Opiszę w miarę szczegółowo co i jak.
Sprawa wygląda następująco. Przy wejściu do najlepszego klubu w szerokiej okolicy, mnie i moich dwóch kolegów zaczepiło (jak się później okazało, mała zmiana image i ładne laski samie mnie zagadywały na imprezie… ) trzy nieco podpite (podobnie jak my) fajne laski. Jedna od razu się mi spodobała. Zacząłem z nimi żartować. Okazało się że jechały z innego miasta (my też) i widziały nas na Rynku naszego miasta (jakieś 65km od miejsca docelowego…). Później, parę razy się z nimi stykałem i kręciłem z nimi na sali. Tą która mi się najbardziej podobała poprosiłem o numer, sama mi go wpisała. Widząc to jedna z pozostałych (w sumie chyba najładniejsza), wyciągnęła mnie nieco na bok i zaczęła się ze mną lizać (wszystko widziała ta która dała mi numer) – w ogóle przez całą imprezę była nachalna, przez to odpychało mnie od niej. Zależało mi na tej która dała mi numer więc jakoś się szybko ulotniłem. Potem dziewczyny znikły.
Dając mi numer wysłała sobie sygnała i zadzwoniła do mnie około 3-4 rano kiedy wracaliśmy z imprezy. Było słabo słychać (prawie nic), powiedziała żeby od dzwonił. W sumie nie mam 100% pewności że to ona, bo dzwoniła z innego numeru (może koleżanki), ale studenci często nie mają kasy, więc mogę założyć że to była ona.
Zadzwoniłem po trzech dniach około godziny 19:00. Nie odebrała. Następna próba po pół godziny, odezwała się (nie było problemów z głosem i ją od razu poznałem) i jakieś dziecko w tle (jakiś podstęp/próba?) – odrzuciło mnie od tel., po chwili zachowania, zapytałem co to za dziecko, jakoś to sprytnie zbyła i stwierdziła że mnie nie zna i nie była na żadnej imprezie. Na to że ja poznaje po głosiku i że dobrze wie z kim gada (od tego momentu w jej głosie było słychać uśmiech), coś tam jeszcze zażartowałem i zaprosiłem na spot kie w czwartek albo sobotę wieczorem. Na co ona odpowiedziała że musi się zastanowić, jeśli chodzi o takie wielkie rzeczy. Coś zacząłem się z nią drażnić. Skończyło się że wyśle mi sms’a kiedy sprawdzi jak u niej z czasem..
Dzwoniłem wieczorem, mamy popołudnie. Nie chce jej odpuszczać bo jest zajebiście w moim typie i mega się mi podoba i to zaledwie po jednej imprezie i telefonie… Do tego zaintrygowała mnie tym dzieckiem… (jak się okaże że to nie ściema, to w sumie i tak z bólem odpuszczę
)
Dodam jeszcze że nie wiem jak się nazywa, nie wiem ile ma lat (młodsza o kila od mnie), ale to chyba nie problem.
1. Co schrzaniłem po drodze?
2. Pytanie jaką teraz obrać taktykę?
Ad.1
Mogles działać w klubie z nią jak Ci się, aż tak spodobala.
Ad.2
Taktyka 4-4-2
Ofensywna..
Ofensywnie grajmy raczej 4-3-3
W gruncie rzeczy, ludzie nie powinni uczyć się tego jak prowadzić biznes, podrywać dziewczyny czy zarządzać ludźmi, ale tego jak tworzyć, podkreślać i wykorzystywać autorytet, bo cała reszta to tylko jego przejawy.
Witam!
Musisz wiedzieć że atrakcyjne dziewczyny wychodząc do klubów.... zazwyczaj nie idą tam po to by szukać kogoś z kim mogły by się później spotykać (nie mówię że tego nie robią).... Ona mają wybór w codziennym życiu praktycznie jakiego faceta chcą... Więc do klubów chodzą żeby się zabawić...
Po prostu dla przygody... Napić się, potańczyć, rozpalić facetów, bardziej naiwnym dać cień szansy że mogli by ją przelecieć... (żeby ona się Tobą Na prawdę zainteresowała musisz zrobić spore wrażenie...)
Więc to że dziewczyna daje Ci numer w klubie... albo się z Tobą całuje to tak naprawdę nic jeszcze nie znaczy ... Ona Po to przyszła do tego klubu....
Nie ma co robić sobie nadziei po nawet mile spędzonym wieczorze w klubie z dziewczyną...
Ona wstanie rano... stwierdzi że dobrze się bawiła i to wszystko....
Dlatego do klubów polecam chodzić właśnie w takim celu .... aby się pobawić ... nie żeby szukać dziewczyn na stałe...
Pamiętaj .... jeżeli kobieta jest Tobą zainteresowana to nie pozwoli na takie coś że TY dzwonisz a ona nie odbiera... albo nie oddzwania albo nie odpisuje...
Jeżeli tak jest to znaczy że ma Cie w DUPIE...
Jeżeli chciała by się spotkać to nie było by nawet mowy o takim czymś że sprawdzi kiedy ma czas.... co to w ogóle za tekst...
Jeżeli dziewczynie zależy ... a nawet jeżeli nie ma jak oddzwonić bo nie ma środków na koncie... to pożyczy telefon od koleżanki... kolegi ...mamy... taty... a jeżeli nie ma od kogo to będzie nosiła go w majtkach żeby czasami nie przegapić jak będziesz dzwonił ...
Możliwe że uda Ci się w końcu z nią umówić... ale nie spotkałem się osobiście z taką sytuacją która później skończyła by się jakoś pozytywnie...
Pozdrawiam!
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
1)
Jeżeli chciałeś od niej coś więcej to lizanie z koleżanką nie jest przeważnie dobrym pomysłem.
Nie bądź nachalny, nie dzwoń do niej gdy nie odbiera, jak będzie chciała to oddzwoni.
Niepotrzebnie się ulotniłeś skoro było dobrze - dowiedziałbyś się coś więcej o niej.
2)
PLAN B - jak tamta nie będzie chciała to bierz się za koleżankę - może zacznie się rywalizacja ;D
~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.
Generalnie, po mojemu, bez uskrzydlającego pomocnika, obrońcy nie ma co grać. I taktykę bym zmienił na 2-1-4-3, a tak do rzeczy:
Jak dałeś jej możliwość wyboru spotkania a ona teraz łaskawie się zastanawia, to masz siedzieć na dupie i czekać. Na przyszłość poczytaj na blogach i forum jak się umawiać. Jeszcze nic nie ugrałeś a coś czuje że zaczynasz się wkręcać i abyś nie wrócił z tematem: czy mam matematyczne szanse na "wyjście z grupy."
---------------------------------------------------------------
Think different
Nie rozumiem, spodobała Ci się laska, a zamiast z nią działać, przelizałeś koleżankę? I teraz się dziwisz, że kobyłka kręci? Trzeba się było nią zająć w trakcie imprezy, a nie pusiaczyć.
No to strasznie mi "pomogliście"...
, wyczytałem cztery opcje:
1. Brać się za koleżankę - też o tym myślałem, ale odpada, nie mam nawet numeru
2. Czekać - ile można czekać?
3. Odpuścić- niestety za bardzo się nakręciłem.
4. Ofensywa - na czym miała by w tej sytuacji polegać?
Postaraj się, samemu jednak odpowiedzieć na te pytania.
Wydaje mi się że się za bardzo napaliłeś i za bardzo ją idealizujesz, moze ona ci się wydaje w twoim typie a wcale tak nie jest. Może się tylko tobą bawi? Wyluzuj z tym taka moja rada
"Skończyło się że wyśle mi sms’a kiedy sprawdzi jak u niej z czasem..."
No i na tym bym poprzestał. Jak nie wyśle tego sms'a, to daj se siana, bo tylko rachunki za telefon Ci wzrosną.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Nawet nie pocałowałeś panny która ewidentnie tego chciała. Przegrałaś. Sayonara salvatore. Nie spieprz tak bardzo następnym razem.