Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy w ogóle jest sens dyskutować z kobietą ?

10 posts / 0 new
Ostatni
Panky
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: No where

Dołączył: 2011-01-22
Punkty pomocy: 0
Czy w ogóle jest sens dyskutować z kobietą ?

Siema!

W świetle moich ostatnich przeżyć, postawiłem sobie jedno małe ale bardzo istotne pytanie. Tak jak w temacie. Czy w ogóle jest sens prowadzić dyskusję z dziewczyną w sytuacji gdy ja uważam, że białe jest białe a ona twierdzi, że białe jest jednak czarne a wiemy, że Ona nie ma racji, na dodatek ochładza relację ? Mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli. Mam wrażenie, że kobiety nie potrafią się nigdy do niczego przyznać, albo nie wiem nawet przyznać jakoś racji drugiej stronie, na dodatek odwracają kota ogonem. Wiem, że jesteście o wiele bardziej doświadczeni, dlatego pytam Was. Jak to jest ?

Ps nie jestem pewien czy to jest dobre miejsce na ten temat. ale mam dziewczynę dlatego też pomyślałem sobie, że zamieszczę temat w dyskusji o zwiazkach.

Pps sorry, za brak umiejętności literackich, pisarzem nigdy nie będę:)

David Durden
Portret użytkownika David Durden
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Rybnik

Dołączył: 2015-06-15
Punkty pomocy: 622

Z kobietą to nie slowami, tylko czynami, można coś załatwić albo sprawić że jednak przyzna ci rację Santa

-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.

THISemptyLOVE
Portret użytkownika THISemptyLOVE
Nieobecny
Wiek: Rocznik 91
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2012-04-03
Punkty pomocy: 49

Powiem Ci jak to u mnie wygląda :- )
Moja dziewczyna mawia: "Kochanie słuchaj: 1) Kobieta ma zawsze rację. 2) Nawet jeśli jej nie ma, patrz punkt 1.".

Według mnie one mają taką manię i tyle. Ja osobiście bardzo lubię się droczyć i wręcz grać jej na nerwach i nie ustępować, ale jako że z dziewczyną jestem na innym etapie niż bym był ze świeżo poznaną koleżanką, ta druga mogła by nie wyczuć mojej gry słownej i mogła by się obrazić czy coś. Druga rzecz jest taka że ja bardzo lubię dokuczać swojej kobiecie i ona jest już tak wychowana przeze mnie :- )

_________________________
A poza tym, bądź jak Łysy z Brazerss ( ͡° ͜ʖ ͡°)

GRUNWALD
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 45
Miejscowość: w cetrum

Dołączył: 2015-09-03
Punkty pomocy: 433

Dyskutować to nie ma sensu,ja mówie żartem kochanie jak zwykle masz racje emocje rozładowane.

A jak ja jestem bardzo podkurwiony ona robi to samo i dogadujemy sie jak łyse konie

Narząd nie używany staje się nie użyteczny

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Możesz mieć rację, albo sypiać z kobietą. Wybór należy do Ciebie. Samo poruszanie drażliwych kwestii na etapie uwodzenia jest kretynizmem.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 495

A kogo to obchodzi czy ona myśli, że ma rację ?

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

Wesoły123
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2014-02-21
Punkty pomocy: 25

Jeśli trawa jest zielona to jest zielona ,jesli babka mówi inaczej to nie wnikaj , trzeba mieć jaja , mówisz każdy ma swoje zdanie i zmiana tematu , nie lepiej?

-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Ja rozumiem, że babskie słowo czasem można puścić bokiem, ale nie przesadzajmy, nie jedna inteligenta istotka płci pięknej mogłąby nas zagiąć, taka prawda Tongue

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Jakbyś dał konkret, to byśmy podyskutowali konkretnie. Na niekonkretne pytanie może być tylko niekonkretna odpowiedź: badania pokazują, że fanatycy postawieni przed jasnymi i oczywistymi faktami przeczącymi ich tezie stają się bardziej radykalni. Mówiąc krótko: jak jej pokażesz odczyt z kolorymetru, że białe jest białe, to ona jeszcze bardziej utwierdzi się w przekonaniu, że jest czarne.

Żeby ją (nie tylko ją - ogólnie, ludzi) do czegoś przekonać albo trzeba sprawić, żeby sami na to wpadli, albo zmienić ich stan emocjonalny - nie "przekonać" ale "zachęcić". Spraw, żeby ona chciała tego, że białe jest białe.