Witam,
Ogolnie po krótce opisujac moj problem moge napisac tak:
bylem w wawie na strefie kibica i potem w klubie. Moja dziewczyna w "naszym" miescie rowniez sie bawila w klubie i podobno niezle popila. Wczoraj wywnioskowalem po rozmowie z nia ze sie bardzo boi o mnie ze zamieszki beda i ogolnie sie mocno martwila. Pogadalismy troche ,uspokoilem ją i wydawalo mi sie ze jest ok.
Dzis rano dzwoni, pogadalismy normalnie i zakonczylem rozmowe.
Przed chwila dostalem zaś dziwnego smsa:
"Wiesz,po rozmowie teraz Toba..hmm..dziwnie Cie odebralam niestety. Wszystko dlatego,ze jednak nie mam do Ciebie zaufania nic a nic. Za duzo sie wydarzylo miedzy nami, nie potrafie miec juz zaufania do Ciebie.Nie wierze w to co mi mowisz, nic nie jest dla mnie wiarygodne, bo wiem ze klamstwo Ci latwo przychodzi. Totalny brak zaufania."
Panowie, krotka pilka. Czy to jest jakis glupi shit test? Jezeli tak to jak zareagowac?
Bo mam wrazenie,ze ona cos wczoraj zrobila nie do konca fair wobec mnie w tym klubie i tak jakby probowala stlumic swoje sumienie poprzez atak na moja osobe. Jak uwazacie?
ja to bym odpowiedział Jej coś w słowach : "aż tak mnie nisko cenisz?!? że na każdym kroku mógłbym Cię zdradzić? wiesz że cenie szczerość i napewno powiedział bym Ci to co zrobilem i niestety musielibyśmy to wszystko skończyć... muszę Ci przypomnieć , że zaufanie to jedno z trzech podstawowych zasad w wyśmienitym związku.. widzę , że TY już mną chcesz to wszystko spierdolić.. nosz kurwa teraz będę musiał iść z siostrą do kina na XXX .. ;] - coś w tym stylu.. na Twym miejscu powiedziałbym Jej prost w oczy nie przez telefon.. ciągle utrzymując kontakt wzrokowy.. pomóc jeszcze NLP i może się jakoś ułoży.. jak ?? będzie widać !
zrobisz tak jak będziesz chciał ;D
Pozdrawiam DZIA!
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
Może ona tak robi bo mogło coś wydarzyć się w klubie. A teraz żeby ona nie wyszła na złą, robi z ciebie gorszego.
Nawet najmniejsze obelgi w Twoją stronę tworzą plotki, z których tworzą się kolejne plotki co skutkuje wytworzeniem się tej "złej osobowości". Ta "zła osobowość" dociera do obiektów pożądania i buuum... te obiekty są tylko obiektami, lecz już bez pożądani
jak ona tak mowi, to znaczy, ze musiałes czyms na to zasłuzyc wiec nie pierdol pod zadnym pozorem jej teraz, ze cenisz szczerosc bo to prawdopodobnie gowno prawda ..
zacznij byc z nia szczerym i po jakims czasie to jej przekonanie sie zmieni 
Powiedz zyciu TAK !!!
tak, napisalem we wczesniejszym temacie ze troche spieprzylem to zaufanie (nakryla mnie ze komentowalem na jednej stronce urode innych kobiet ale nic wiecej) no i faktycznie moze byc jej trudno zaufac teraz.
ALE czemu wyskoczyla teraz z czyms takim akurat po imprezie ktora oddzielnie spedzilismy? Byla z kilkoma kolezankami,podobno duzo wypila i miedzy nami jest niedobrze teraz. Wiec naprawde mam wrazenie,ze kogos poznala i probuje zagryzc swoje sumienie i stara sie zwalic wszystko na mnie. Nie mowie tu o seksie ale cos sie moglo wydarzyc nie tak jak powinno.
JAK zareagowac? Dzis wracam i pewnie sie spotkam z nia. Czy cos odpisywac czy zero odezwu i czekac do spotkania?
jak Cie zdradziła to koniec zwiazku, mam nadzieje, ze to wiesz
Na spotkaniu nie poruszaj tego tematu pierwszy a jak ona poruszy to powiedz jej ze masz wrazenie ze gryzie ja sumienie i probuje wszystko zwalic na ciebie i spytaj czy tam sie cos wydarzyło. Jak powie ze nie, to powiedz ze masz nadzieje ze jest szczera a jak powie ze tak i zcznie opisywac to wysłuchaj i podejmij stosowna decyzje
Powiedz zyciu TAK !!!
Może faktycznie ona w tym klubie coś odwaliła i myśli, że jak jej się to zdażyło to i tobie może. Złodziej też się najbardziej obawia się, że stanie się ofiarą kradzieży. Zapytaj się poprostu co to ma oznaczać i co się wydarzyło w tym klubie.
"(nakryla mnie ze komentowalem na jednej stronce urode innych kobiet ale nic wiecej)"
wiesz co.. uważam że ona czuje się niedowartościowana. Po prostu całe życie czuła się gorsza od innych dziewczyn, brzydsza itp.. a teraz jej chłopak, zachwyca się urodą innych kobiet na jakimś gównianym forum, a ona dalej czuje się niedowartościowana itp...
Widocznie zjebałeś coś, nie zbudowałeś odpowiedniego komfortu i w tym wypadku, mogłeś przesadzić z negami na jej temat, a komplementów brakło ( nie zachowałeś równowagi ) a skoro się nie mylę i dziewczyna jest z tych niedowartościowanych, to masz ciężkie zadanie i skoro tak to ma wyglądać - to lepiej odpuść jej i postaw sprawę jasno, że zrywacie, żeby zyskać dziewczyne musisz być gotów ją stracić.. ;] Ale co Ci z panienki, która na każdym kroku będzie zazdrosna, bo zawsze się czuła gorsza od innych i ma za niską samoocene? Chcesz jej budować silne ego? Przesadzisz z komplementami, upiękrzaniem jej itp - ona się dowartościuje, Ciebie zostawi i pójdzie do innego, który miał to w dupie i będzie dążył tylko do seksu skutecznie, a ona przy nim się poczuje piękna i dowartościowana, więc.. Przemyśl tą sytuacje lepiej i napisz coś więcej na ten temat co wyżej opisywałem.
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Wiesz co, ona jest pewna siebie i swojej urody. Wie,ze jest wartosciowa kobieta ale faktycznie sie musi bac bo ma 7lat mlodszego faceta ktory ma to powodzenie u kobiet i sie boi ze ja zostawie dla mlodszej. dlatego tak mi truje dupe..
ale pytanie jest CZY ONA COS TAM ZROBILA? Mam 3 wyjscia:
a)shit test
b)ona poznala nowego kolesia i zastanawia sie czy ze mna byc dalej mimo ze jest chujowo czy zaczac krecic z nim bo ją dowartosciowal wczoraj w klubie (czyt. przyslodzil) i sugeruje ze skoro nie ma zaufania to powinnismy to zakonczyc
c)odwalila cos w klubie i zagryza sobie sumienie atakujac mnie
Co lepsze, zapytac ja w zywe oczy czy napisac teraz smsa i spotkac sie wieczorem.
Mysle czy nie napisac takiego smsa:
"Mam wrazenie,ze wczoraj wydarzylo sie cos u Ciebie co nie bylo fair wobec mnie -stąd ten Twoj atak na moja osobe"
CO MYSLICIE??
Wojna w esemeski Ci nic nie da ..
Była w klubie ,kogoś poznała ,zauroczył ją i teraz robi grunt w stylu "TY jesteś TY,ja CI UFAĆ NIE MOGE ..." a ten chłopak obok niej to znajomy ;p
Nie znam się na niczym, prócz życia..
ciezko nawet wywiad srodowiskowy zrobic czy ona bawila sie z jakims kolesiem bo nie wiem kto ze znajomych byl w tamtym czasie. dzis sie jej wprost zapytam i opisze jej reakcje.
A jezeli poznala to walczyc ale nie latac jak pies.
Dużo jest prawdy w tym, mogła ci coś odjebać i próbuje sie usprawiedliwić zwalając wine na ciebie.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Hmm..ogolnie rozmowa na poczatku bylo srednio ciekawa. W koncu zastosowalem jeden chwyt, powiedzialem,ze uwazam ze po prostu kogos zapomniala, powiedzialem ze musze wstac rano do pracy i ze musze juz isc. dalem szybkiego buziaka i juz sie odwracalem . ale zatrzymala mnie,przytulila sie i mowila ze jak moglem tak pomyslec,ze nic nie bylo. Dodala ze nawet jakby chciala cos zrobic to przeciez tam byli moi znajomi i mogli ja nakryc (dziwnie to odebralem). Powiedzialem jej ze mi jej brakuje bo od tygodnia w ogole prawie nie rozmawialismy. To sie rozplakala i potem kleila non stop. Wiec bardziej jestem za tym,ze nic nie zrobila niz że cos bylo. Ale na 100% pewny nie jestem to na pewno.Bede obserwowal.
Hoon- dziwna wypowiedz,ktorej nie bardzo rozumiem ale moze to dlatego,ze pracowalem od 7 w terenie (geodeta) i slonko mi przygrzalo w leb niezle