Dzis zaczalem zastnawiac sie nad pewnym zagadnieniem. Nadmienie odrazu ze to chce napisac nie chce byscie odbierali jako prozne przechwalki bo nie o to na tym forum chodzi. Podobam sie wielu kobieta, zwracam na siebie ich uwage przechodzac na ulicy, zaczynajac rozmowe, zainteresowujac swoja osobowscia ect. . I ten stan trwa od bardzo dawna. .
Jednak zaczalem sie zastanawiac nad jednym. Czy to jak odbieram siebie jest jeszcze faktycznie rzeczywistym zainteresowaniem plci przeciwnej czy ego zaczyna dopisywac sobie w jakis sposob scenariusze do pewnych sytuacji. .
Z kad takie myslenie. Dzis stojac czekajac na przystanku czekajac na tramwaj, spostrzeglem bardzo ladna dziewczyne ktora rowniez czekala na przyjazd. W pierwszej chwili wpadlo mi do glowy iz fajnie byloby zagadac do panny, jednak podstawowy blad jakim jest zbyt intensywne myslenie o 'o czym by tu zagadac' sprowadzilo sie ze panna wlozyla w uszy sluchawki i oddala sie sluchaniu muzyce. (w tym momecie przewanie zapal by zrobic cokolwiek- wciaz nad tym pracuje)
Teraz przechodzac do meritum tego o co mi chodzi:
Tramwaj sie spoznial wiec odszedlem dwa kroki za przystanek popatrzec sobie na calkiem bardzo przyjemny zachod slonca, raz po raz zerkalem na dziewczyne ale zdawala sie robic wrazenie totalnie nie zainteresowanej. Po czym w jakims odstepie odemnie tez zaczela patrzec na owy zachod slonca. Mysle sobie 'hmm.. ' no ale dalej stalem jak ten ciul i gapilem sie na niebo
W pewnym momecie ona rozpuscila wlosy, nadal stojac w pewnej odleglosci od reszty ludzi czekajacych na przystanku.
I teraz w czym rzecz. Pomyslalem sobie ze moze zrobila to po to by zachecic mnie do tego bym sie nia bardziej zainteresowal. Tylko zastnawiam sie czy w ogole tak bylo? Czy moze ja cos nad wyraz sobie nie wkrecilem, a tak naprawde laska mogla w ogole nie zwracac uwagi na mnie. .
Jak to jest u Was? Nie macie czasem wrazenia ze zawyzacie w jakis 'sztuczny sposob' poczucie wlasnej wartosci? Uwazam sie za inteligentnego czlowieka, nie bez barwnego a z pewnymi wartosciami i celami w zyciu. Jednak ten post zwiazany jest z odpowiedzia na pytanie kiedy faktycznie jestesmy atrakcyjni a kiedy jest to juz nasza wyimaginowana próżność.
Jak ja idę ulica to mam wrażenie że się wszystkie na mnie gapią i czekają kiedy zagadam;)
powiedzą Narcyz pieprzony
Na mnie to działa pozytywnie, moja atrakcyjność rośnie a razem z nią pewność siebie .
Ale książki po okładce się nie ocenia .
Jak laska patrzy na Ciebie i się uśmiecha to masz zainteresowanie.
Przede wszystkim nie myśl tyle tylko działaj. Chcesz podejść pogadać to idź, słuchawki może zawsze wyjąć. Co masz z tego myślenia?
Zresztą chcesz wiedzieć to podchodź i zagaduj, co Ci z tego że popatrzycie na siebie, wzrośnie poczucie wartości, a czy nie lepiej razem miło spędzić czas.
Dla Mnie patrzenie to jak lizanie cukierka przez szybę.
Moje mysli tworzą moją rzeczywistość.
Prawdziwa wolność jest w umyśle.
Rzeczywistość jest taka jaka powinna być, ona jest moim przewodnikiem i wskazuje mi co powinno być zrobione.
Może ją coś uwierało dlatego rozpuściła sobie włosy . A jak poczucie własnej wartości z chuja bierzesz to jest to udawane. Takie rzeczy buduje się na doświadczeniu . Bo jak inaczej by to mogło wyglądać ? Chyba nie tak ,że ni z gruchy ni z pietruchy sobie mówię jaki to zajebisty nie jestem .
Ciekawy nawet temat czy odbieramy to że daje nam kobieta oznaki zainteresowania czy nie. Przypomniała mi się akurat sytuacja. Siedzimy ze znajomymi w pubie. Kumpel i jego target. Target kumpla na chwile udał się do ubikacji. Kumpel do mnie z bananem na twarzy, daje mi oznaki zainteresowania! przygryza dolną wargę itd. Target wrócił chwile siedzimy i kumpel poszedł do baru. Żartem pół serio z zaciekawieniem pytam targeta kumpla że co tą wargę ciągle przygryza a ona że jej się usta posiekły i odstająca skórkę próbuje się pozbyć bo ją już wkurza a smarowanie pomatką nie pomaga i pokazuje mi że faktycznie jej skórka z wargi odstaje. Myślałem że ze śmiechu opluje jej twarz:)
"Czy moze ja cos nad wyraz sobie nie wkrecilem, a tak naprawde laska mogla w ogole nie zwracac uwagi na mnie. "
To czy ty się tym laską tak bardzo podobasz czy, nie ma żadnego znaczenia jeżeli do żadnej nie podejdziesz...
Wiesz jak przyjemnie będzie sobie wmawiać, że jesteś zajebisty bo w danym tygodniu masz trzy spotkania z nowo poznanymi kobietami a nie trzy raz patrzyłeś na ten sam zachód słońca czekając na przystanku
Tak tez wlasnie sie dzieje. Nie chodzilo mi w tym wpisie ze 'jestem zajebisty bo mie sie tak wydaje', umawiam sie caly czas z pannami. Na dzis dzien jestem umowiony z 2, a 3 panne wlasnie opracowuje
Chodzi tylko czasem o takie sytuacje kiedy nie wiadomo co zrobic, ale wiele osob napisalo tu wiele waznych rzeczy juz. .
Ja też gdy ide ulicą czuje wzrok innych dziewczyn na sobie. W szkole już nie mówię, bo czasami idąc korytarzem (pewnie, jestem wyprostowany, głowa wysoko i lekki uśmiech) to śmiać mi się chce jak widzę, że kolejna zatrzymuje na mnie wzrok i podąża za mym krokiem. Przerośnięte ego? Chyba nie, bo do wielu podchodzę i rozmawiam i wiem, że to nie moje wyimaginowane zainteresowanie ze strony dziewczyn. Co to Twojej sytuacji to troche zjebałeś. Patrzyliście na zachód słońca, mogłeś podejść kroczek bliżej i zadań najbanalniejsze pytanie świata - "Ładny zachód słońca, prawda?". Po tym mogłeś pojechać NLS'em i masz laske na tacy. I tak jak napisał Jac, podchodź, jak mówisz, że podobasz się kobietą to nic nie stracisz, a możesz zyskać. Nie ma co doszukiwać się dlaczego podeszła bliżej czy rozpuściła włosy. Mogło na ławce jebać a włosami chciała zasłonić nos przed smrodem. Nie doszukuj się w każdym zachowaniu dziewczyny IOI bo czasami takowego po prostu nie ma.
To jest specyficzny temat , wysokiego ego = pewność siebie , opowiem wam coś co przydarzyło mi się niedawno , zwykle nosze krótkie włosy ale pomyślałem że przecież raz w życiu mogę je zapuścić sprawdzić jak będą się prezentowały , mój charakter totalnie nie pasuje do takiej fryzury jaką miałem chodź ludzie mówili mi że wyglądam lepiej w długich to po ścięciu na krótko poczułem się lepiej , bardziej atrakcyjnie , dlatego uważam że lepiej swój image kreować w taki sposób aby czuć się jak najpewniej.
Świetny temat, mnie też interesuje ta kwestia.
Sam często też odczuwam, że zwracam uwage kobiet. Tez sie zastanawiam czy to ja sam to sobie wkrecilem czy rzeczywiscie mnie obserwują. Ale zostaje przy tej drugiej mysli
Wydaje mi sie, że w takich sytuacjach umiejętność kalibracji przyda sie najbardziej jesli masz takie rozkminy.
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
Apropo Twojej sytuacji, wczoraj wieczorem stoję na przystanku czekam na autobus i panna siedząca na ławeczce na przystanku zrobiła mi telefonem zdjęcie (?) i to jeszcze tak z flashem że aż się jasno zrobiło, ja pierdole. O co chodziło nie wiem, myślałem że może na demotywatory czy coś ale jednak jeszcze mnie tam nie ma (sprawdzałem)
... ;p
hahaha no ja jeszcze moge zrozumiec ze nie mozna byc pewnym zamiarow panny gdy 'rozpuszcza sobie wlosy w twojej niedalekiej obecnosci na przystanku' ale kiedy wali Ci fleszem prosto w oczy robiac zdjecie, a Ty myslisz sobie 'oo co kaman' przypomina mi sie ta scena:

http://www.youtube.com/watch?v=s...
Alpinestars - chuj wie po co, może jej sie spodobałeś?