rzeczy z tego robić jak umiesz to skutecznie wykorzystać.

A teraz odpowiedź na twoje pytania:

jesteś cipa straszna, jak tak postępujesz. wielki mi bad boy się znalazł, skoro normalnie nie potrafisz być wdzięczny za naukę jaką mogłeś wynieść ze związku, plus nie potrafisz tego zakończyć tak, aby nie urywać całkowicie kontatku, ale wzmian mieć koleżankę, z którą coś cię łączyło KIEDYŚ, a teraz oboje sobie pomagacie.

Jesteś PUA, gratuluję, że jebiesz nam wszystkim opinię uwodzicieli.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

psyho89
Portret użytkownika psyho89
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-06-16
Punkty pomocy: 0

Spoko, szanuje Twoje zdanie, ale moja opinia o PUA to moja własna opinia - skąd pomysł, że chodze i rozpowiadam o tym głupoty? - nie musisz się unosić Wink

Jesli mnie obrażasz i mówisz że postępuję źle - to chociaż to zaargumentuj, bo właściwie to nie napisałeś nic. Pozdrawiam

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

ale nie chcę cię przekonywać, bo mi to rybka. Już napisałem to co uważałem za stosowne, bo sam zapytałeś na forum o poradę. Jeżeli nie potrafisz czytać między wierszami, bądź nie rozumiesz koncepcji- to mój błąd w komunikacji przekazu dla ciebie, ale widać, że jesteś negatywnie nastawiony i chcesz prowadzić dyskusję, co nie ma sensu, dlatego już się nie wypowiadam w twoim temacie. Ode mnie nie usłyszysz tego co chcesz usłyszeć, bo nie popieram twojej ideologii.

Trzymaj się i powodzenia z dziewczyną.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

Jac
Portret użytkownika Jac
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-03-19
Punkty pomocy: 439

Jest podatna dokładnie na to co tobie sama robiła, zachowuj się tak jak ona w stosunku do ciebie i tyle. Ewentualnie olej zupełnie, wymaga szacunku od innych sama go innym nie okazując, po co się zadawać z taką kobietą.

psyho89
Portret użytkownika psyho89
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-06-16
Punkty pomocy: 0

Twoja wypowiedź nie musi być prawdą ostateczną - chcę jedynie zrozumieć co dokładnie masz na myśli a Ty uciekasz. Rozumiem, ze nie pałasz sympatią do moich literek, nei interesuje mnie to, ale wskaż mi błedy i pomóż stać się lepszym. Czekam również na pomoc innych i dzięki za zainteresoanie!

Barmano
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-07-29
Punkty pomocy: 83

"I zdecydowałem jedno - nie będe się odzywał po tym esemesie przez minimum 3 dni."

Tu masz pierwszą podpowiedź. Skoro czułeś,że to najlepsze wyjście to się tego trzymaj i nie zmieniaj zdania.

Po tym okresie gdy nawiążesz kontakt powiedziałbym, że ostatnio dużo się wydarzyło między Wami i po prostu potrzebowałeś czasu aby emocje opadły i na spokojnie chciałeś sobie wszystko ułożyć. I nie przepraszaj za to.

Czy da się to naprawić? - nie wiem wszystko jest możliwe
Czy jest sens? - jest jeśli tego rzeczywiście chcesz.
Dziś jest taka moda, że jak coś się psuje to zmienia sie na inny model. Kiedyś się naprawiało...
Powinieneś ogólnie odpowiednio wyważyć zasadę: miej wyjebane a będzie Ci dane( nie jest łatwo gdy graja świeże emocje).

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

OKej, stań z boku całej sytuacji (zdysocujuj się z tym, 2poz percepcyjna z NLP), tak abyś był obserwatorem. I teraz powiedz co widzisz, jak to wygląda.

Jest kobieta, która popełniała błędy i jej chłopak, który odwala jakieś show. On z nią zrywa przez telefon, bo nie miał do niej zaufania, że ona nie miała chwilowo dla niego czasu. Ona chcąc nie chcąc, chce naprawić sytuacje, ale nie otrzymuje drugiej szansy, bo on jest mega uparty. W dodatku, chłopak ten nie ma teraz odwagi spotkać się z nią, by normalnie porozmawiać i zakończyć związek tak jak należy, tylko chce jej unikać. Inna kwestia, że tej samej nocy, kiedy z nią zerwał, dymał swoją koleżankę, bo przecież 'przywiązywać się nie można, a pier** trzeba'. Tak, a potem się dziwi, bądź ma pretensje, że kobiety są nie fair. Ale tak jest kiedy odpłaca się pieknem za nadobne, zamiast budować świat na lepsze- dzieląc się szczęśćiem i miłością, to robi się nienawiść nienawiścią.

Rozumiesz?

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

psyho89
Portret użytkownika psyho89
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-06-16
Punkty pomocy: 0

Nie uprawiałem z nią seksu Fanie. Bardzo pochopnie również oceniasz, bo nie znasz calej sytuacji tylko ostanią namiastkę. Ja wiem ze popelnilem duzo błędów i gubię się w tym szystkim, dlatego proszę o radę.

Fan
Portret użytkownika Fan
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: nie istnieje
Miejscowość: tylko na pw

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2072

a pies ją drapał, co ona ma z tym wspólnego. Sami bądźmy fair i nie patrzy ma innych.

" chce być z panienką dalej?, to chata i rżnięcie, a nie durne rozmowy jak u gimnazjalistów... nie chce?, to olać wszystko i iść na piwo..."

też tak uważam, chce być niech reaguje. Ale on mówi, że chce to zakończyć, więc niech kończy z klasą, a nie jak gimnazjalista.

Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?

Artist
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-10-07
Punkty pomocy: 243

gen, haha mozesz byc moim mentorem bo niszczysz wszystkie zbedne teorie

Powiedz zyciu TAK !!!

Yaol
Nieobecny

Dołączył: 2009-10-11
Punkty pomocy: 1

Ale tu są emocje....
Chłopak jest rozchwiany emocjonalnie przywiązał się do laski ale denerwują go niektóre sprawy...
Wiesz co ja bym zrobił? Spotkał się z nią po ludzku wyjaśnił czego od niej oczekuje. Jak się jej nie spodoba to zakończył to z klasą. Jak powie że się zmieni itd to zweryfikował to co robiłeś źle i poukładał związek. Pamiętaj to Ty jesteś głową a nie ona. To Ty decydujesz nie ona. Ale także na Tobie spoczywa odpowiedzialność. Czasem też trzeba okazać trochę zrozumienia(do pewnych granic).

P.S. Tylko nie przepraszaj bo będzie w tej samej sytuacji co byłeś. To ona musi czuć się winna(mimo że dużo tu też Twojej winy).

irens
Portret użytkownika irens
Nieobecny

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 209

To masz jazdę ! Sytuacja niemal identyczna jak u mnie :)Nie dziwię Ci się, że tak zareagowałeś. Laska pojechała z tobą, zrobiła Cię po prostu w konia. Moja laska, chyba z 3 razy chciała ze mną porozmawiać na istotny dla nas temat. Przynajmniej ja tak myślałem. Jak się okazało, temat był tylko dla mnie istotny. Mimo tego, że 3 razy się umawiała, ostatecznie do rozmowy nigdy nie doszło, bo zawsze coś jej tam wypadało. Tak to było dla niej ważne. Dla mnie wykazała brak szacunku i to w bardzo perfidny sposób. Więc ją pierdzielę, jak chce, to niech mnie szuka, ja byłem gotowy. Ona mnie olała, a to nie jest miłe, zwłaszcza, gdy człowiekowi zależy.

Moja rada jest taka. Opuść trochę gardę. Ona pisała, chciała pogadać. umów się z nią, ale na Twoich warunkach. Niech ona przyjedzie do Ciebie. Niech udowodni, że zależy jej na wyjaśnieniu tej kwestii. A co dalej będzie, to już sam zobaczysz. A i jeszcze jedno - nawet jak się z nią umówisz - nie traktuj to na 100%. Ona już potrafi kręcić, nie ma co jej ufać. Jak odwoła spotkanie, to napisz jej, że nawet dobrze, bo musisz pojechać do ciotki przekopać ogródek, czy coś podobnego. Masz pokazać, że aż strasznie Ci na tym nie zależy. Może coś z tego będzie.

Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...

Conner
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2012-06-09
Punkty pomocy: 0

Spotkaj sie a jesli bedzie to samo co bylo to wiesz na czym stoisz czyli jak to samo to nie warto bo to toksyczne i cie bedzie niszczyc to wszystko Wink