Witam
Aby przybliżyć mój problem muszę opowiedzieć wam moją historię.
W listopadzie byłem na miesięcznych praktykach w hiszpanni gdzie poznałem pewną dziewczynę. Początkowo byłem do niej bardzo sceptycznie nastawiony lecz po jakimś czasie wraz z kumplem i jej koleżankami stworzyliśmy swego rodzaju "paczkę". Tak oto nawiązaniem z nią kontakt. Pod koniec pobytu kumpel powiedział mi wprost "ciągnie ja do ciebie i ciebie do niej" oczywiście olalem jego tekst. Jednakże po powrocie do Polski kontakt sie utrzymał i ciągle piszemy z sobą. Jakoś w święta kumpel się upił i zaczął mówić jej przyjaciółce ze mu się podoba. Dowiedziała się o tym ona i powiedziała mi "nie rób sobie nadzieji". Zszokowalo mnie to ale napisałem jej ze pozyjemy zobaczyny bo i tak się nie znamy. Po tej akcji kontakt z nią o moje dziwo jeszcze bardziej sie polepszyl. Gdy sie spotykany tą ekipa zawsze po jakimś czasie odlaczamy się od reszty i rozmawiamy w sumie o wszystkim. Zbliżając się do konca na ostatnim spotkaiu wyszło przytulanie i jakieś tam macanie/mizianie i po tym wszystkim rozplakala się i tekst "przyjaźń to przyjaźń. Nie psujmy tego co jest". Po tym nasz kontakt nadal nie zmienił się a nadal się rozwija.
Po ostatniej sytuacji naprawdę nie wiem co myslec o tym. Czy mimo to że powiedziała żebym nie robił sobie nadzieji powinienem zacząć coś działać z nią czy dac sobie spokój. Nie chcę stąpac po niepewnym gruncie gdyż już 2 razy cierpiałem na "miłość romantyczną" i nie wiem jak moją psychika wytrzyma kolejne odrzucenie.
Zauroczylem sie w niej i strasznie mi na niej zależy.
P.S. przepraszam za wszystkie błędy ortograficzne i składniowe gdyż piszę ten post z telefonu.
Spotkaj się z nią sam na sam bez znajomych, zabierz ją na spacer, kawe, herbate .. Romantyczny wieczór po czym spróbuj ją pocałować i wszystko będzie jasne
Jeśli nie da się pocałować odpuść sobie bo to nie będzie miało sensu. Szkoda czasu.
Jeśli jednak da się pocałować buduj relacje i ustaw sobie cel czego od niej oczekujesz. FC czy jednak związku.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Nie powinieneś robić sobie nadziei nawet gdyby machała Ci pierożkiem przed oczami
Rób swoje, zlej jej gadanie. Najwyżej nic nie wyjdzie, czym się przejmujesz?
Powiem straszne standardowe banały, no ale jednak to podstawy o których warto pamiętać:
- nie słuchaj tego co ona mówi, tylko rób swoje
- uważaj żeby nie wpaść w friendzone (Boże jak to brzmi ☺) a jak emocje Ci się włączyły to łatwo a ten błąd
- eskaluj dotyk, wprowadzaj elementy seksualnie w rozmowy, działania itd.
poczytaj podstawy i klasyki, napewno nie zaszkodzi
Trudno bedzie ja wyciągnąć ja samą gdzieś
może pod względem emocjonalnym jest dojrzała, bo zauważyłem ze gardzi typowymi podrywaczani, ale ogolnie czasami zachowuje sie jak dziecko ;<
Co wy gadacie w tej sytuacji to tylko MONTE zadziała. W trakcie wklei KC. EASY MAN.