Po kilku miesiącach związku ze starszą dziewicą, która jest ładna grzeczna wierzaca i wierna, zaczely sie schody.
1. Chce zebym pracowal a ja nie mam jak bo ciagne 2 szkoly naraz a mam za co żyć i na male zachcianki. Jej mama twierdzi że ja musze pracować bo pracy ja nie znajde. A co to ja niewolnik?! Wiem ze praca jest wazna ale nie bede dla jej matki pracował.
2. Dużo pracuje, na tyle ze ciezko z czasem na spotkania a wlasciwie brak na nie czasu. Chwali sie ile to ona pracuje, opowiada mi jakieś bzdury z pracy, jaka ta praca dobra, ze nie moze sie zaklimatyzowac i sie nie wyrabia. A to wszystko za 6 (SZEŚĆ!) ZŁ na godzine. Majac placone za 8 a 9h w pracy.
3. Brak seksu, jedynie jakies pieszczoty ale bez lodzika. Raz nie chciala sie calowac bo zmeczona a 10 min pozniej sama zaczela i do tego zaczela bawic sie moim. A to wszystko po to zeby dzien później zjebać mnie ze potraktowalem ja jak rzecz i ze jak sie powtórzy to WYPROSI MNIE Z MIESZKANIA!
Panowie co o tym myślicie ewakuacja,reaktywacja, regeneracja, chce znać wasze zdanie co z tym fantem zrobić.
Wiej najszybciej jak się da
Chlopie nie czekaj tylko uciekaj,to kwestia czasu kiedy zacznie napierdzielac Cie po glowie patelnią a jej matka będzie mówiła "Dobrze córcia,może nauczy sie rozumu ten gowniarz".
Zaczynają Ci na głowe wchodzić, chora akcja. Spierdalaj z tamtąd.
Dopóki masz za co się uczyć to się ucz i nie słuchaj pieprzenia, bo chyba nie chcesz w przyszłości pracować za 6 zł/h i zasuwać cały dzień.
Punkt 3 zostawiam bez komentarza.
Jej nie zmienisz, jej matki nie zmienisz, pozostaje pytanie czy odpowiada Ci ten układ? Pytasz na forum, bo pewnie nie masz innych opcji. Nikt zdrowy mający możliwość obcowania z innymi dziewczynami nie przebywałby z opisaną wariatką.
Inne opcje mam tylko to moj pierwszy zwiazek i troche mi szkoda tych wszystkich wspanialych chwil z nia. Ale wiem ze jak wyjdzie to z pod kontroli to trzeba miec jaja zostawić.
Pamiętaj, że te wszystkie "wspaniałe chwile" już były i tego nic nie zmieni. Ty teraz zastanawiasz się czy "wspaniałe chwile" jeszcze będą. I jeśli z tą dziewczyną nie, to z inną - na pewno.
To jak z pierwszym zanurkowaniem akcji na giełdzie - trzeba zrozumieć, że to koniec, zrealizować stratę i grać dalej. Nie ma co się trzymać tonących spółek.
Tak ten punkt nr.3 to totalna porażka, jak ci się spojrzy na krocze to ją wyproś następnym razem. Wydaje mi się, że gdyby kochała to przez gardło by jej to nie przeszło.
Ja wiem, że to nie ten czas i etap w życiu, ale wyobraź sobie, że masz z nią wspólny majątek, mieszkanie na kredyt, dwójkę dzieci i masę obowiązków do pogodzenia. Jak Ci się widzi taki scenariusz?
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Nigdy nie bedzie miala mojego mieszkania ani ktoregos samochodu ani nic innego wartosciowego.
Musi sie zmienić albo ja ją zmienie.
Punkt 1,2 jeszcze ogarniam a ona jest uległa i calkiem calkiem sie słucha.
A z tym seksem to mówi ze po ślubie (ta juz widze to bez sexu)
i że sie boi że jak zaczniemy to robić to nasz zwiazek sie zacznie sypac i zrobi sie ff z tego a ma duzo do stracenia spytalem co to odpowiedziala że prawdziwa miłość i ze jeszcze nie byla tak szczesliwa i nie spotkala kogos tak wspanialego jak ja. Przez cala rozmowe płakała. Ona mysli 100% odwrotnie jak ja, dla mnie zwiazki tworza i trzymaja sie przez sex.
Bullshit... nie łykaj tego kitu który wciska bo stawiam wszystkie pieniądze jakie mam, że za tymi pięknymi słowami o miłości nie kryje się dosłownie nic... Im więcej pięknych i górnolotnych haseł tym bardziej śmierdzącym tematem jest taka relacja...
Takie laski trzeba zostawić (tak jak wyżej opisali) i oznaczyć ją najlepiej na czole, tak jak w Bękartach Wojny oznaczali Niemców, tak by inni wiedzieli co jest grane...
A jeszcze przypatrz się dokładnie matce. Często córki są wiernymi kopiami - czyli jest opcja że za 20 lat będziesz miał klona dzisiejszej matki.
------
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić twoje życie" - Biegnij Lola Biegnij
A myślicie że na sex uda sie namówić?
Wiem ze nie postepujac normalnie tylko jak?
Logiczna rozmowa dlaczego nie?
Logiczna rozmowa i kobieta haha , kobiety myślą emocjami . Spróbuj pokłócić się z kobietą i postaraj się logicznie jej wytłumaczyć że masz rację ... nie da rady . Przerabiałem już dziewicę i to taką która nie czekała na sex po ślubie , i powiem Ci że jak bym teraz spotkał dziewice w moim wieku to od razu bym uciekał
także koledzy wyżej dobrze Ci piszą uciekaj znajdziesz lepszą bo ta jeszcze z tą pracą i jej mamusią to dramat jakiś .
Zastosuje chlodnik, powinno jej zaczac zależeć.
Haha, chłodnik wg niektórych jest lekiem na wszystko
. Mam inne pytanie do Ciebię, piszesz o dwóch kierunkach na studiach, można uznać, że jesteś ambitny i chcesz coś osiągnąć, Twoja panna w ogóle ma jakąś szkołe ukończoną? Za taką stawke pracuję i aż tak się tym obnosi? No sorry, ale to jest mega zabawne , jej praca musi być mega wymagająca i rozwijająca jeśli mówimy o takiej stawce , chcesz być z kimś takim w przyszłości? Załóżmy, że ukończysz studia i dostaniesz zajebistą pracę, będziesz się kolegował z ludźmi o podobnym statusie i wykształceniu a do domu wrócisz do nie wykształconej religijnej dewotki a weekendy będziesz spędzał u jej pierwowzoru- szanownej mamusi. Chcesz tego? To nie wykonalne , prędzej czy później i tak byście się rozeszli bo nie wytrzymałbyś z nią. Brutalne ake tak jest...
Tak jak koledzy wyżej wspomnieli spierdalaj od niej jak najszybciej. Jak już na tym etapie wchrzania się mamusia to nie jest dobrze, a będzie jeszcze gorzej. Tym bardziej że nawet nie poruchasz...
To Ty jesteś szefem w swojej firmie a nie odwrotnie... Dziewczyn jest dookoła więc przebieraj, a nie męcz się z jakąś dewotką sterowaną przez mamusię.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Pogrywa z Tobą, a jak się z nią bardziej zwiążesz, to jej mamusia, będzie Wam się wpierdalać w związek, a to nigdy niczemu dobrze nie wróży.
Napisałeś: "Brak seksu, jedynie jakies pieszczoty ale bez lodzika. Raz nie chciala sie calowac bo zmeczona a 10 min pozniej sama zaczela i do tego zaczela bawic sie moim. A to wszystko po to zeby dzien później zjebać mnie ze potraktowalem ja jak rzecz i ze jak sie powtórzy to WYPROSI MNIE Z MIESZKANIA"
Nie pozwalaj jej na takie teksty i niezależnie od tego jak kobieta jest ładna, w takich sytuacjach trzeba przywołać ją do porządku. W innym wypadku zostaniesz pantoflarzem, a laska Cię zostawi. Jak znowu usłysz coś takiego, to powiedz jej, jak jeszcze raz walniesz mi taki tekst, nie będziesz musiała mnie wypraszać.
Ona Cię testuje, żeby zobaczyć na ile sobie może pozwolić.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
A ja mam pytanie? Napisałeś ona i jej matka, a nic nie napisałeś o ojcu? Jest taki? Czyżby było tak, że matka córkę nakręca, a później na odwrót? Czy po prostu panie żyją sobie w takim świecie swoich iluzji i nie ma nikogo, kto by im wytłumaczył, że może być zgoła inaczej. Pachnie mi to babskim gadaniem, a to potrafi psuć nerwy i doprowadzać do szału. Zwykłe kobiece wiercenie dziury w brzuchu. Czyt. presja, manipulacja, w każdym razie działa, bo o tym myślisz.
Przemyśl sobie, czy Ci to odpowiada. Bo jak już teraz takie gadanie jest. Plus chęć zrobienia z Ciebie woła roboczego, to później będzie jeszcze gorzej i będziesz tyrał na królową i księżniczkę.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Pierwszy i drugi problem naprawiłem. Pojawiały się inne w międzyczasie, które też naprawiłem.
Jedynie pozostał problem braku sexu... Mówi że ma takie zasady i że ich nie będzie zmieniać. "jak Ci nie pasuje to rzuć mnie i wybierz inna jak na tym seksie Ci tak zależy, nie można mieć wszystkiego"
Mnie zastanowiło jak niby chce mieć dzieci bo chce bez sexu. Powiedziałem jej ze bez tego nie ma co myśleć o dojrzałym życiu małżeństwie dzieciach. Usłyszałem "jak myślisz że małżeństwo coś zmieni to pamiętaj że zasady zostaną" a wcześniej mówiła leżąc na mnie ze żebym Ci czegoś nie zgniotla bo się to przyda.
Gry wstępne były ale zawsze "już skonczmy, na tyle wystarczy, za dużo już sobie pozwoliłam, po ślubie, ja nie potrzebuje tego"
Widać że jest lipa, jak się nie poprawi to finish line.
Ale jestem z siebie dumny ze wszystko inne wyprowadzilem na prostą
Weź od niej uciekaj. Zobacz jakie ona ma podejście do seksu ! To szok i niedowierzanie. Mogę się założyć, że po ślubie seks będzie reglamentowany. Panna nie czerpie z tego przyjemności i na bank, wyniosła to z domu, być może tak matka ją nauczyła.
Więc moja rada jest taka: Czym prędziej się ewakuuj: Ty masz inne potrzeby, a ona inne. Z tej mąki chleba nie będzie. Znajdź sobie taką, z którą w łóżku będzie Ci dobrze. Powodzenia !
Bo prawdziwy RockAndRolla chce kurewsko dużo ...
j/w, jebnij ją w komis razem z jej zasadami... nie da dupy przed ślubem bo ma taką zasadę???, to wiesz co Ci powiem Kolego - zazwyczaj takie zasady dotyczą tylko jednego faceta (w tym wypadku Ciebie), prędzej czy później "zaskoczy" z innym... i wiesz co wtedy usłyszysz? - a bo to Misiu Twoja wina, nie dawałeś mi - czułości/wrażeń/pewności/oparcia/miłości* czy co tam jeszcze...
* - niepotrzebne skreślić
edit: i nie nazywałbym tego "związkiem", to raczej coś w rodzaju bardziej zażyłej znajomości... sex nie jest czymś najważniejszym w związku, ale jest na tyle istotnym, że jego brak czyni określenie "związek" czymś surrealistycznym i prześmiewczym...