Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Dałem dupy..przy podrywie. Czy da radę jeszcze to naprawić?

18 posts / 0 new
Ostatni
Nope89
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: ........

Dołączył: 2017-11-10
Punkty pomocy: 0
Dałem dupy..przy podrywie. Czy da radę jeszcze to naprawić?

Witam wszystkich. Od razu przejdę do sedna sprawy i będzie dosyć długo. Spodobała mi się pracująca w piekarni dziewczyna. Już jak ją zobaczyłem pierwszy raz to od razu wiedziałem, że zagadam. Zrobiłem to po jakimś czasie, wtedy kiedy mnie obsługiwała i nie było klientów tylko dwie jej koleżanki gdzieś obok. Przedstawię dialog

Ja - Poproszę chleb, któryś z tych ciemnych razowych. Ja ich nie jadam więc niech Pani wybierze najlepszy z nich.

Ona - To może ten. Co prawda bez ziaren ale jest dobry. Jeszcze chwilę poopowiadała o innych i w końcu coś wybrałem

Ja - Ok. To i tak nie dla mnie, kupuję dla kogoś więc w razie czego zwalę na Panią

Ona cała w śmiech - "Dobrze hahaha" Smile

Potem mówię, masz bardzo ładne włosy taki dwukolorowe blond z czarnym chyba? Ja słaby jestem w kolorach ale chyba dobrze widzę? Sama sobie robiłaś?

Ona - Nie to siostra. Jest fryzjerką i zawsze mi robi.

Ja - Też kiedyś przefarbowałem się na blond ale wyszły żółte. Sam robiłem i pewnie dlatego. Wstyd straszny, ale jakoś nie miałem oporów aby wychodzić na ulicę. Ona cała w śmiech.

Zaraz po tym się przedstawiłem podałem rękę ona też bardzo zadowolona.

Potem spytałem skąd jest czy zna rejony z których akurat wracałem. Mówi, że tak. Na co ja jej no wiem słyszałem, bo tam dużo imprezujesz. Ona znów w śmiech i mówi, nie już nie ale kiedyś tam chodziłam na disco polo...

Na koniec zagadałem, że fajnie się rozmawia. Może masz fejsa? To ona jak zwykle zadowolona mówi, że ma. To jak Cię znaleźć? a to już musisz poszukać. No to mówię, że poszukam. I nas sam koniec mówię, to kiedy idziemy na kawę? Ona znów zadowolona i mówi, zobaczymy. Ja na to albo spacer bądź imprezka? Ona znów zobaczymy...
Później już poszedłem mówiąc do zobaczenia ona głośne i śmiejące się cześć.

Idę 2 dni później coś kupić widzę, że jest to jej pytam czy ma 5 minut po pracy. Ona, że nie. Ja jeszcze raz to tylko 5 minut Ci zajmę - ona, sory ale chłopak przychodzi po mnie.

Teraz ostatnia rzecz najgorsza.

Poczekałem jednak po pracy, wychodzi. Zeszła schodami w dół i ja tam stałem i mówię " Cześć jednak poczekałem" Ona na to szybko - ale ja serio mam chłopaka. Ja odbijam - Sory, ale ja w to nie wierze, z resztą nie interesuje mnie Twój chłopak. Z resztą najpierw faktycznie trzeba go mieć a wiem, że mnie ściemniasz.

Tłumaczyła, że była z nim dzień wcześniej na łyżwach a ogólnie widują się dość rzadko. 2-3 razy w tygodniu max. I, że mam przyjść jutro to go zobaczę bo po nią przychodzi!!

Pytam to jak to jest w sobotę nie miałaś bo nawet byłaś chętna się spotkać a dziś już masz chłopaka? Mówi, że ma od roku ale jak to w związkach czasem się kłócimy a ja mu chciałam zrobić na złość. I dodaje, że w ten sam dzień podszedł do niej w sklepie jakiś klient i go spławiła

Chciała mi pokazać, że pisał do niej chłopak przed chwilą. Ja się nie zgodziłem. Mówię nie będę grzebał Tobie w telefonie. Potem ktoś dzwoni ona mówi, że zaraz jedzie i też mówi, że to chłopak i do niego ciśnie. To była nie prawda bo pojechała w stronę swojego domu - na wylotówkę a dzwoniła chyba mama z obiadem, że czeka Wink

Ja na to, że jak mogłaś mu zrobić na złość jak go nie było. Pod ladą się przecież nie schował. On i tak tego nie słyszał. Tamtego spławiłaś a mnie już nie? To ciekawe.

Mówi, że to chłopakowi opowiedziała na co jej odbiłem, że to bez sensu i w to nie wierzę bo wszystko można sobie wymyślić. Mówi, że nie może rozmawiać bo on ma na tym osiedlu znajomych którzy ją znają a on jest chorobliwie zazdrosny. Po czym mówi, że ona w moim mieście nie zna żadnych ludzi - ale kurde jej chłopaka znajomi ją znają.. WTF? Bo ona spod mojego miasta jest - 20 km.

Miałem dla niej Mikołajkowego lizaka dałem jej z początku. Nie chciała wystawić ręki i zamknąć oczu abym położył go na jej dłoni bo mówi, że się mnie boi i tego nie zrobi. Dałem więc jej go przykleszczając na jej brzuchu. Miałem też dla siebie chciałem abyśmy zjedli razem. Mówi, że jest głodna obiadu nie jadła i nie może, że zje potem.

Ogólnie pogadaliśmy na luzie kilka minut od jak dawno tu pracuje, czy je dużo słodyczy, na jakie ma zmiany, żażartowałem, że jest już i tak gruba w kontekście tego lizaka bo mówiła, że teraz przez niego przytyje.

Nie chciała wsiąść na chwilę do auta jak zaproponowałem bo zimno było a jednak 20 minut staliśmy na ulicy. Mówi, że się boi. Chciała już dwa razy iść ale jeszcze nalegałem jeszcze może chwilkę pogadamy. I się tak podpaliłem, że o same spotkanie późniejsze pytałem z 3-4 razy, jak już chciała odjeżdżać bo ona też autem to podszedłem razem z nią i jak już wsiadała to mówi, ale serio nie mogę mam chłopaka, ja taka nie jestem. Mówię jeszcze raz ale na tą kawę to musimy pójść, obiecuj, że się zastanowisz. I mówi, przepraszam muszę naprawdę już jechać. Ja jeszcze coś jebnąłem o spotkaniu i życzyłem miłej podróży, podziękowała i koniec.

No i spytałem jeszcze wcześniej o tego FB. To teraz mówi, że jej nie znajdę bo ma zablokowane szukanie, że po jej chłopaku mam szukać. Tak serio to jej FB znalazłem już wcześniej ale ją podpuszczałem. Zdjęć z chłopakiem żadnych nie ma a ma ich kilkanaście. Sama sobie widać je robi. Może ma na instagramie ale konto prywatne to nie wiem bo tam aż ponad 30.

Dodałem ją na FB kilka dni temu, nie przyjęła zaproszenia. Napisałem we wiadomości, że ją bardzo przepraszam jak się źle czuła. Że niepotrzebnie, bo ma być zawsze miło, na luzie i bez spin i aby następnym razem się nie stresowała bo to są tylko zwykłe rozmowy. Chyba odczytała wiadomość ale przez messengera bo dała okejkę ale nie wiem dlaczego wiadomość widnieje jako dostarczona a nie przeczytana. Może przez to, że nie rozpoczeła konwersacji mnie tam nie dodała do tej grupki kontaktów też messengerowych.

Poszedłem na drugi dzień do sklepu. Obsługiwał mnie ktoś inny, ona kogoś innego. Skończyła to poszła na zaplecze. Nic nie mówiłem, ona też nie. Jak zupełnie obcy sobie ludzie...A jeszcze jak z nią na ulicy gadałem to mówię, że teraz to pewnie będziesz mnie w sklepie unikać . Nie no co Ty zobaczysz, że nie..

Przyszedłem na chatę, kupiłem alko, zapiłem, poryczałem się i dół mnie trzyma mocny do teraz. Wiem jestem frajerem, zjebałem wszystko. Taka dziewczyna, piękna, anioł. Przegrałem życie. Dużo młodsza ode mnie 7 lat. To tak przy okazji już..

Wilkorian
Portret użytkownika Wilkorian
Nieobecny
Woof woof
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-02-28
Punkty pomocy: 701

Ja pierdolę...

Jaki z Ciebie stalker.
Wiesz, że to jest karane?

Nie, nie da się tego naprawić. Laska się Ciebie boi i wcale jej się nie dziwie.

Czytaj podstawy i dopóki tego nie zrobisz to nie wracaj.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Stalker...

Edit: Wilkorian mnie uprzedził, bo czytałem do końca:D Myślimy w ten sam sposób:)

Skoro mnie ktoś wyprzedził, to się zabawie w adwokata diabła i wymienię Twoje plusy, bo to nie jest tak, że wszystko spaprałeś:

- dobre masz zaczęcie, podszedłeś, zagadałeś, fajnie wyszło, naprawdę dobrze się to czytało.
- fajny pomysł z lizakiem (generalnie kobiet się nie przekupuje, nie daje się prezentów za "frajer" itd. Natomiast ja takie upominki traktuje jako zrobienie zaskoczenia, wszak nie kupuje się kolii itp. Majątku to nie kosztuje).
- szybko się nie poddajesz, ale znajdź w tym balans.

Minusy:

- nie bierz fb, lepiej telefon, poza tym strasznie namolny jesteś. Lepiej zbijaj odmowy i zachęcaj: Takiemu fajnemu chłopakowi namiaru nie chcesz dać? W końcu powiedz: nie ma samotnych piękności, w tym rzecz, zajęta? Jeśli tak to out. Może ma chłopaka, a może w typie nie jesteś. Tak czy śmak nie chce Cię, to jest jasny komunikat. To jest klu.

Za bardzo sobie wkręciłeś,że to jest ST do przebicia. Jeśli jesteś w typie dziewczyny to nie powie Ci, że jesteś zajęta. Jeśli waha się to powie to raz i to wtedy ST. Jednak, jeśli to powtarza, to jest jasny komunikat: spier... ode mnie, tylko wyrażone w kulturalny sposób.

- nim zaproponujesz auto, ja wiem, że jest zimno, to jednak lepiej spacer, może jakąś kawkę, jakby w pobliżu była kawiarnia. Nie zbudowałeś komfortu. Musisz najpierw zbudować jakiekolwiek zaufanie, aby ona się zgodziła na samochód. Wiesz mógłbyś gdzieś ją wywieźć. Kobiety są strasznie strachliwe. Ja wiem, ze jesteś niegroźny, ale ona tego nie wie. Każda kobieta patrzy na faceta jak na potencjalnego gwałciciela w nocy. Musisz zbudować jakąś wieź.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Ja pierdole koleś, jesteś przerażający i natrętny.

"Nic nie mówiłem, ona też nie. Jak zupełnie obcy sobie ludzie..."
Umrałem xD

Proszę powiedzcie, że ten post to trolling.

Nie wierzę, że gość który całkiem niegłupio rozegrał akcję w miejscu pracy laski okazał się być creepem.

A jeszcze dziś pisałem na czacie, że tacy ludzie to ledwie promile.

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

Udało mi się do końca dotrwać, chociaż z każdym kolejnym zdaniem miałem wrażenie, że zaraz wrzucisz ją do bagażnika samochodu i wywieziesz gdzieś do lasu na tą "kawę".

Po przeczytaniu nasuwa mi się tylko jedno - niezły świr z Ciebie [w złego tego słowa znaczeniu]. Nie dziwię się, że się Ciebie boi. Odwaliłeś taką akcję, że jakbyś dostał gazem to nikogo by to nie zdziwiło. Jeżeli 89' z Twojego nick'u to rocznik to masz facet bardzo poważny problem ze sobą.

Daj sobie na wstrzymanie z tą zabawą w detektywa, bo nie ma z tego żadnego pożytku, a w przyszłości może się to źle dla Ciebie skończyć.

Polecam kolego przewartościować swoje życie, przebudować wartości jakimi się kierujesz, bo na chwilę obecną zachowujesz się jak maniak, stalker i creep w jednym.

Na przyszłość - jak kobieta chce się z Tobą spotkać to da Ci to jakoś do zrozumienia. W tej sytuacji jedyne co Ci dała to jednoznaczną odpowiedź żebyś się od niej odczepił.

Nope89
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: ........

Dołączył: 2017-11-10
Punkty pomocy: 0

No nie trolling. Inne jakoś inaczej się poznawało a tu klapki mi spadły na oczy i poprzez niecierpliwość chciałem załatwić wszystko bardzo szybko. Za bardzo się podpaliłem. To już moja wada. Ogólnie to wcale na przestraszoną nie wyglądała. Przecież siłą jej nie zatrzymywałem, drogi nie zastawiałem. Rozmawiając trzymałem dystans ok 1 metra. Z resztą i tak musiałem poczekać na nią po pracy bo co to za załatwianie spraw w pracy przy klientach. To, że przesadziłem to wiem. I wiem, że już odkręcić to będzie słabo. Na razie się tam nie będę pokazywał choć do tej piekarni chodzę od roku dla mnie najlepsza a ją kojarzę od miesiąca dopiero...Wiem, że od razu po sobocie powinienem ją na FB zaprosić a nie po tym co odwaliłem później. Może by się to inaczej potoczyło o ile by mnie przyjęła w poczet znajomych Smile

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Nie sądzisz, że czekanie na kobietę aż wyjdzie z pracy jest trochę dziwne w Twoim wieku?
To nie gimbaza.

Wychodzisz na desperata i natręta.

Masz jakieś doświadczenia z kobietami?
Może my Cię pochopnie oceniamy na podstawie jednego posta.

Po tym co tu napisałeś wszyscy mają Cię za zagrożenie dla kobiet. To komunikat dla Ciebie, ze powinieneś przemyśleć swoje zachowanie. NC ładnie Ci to opisał.

Nigdy w życiu nie usłyszałem od kobiety, że się mnie boi.
Ty usłyszałeś to kilka razy w ciągu jednej rozmowy.
Kolejny komunikat, że coś robisz nie tak.

Aleus, nie zgadzam się, że gość jest niegroźny. Jest przerażający i co gorsza nie jest świadomy swojej ułomności, ze swoim uporem maniaka cholera wie co może odwalić.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Moim zdaniem nadinterpretacja. Podtrzymuje swoje słowa. Może pachnie trochę stalkerem, ale przypominam, że jest to działanie ciągłe. Chłopak nie wystawał codziennie za nią po pracy.

Chłopak trzymał się na 1 m. Nie wkroczył nawet w strefę jej komfortu. Jak się mierzy strefę komfortu? Odległość min. na wyciągnięte ramię.

Zaproponował samochód, bo było zimno. Było to niezręczne, bo nie zbudował odpowiedniego zaufania i komfortu. Zaczynacie robić z niego prawdziwego stalkera i gwałciciela. Easy Mate:)

Co do tego, że powiedziała, że się boi? Teraz szybko jest ciemno. Kobiety są strachliwe.

Powiem Ci anegdotkę. Kilka lat temu szukamy z kumplem knajpki. Parę ludzi zaczepiliśmy z zapytaniem, parę lasek i nic. Podchodzę do laski przodem, by ją zapytać, mówię: przepraszam, a ona się przykleiła do krat i uciekła. Laski takie są w nocy. Na każdego patrzą jak na gwałciciela. Mówię to pół żartem, pół serio.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

SIKS
Portret użytkownika SIKS
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: Mordor

Dołączył: 2017-01-15
Punkty pomocy: 955

Jest duża różnica pomiędzy przestraszeniem kogoś przez zaskoczenie, a przez krzywą interakcję która jest rozciągnięta w czasie.

Ogromna.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

SIKS, wyluzuj, mówisz, jakby wystawał za nią przez mc i nachodził codziennie.

Gdzie męska solidarność? Kobiety nie umieją powiedzieć wprost, że nie są zainteresowane i wymyślają ściemy, że mają chłopaków. To jest powszechny ST. Chłopak się uparł głupio, że to ściema, zamiast sobie odpuścić.

Poza tym widać, że jest wrażliwy i słabo znosi odmowę:
"Przyszedłem na chatę, kupiłem alko, zapiłem, poryczałem się i dół mnie trzyma mocny do teraz. Wiem jestem frajerem, zjebałem wszystko. Taka dziewczyna, piękna, anioł. Przegrałem życie. Dużo młodsza ode mnie 7 lat. To tak przy okazji już.."

Jeśli ktoś płacze to wyrzuca z siebie emocje, a nie myśli jak kogoś zapakować do bagażnika i wywieść.

Widać, że mu się spodobała, napalił się i wyszło creepy.

Z resztą też się tak dziwicie. Może się naoglądał Pamiętnika. Tam bohater też był taki creepy, trochę stalker, prawie się zabił i w końcu dopiął do randki. Przypominam, że to jest ulubiony film kobiet. Aww, so sweet.

Życie, wygląda trochę inaczej. Zwłaszcza, jak facet nie wpadnie oko.

Nie jednej kobiecie wpadnie w oko facet, ma chłopaka i tak się umówi.

Przyszedł po poradę, przedstawił sprawę, trochę się pośmialiśmy, że stalker, creepy, ale nie róbmy jaj.

Edit: Po zastanowieniu może Ty masz rację i za lekko sobie do tego podchodzę. Może ja mam rację, że Ty panikujesz. Prezentujemy przeciwstawne zapatrywania. W końcu to jest forum dyskusyjne. Ja mam nadzieję, ze autor wyciągnie lekcję odpowiednią i jak kobieta mów nie raz to można spróbować, ale jeśli mówi za chwilę drugi raz nie to trzeba spasować. Poza tym za bardzo przeżywa. Anioł, frajer, strasznie emocjonalnie. Tu też ma problem ogromny.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

"Przyszedłem na chatę, kupiłem alko, zapiłem, poryczałem się i dół mnie trzyma mocny do teraz. Wiem jestem frajerem, zjebałem wszystko. Taka dziewczyna, piękna, anioł. Przegrałem życie. Dużo młodsza ode mnie 7 lat. To tak przy okazji już.."

Mam nadzieję, że wrócisz Autorze, bo dla swojego dobra powinieneś to uczynić. Z chłopakami się skupiliśmy na Twoim uporze maniaka, ale tu jest nie mniejszy gnój.

Co można wywnioskować z tego fragmentu:

- jesteś za wrażliwy (trzeba nabrać dystansu do świata)
- jesteś za emocjonalny (to domena kobiet, nie odniesiesz sukcesu, jeśli nie opanujesz tego, siłą mężczyzny jest jego spokój)
- słabo sobie radzisz z odmową, bierzesz za bardzo do siebie (za mało ich dostałeś, za mało podchodzisz do kobiet, nie wliczasz w podejście porażki)
- masz małą odporność psychiczną (od razu dół)
- uzależniasz swoje ja od kobiet (od razu frajer, ona odrzuciła tylko część Ciebie, nie dostałeś możliwości zaprezentowania się w większym stopniu. MIAŁA DO TEGO PRAWO. Jedni chcą nas poznać dobrze, inni nie, jej strata).
- stawiasz kobiety wyżej od siebie (musisz myśleć o sobie jako nagrodzie)
- pachnie na km, że jesteś romantykiem (zostaw to dla kobiety, która Cię pokocha i będzie szanować, romantyzm prezentuje się tylko w odpowiednim czasie, miejscu i wyjątkowej osobie).
- uzależniasz swoje szczęście od kobiet (przegrałem życie. Nie wygrasz życia, nawet jeśli ona, by Cię pokochała, bo jak mawiał Arystoteles: nasze szczęście jest zależne od nas. Kobieta to tylko dodatek. Ogarnij swoje życie)
- jesteś słaby (od razu alkohol, to nie rozwiąże problemu, tylko pogłębi).
- pachniesz "desperą". Jak tak bardzo się napaliłeś na nią, to ona mogła wyczuć smród desperacji. Ten fetor jest strasznie odpychający dla kobiet. Nawet zdesperowany "Daniel" (taki facet 10/10) nie ma szans na podbój.
- generalnie to chyba jesteś needy.

+ płaczesz (mężczyźni nie powinni płakać, tylko trzymać emocje w sobie i umierać na raka - Perfect Opposites - parafraza, dobrze, że wyrzucasz emocje, płacz, łkaj, jak nikt nie patrzy, a potem wstawaj, nawalaj w worek i gotuj się na kolejne wyzwania).

Podusmowanie:
Podstawy
Klasyki
Zostań z nami. Potrzebujesz resocjalizacji.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

"- pachnie na km, że jesteś romantykiem (zostaw to dla kobiety, która Cię pokocha i będzie szanować, romantyzm prezentuje się tylko w odpowiednim czasie, miejscu i wyjątkowej osobie)."

PACHNIE na kilometry, że jest despota o poczuciu wartości równym minus miliard a dodatkowo zauważalny jest co najmniej rys psychopatyczny.

Zapomnij o tej dziewczynie. Daj jej spokój, bo jesteś już dawno u niej przegrany. Nawet nie próbuj w jakikolwiek sposób zagadywać, przepraszać itd., bo dziewczyna przez Ciebie zmieni jeszcze pracę i miejsce zamieszkania.

Znam taki przypadek. Do koleżanki w galerii przychodził non stop facet z kwiatami. Miała już go dosyć. Pewnego dnia widziała go czekającego pod jej blokiem, a nie podawała mu adresu, więc gość ją śledził jak wracała z pracy. Zmieniła i mieszkanie i pracę.

Daruj sobie, bo oscylujesz na granicy.

Aleus
Portret użytkownika Aleus
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: W PL

Dołączył: 2015-07-17
Punkty pomocy: 1402

Dobrze, że przytoczyłeś tę historię. To było potrzebne. Warto zapoznawać opinię publiczną z takimi wypadkami. Plus.

Niemniej, odnoszę wrażenie,że chcesz przeprojektować ten jednostkowy wypadek na historię autora, bo masz z nią silny związek emocjonalny. To mi przypomina okradzionego Niemca, przez Polaka: Polak ukradł mi samochód. Polacy to złodzieje samochodów.

Do koleżanki non-stop przychodził.
On raz poczekał po pracy. Mainstream wmówił, ze to fajne: Pamiętnik.
-------------------------
Ciągłość kontra jednostkowość działania.

Powiem Ci coś więcej. Stalking znam z własnego doświadczenia. Mnie stalkerowała była dziewczyna. Po rozpadzie związku, zamieszkała obok mnie, musiałem zablokować jej numer telefonu, 10 maili, bo zakładała, wystawała pod moim mieszkaniem. Trwało to z 4 mc. W końcu znalazła innego, dzięki Bogu. Teraz jest szczęśliwą mężatką z dzieckiem i niech się jej wiedzie, pomimo moich krzywd.

-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

Koleżanka bez żadnego związku emocjonalnego - po prostu żal mi się zrobiło tej dziewczyny, o której pisze autor wątku. Jego działania zmierzały i mogą zmierzać do tego, że laska będzie miała poważny problem przez jego nachalność, którą sugerujemy mu mocno wyhamować.

Nope89
Nieobecny
Wiek: ...
Miejscowość: ........

Dołączył: 2017-11-10
Punkty pomocy: 0

Witam, jestem. Nie uciekam od problemów chcę je rozwiązywać. Każdemu dałem plusa, nawet osobom mającym mnie za wariata. Każda wypowiedź jest cenna a Aleus mógłby dostać ich jeszcze kilka za największe zrozumienie Wink

Ogólnie postaram się odpowiedzieć tak szybko na kilka zarzutów - pytań - stwierdzeń, jak coś pominę to możecie zawsze dopytać bo zaraz muszę wyjść, także na szybciutko..

- We wtorek poszedłem i poczekałem tylko aby tego "głupiego" lizaka dać, zapytać jak tam po weekendzie i w sumie tyle. Wyszło jak wyszło. Gdyby nie był to okres świąteczny to bym sobie darował. Miała to być tylko malutka świąteczna niespodzianka.

- Czytałem wcześniej wątki o podrywie kasjerki - ekspedientki. Różne były praktyki. Weź numer, niech ona Ci zapisze, poczekaj za nią po pracy, zagadaj bezpośrednio, powiedz jej, że jest fajna i jeszcze kilka innych.

- Nie chciałem zakładać nowego tematu. Teraz żałuję. Mogłem to zrobić po sobocie i poczekać na jakieś rady żeby tego nie zepsuć.

- Specjalnie poprosiłem o FB a nie o numer, którego jestem pewny by tam nie podała a tak tylko chciałem sprawdzić czy mnie spławi i powie np że nie ma. "Mam, musisz sobie poszukać hahaha".Powinienem nawet od razu napisać w ten sam dzień. "Cześć to ja, dziś rozmawialiśmy. Łatwo było Cię znaleźć, wystarczyła minutka. Może teraz jakaś nagroda?Wink Przyjmij moje zapro. Coś w tym stylu

- Ogólnie nie lubię pisać za bardzo na czatach ale tu wyjątek

- Teraz wiem co powinienem może zrobić. Chodzić do sklepu jak gdyby nigdy nic. Kilka razy jeszcze pokupować to i owo co by mnie 1vs1 obsługiwała i coś zagadywać. Co dziś taka smutna jesteś? To jako żart a ona by zaczęła już dalej, lub np. chętnię kupię jakiś placek powiedz, który dziś najlepiej upiekłaś? Jakieś inne żarciki sytuacyjne itp. i np. po kilku tygodniach coś zaproponować. Gdyby się nie zgodziła to nie ale byłby normalne relacje.

- Tak żałuję wszystkiego. Tylko nie tej soboty. Czasu nie cofnę, ale nie chcę by o mnie myślała aż tak źle. Teraz odpuszczam. Powiedziała w jakie dni pracuje więc na razie będzie lepiej jak postaram się tam być gdy nie będzie miała zmiany. Może jeszcze w tym roku, a może lepiej nawet w następnym pójść jak będzie. Wyhaczyć taki moment na wejście jak np. będzie wycierać podłogę ok 30 minut przed końcem zmiany aby swobodnie podejść i powiedzieć coś w stylu "Mocno jeszcze jesteś na mnie zła? Wiem masz prawo, słabo to wyszło. Przepraszam Cię jeszcze raz tak jak zrobiłem to wcześniej już we wiadomości. Potrafię przyznać się do błędu jak nawalę. Zapomnijmy o tym, tego nie było. Nie ma się czego bać i stresować, życie jest za krótkie na dąsanie się o pierdoły" Tak na wesoło bym to powiedział Wink

- Czy jestem romantykiem. Coś w tym jest. Teraz sobie powiedziałem, że biorę dziewczynę nad morze. Nawet na jednodniowy wypad tylko po to aby się napić z nią wina na plaży przy szumie morza w środku nocy. Oczywiście nie z gwinta. Ma być elegancko. Ewentualne mandaty biorę na siebie Wink

- Nikt mi nigdy nie powiedział, że się mnie boi czy coś takiego. Nigdy. Z resztą nie wyglądam na jakiegoś odmieńca. Nie noszę dresów, bluz z kapturem, nie mam tatuażów, łba na łyso nie golę. Często ubieram się tak na zwykłe wyjścia, że ktoś może pomyśleć, że PH przyjechał na spotkanie z kontrahentem. Też wyglądem nie odstraszam. Szczupły jestem ale przy wzroście 178-180 wygląda to dobrze. Czasami biegam to trochę waga skacze. Nie jem pizzy, hamburgerów, kebabów, słodyczy więc preferuję tylko zdrowe jedzenie także tylko zdrowa masa mnie otacza

- Nie jestem czubkiem. Nikogo nie śledzę. W bagażniku też łopaty nie wożę. Z nikim się nie kłócę bo jestem bardzo spokojnym gościem, konfliktów też nie szukam. No ok było ciemno, prawie 19.00 mało ludzi, mogło być mało komfortowo. Zaproponowałem to tylko z troski bo było zimno i mżawka minimalna była Wink W domu nawet Osy biorę w rękę i wystawiam za okno jak wleci do pokoju, także dzięki za stwierdzenie, że jeszcze bym ją wywiózł do lasu Wink

- Płacz? Nigdy tego nie robię. Zawsze duszę wszystko w sobie, więc ciężko komuś nawet dostrzec, że coś jest u mnie nie tak. Nie wyżalam się też bo tego nie lubię. Jedynie tu teraz bo mi bardzo zależało i nie wyszło. Musiałem "popuścić" ale to może i nie z samego powodu odrzucenia, tylko z tej bezsilności, z tego, że głupio się zachowałem i teraz tego mocno żałuję. Po co tak szybko? Wszystko to moja wina, 100%. Także z czego tu się cieszyć..Że dałem jej powody aby mnie jakoś negatywnie oceniać a w rzeczywistość jest przecież zupełnie inaczej

- Nie mam problemów z kontaktem z dziewczynami. Czasem zagadam jak mam ochotę i któraś wpadnie mi w oko. Nawet tylko coś takiego dla śmiechu.

- Alko? Tylko w przypadku spotkań towarzyskich. Także nie mam z tym problemu. To był wyjątek aby samemu sobie coś chlupnąć.

- Z mojej strony żadnych problemów nie będzie miała, już nie przesadzajcie. Jeśli lepiej będzie całkowicie opuścić, nic o tym już nie wspominać, nawet jeszcze raz przepraszać, unikać ją w tym sklepie..Jeśli tak będzie lepiej to tak zrobię.

- Jestem ciekaw czemu od razu nie mogła powiedzieć, że ma chłopaka, nie, czy nie może. Tylko zadowolona mówi zobaczymy. Wówczas nie było by żadnego tematu, tylko jakiś luźny flirt w sklepie na luzie, nie dający odczuć, że coś bym od niej chciał. Może ma, może nie, może nie jestem w jej typie, może kłamała bo była zaskoczona a może za wcześnie wszystko wyszło, może póki co nie chce mieć.. Szkoda, że już ciężko dowieść prawdy.

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Początek był dobry, potem mocno zepsułeś będąc needy i namolnym. Uwierz, że to każdego odstrasza ze względu na płeć. Ty miałeś dobre intencje, ona odebrała to inaczej. Powinna to być nauczka dla Ciebie, a zarazem wskazówka czego nie robić.
Po tym co napisałeś widać, że laska była początkowo zainteresowana rozmową z Tobą. Jakbyś umiejętnie poprowadził konwersację to może i by się zgodziła spotkać z Tobą.

Od tego momentu "2 dni później" zacząłeś psuć pierwsze wrażenie. Lepiej takie teksty, że ma chłopaka i zlewać. Moim zdaniem mało gadaliście, żeby się umówiła z Tobą na kawę. Chodzisz co drugi dzień po chleb to trzeba było spokojnie i na luzie pogadać bez propozycji spotkania - pokazać, że jesteś fajny gość z którym można porozmawiać. Potem za którymś razem jak czujesz, że gadka się klei proponujesz spacer, kawę itp.

Za mało komfortu w rozmowie z nią zbudowałeś, potem to czekanie na nią po pracy to już kojarzy mi się z desperacją poziom: HARD.

Jedyne co możesz zrobić w tej sytuacji to jak jesteś w tym sklepie gadać z nią o pierdołach, nie proponuj spotkań, kaw itp. Luźna gadka jak u znajomych z osiedla.

Przemyśl tę sytuację i popracuj nad sobą, żeby nie popełniać już takich desperackich błędów.

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

Dominikkow
Portret użytkownika Dominikkow
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 1993
Miejscowość: Krk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1364

Nie, ona od poczatku nie byla nim zainteresowana. Odpowiadala z czystej grzecznosci i nic wiecej. "No zobaczymy" to nie sa slowa zainteresowanej laski, tylko czlowieka ktory chce miec swiety spokoj a z drugiej strony nie robic spin.

Autorze jestes w tym samym miejscu co ja 4 lata temu.
Poznawaj inne, zmniejszy ci sie cisnienie, zmieni optyka, nabierzesz dystansu.

_____________________________________________________________

Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.

Anakin_Waterwalker
Nieobecny
Wiek: 21 w 2010
Miejscowość: Piła

Dołączył: 2017-07-03
Punkty pomocy: 57

Frajer2017 ver 2.