Dobry wieczór wszystkim użytkownikom. Moze najpierw powiem pare słów o sobie i moich stosunkach z kobietami a wlasciwie ich braku. To ze trafilem na tą strone zawdzięczam pewnej kobiecie której od pewnego czasu nie moge zrozumieć. Przeczytalem podstawy i troche mi sie rozjaśniło. Naprawde kawałek dobrej roboty. No dobrze do rzeczy, chodzi o to ze poznalem sympatyczna dziewczynę napoczatku było fajnie gadaliśmy, zachowywala sie normalnie
. Niestety od jakiegos czasu zaczeła sie dziwnie zachowywać zlewać mnie itp. Czytając podstawy na tej stronie juz wiem ze mnie testuje:). Czuje chłód z jej strony, ostatnio jak sie odezwałem to zzaczeła mi opowiadać co tam u niej i nagle wyjechała z tekstem mimo ze o nic nie pytałem że uporała sie już z tym przygnębieniem po swoim byłym i teraz skupia sie na szkole i tańcu , i nie szuka obecnie związku. Jak sie poznaliśmy to czułem ze ona by chciała cos ze mna kręcić a teraz widze ochlodzenie. a na konieta taki teks z tymi zwiazkami mimo ze o nic nie pytalem czy by chciala itd. Czytajac to co mozna znależć na tej stronie postanowiłem zastosowac chlodnik. Tylko właśnie nie wiem czy dobrze robie. Akonkretniej chodzi mi o to jak sie zachowywać jak sie spotkamy na uczelni, chodzi o pocałunek. Czy stosując chlodnik całować ja na przywitanie i pożegnanie? i trzymać do niej dystans czy nie dawac buzi? i trzymac dystans puki ona coś zacznie robic. Troche jestem zdezorientowany bo w zasadzie powiedziala że nie szuka narazie zwiazku a to znaczy ze chce ze mnie zrobic kolege chyba mimo ze wczesniej czulem ze ma ochote na cos wiecej. Panowie jak sie zachować pomóżcie:)No i generalnie nie jestem dobry w te klocki, nigdy nie korzystalem z takich stron ale powiem szczerze ze bardzo mi sie spodobala. I tak naprwde to ta kobieta mnie zmowtywowala do tego zeby sie wrszcie czegos nauczyc o podrywaniu bo wczesniej jakos było mi to obojetne. Prosze o pomoc w tej sytuacji. A moze już zawaliłem?
z góry dziekuje za negatywne i pozytywne opinie. Przepraszam że założyłem taki temat ale nie znalazłem nic w wyszukiwarce.
Przede wszystkim przestań wszystko analizować. Kobiety zazwyczaj robią dokładnie na odwrót, niż myślą. Chyba nie sądzisz, że powiedziałaby wprost, że aktualnie szuka partnera...
Co do pocałunku, jeśli wcześniej to robiłeś, to bądź naturalny i niczego nie zmieniaj. Gdy zauważysz, że za przeproszeniem jednak jej coś odjebało, to nic na siłę.
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem."
- Mieczysław Maliński
Czyli dać jej buzi i wyluzować z nia gadac z innymi laskami itd? jak gdyby nigdy nic tak? no wlasnie i mam problem bo wlaściwie mozna powiedziec że zielony jestem, jak wyczuc moment w którym skończyc z ochlodzeniem stosunków zeby tez nie przesadzic z tym chlodzeniem..
Może być tak, że zauważyła, iż zaczynasz się jej podobać i się przestraszyła kolejnego związku, skoro dopiero co zakończyła poprzedni.
Prawdę mówiąc nie zrobiła niczego złego, możliwe nawet, że to nie jest żaden test, zatem dlaczego miałbyś ją 'karać' ochłodzeniem relacji?
Oczywiście, nie musisz odpisywać jej zaraz po otrzymaniu wiadomości, ale też żeby nie przesadzić i nie odzywać się do niej przez tydzień, jedynie mając na celu, by za Tobą zatęskniła, bo tak nie będzie.
Na Twoim miejscu właśnie bym wyluzował, jeśli będziesz udawać, że Ci kompletnie nie zależy to będzie to wyglądało nienaturalnie. Ja bym zapomniał o tej rozmowie i do niej nie wracał,a wszystko niech idzie normalnym tokiem.
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem."
- Mieczysław Maliński
Mam ochotę Ci pocisnąć za takie idiotyczne pytanie w tytule, ale widzę żeś strasznie zagubiony. Mam chyba zbyt dużo empatii dla innych. Niemniej wszystko do czasu...
Na początek kilka pytań:
Ile czasu znasz tę kobietę? Kino (dotyk fizyczny) było? Chociaż jeżeli się zastanawiasz czy ją pocałować to rozumiem, że aj i owszem - pytam dla zasady.
Teraz pytanie za 100 punktów - co Ty chcesz chłodzić? Nie masz czego, powinieneś działać. Najpierw trzeba dać więcej od siebie i zawrócić panience w głowie. Teraz to tak jakbyś chciał dodatkowo ochłodzić kostkę lodu wkładając do zamrażarki.
To, że gada o braku związku to czcze pierdolenie. Nie zwracaj uwagi na to co mówi tylko co robi. Jak pojawia się 'ten' facet w życiu kobiety to ją to jebie czy miała ochotę na związek czy nie. Ona wtedy działa. Oczywiście pomijamy jakieś drastyczne wypadki i inne wyjątkowe okoliczności. Być może już wpadłeś chłopie w szufladkę 'przyjaciel' jeśli zbyt długo krążyłeś nad zdobyczą nie wykonując dodatkowych ruchów.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Chyba zle to troszke przedstaiwlem znamy sie juz pare miesiecy ona pokazywala ze by chciala cos wiecej. Ale ja na poczatku nie trktowalem tego az tak poważnie. Smsowalismy sobie co dwa dni raz ona raz ja. Były dwa spotkania na poczatku z takim jeszcze jednym kumplem z grupy czyli troche dziwna sytuacja zeby robic cokolwiek w jej kierunku dziwnie bylo. A pozniej bylem na jeje urodzinach ale czasme mam wrazenie ze mnie nie slucha bo wpadlem na godzinke i tak jej mowilem ze tylko na godzinke jestem a ona zdziwiona ze wychodze po godzinie. Generalnie fajnie bylo kontakt byl i nagle ochlodzenie z jej strony tak z nienacka. napisalem do niej eske nie odezwala sie czekalem tydzien kompletna cisza wiec po tygodniu napisalem druga i sie odezwala. Wiesz staram sie brac to lajtowo ale chcialbym zrozumiec kobiety bo w zasadzie one dziwnie mysla i ciezko odgadnac o co im chodzi:) poprostu zauwazylem ze to ona na poczatku sie starała i latała a od jakiegos czasu role sie odwrócily i po przeczytaniu tu kilku artykułow zauwazylem ze zaczynam sie jak piesek zachowywac moze nie odrazu jak pies na posylki i lizus ale bardziej ode mnie wychodzi inicjatywa a na poczatku bylo odwrotnie. Ok sprobuje wyluzowac i zostawic to tak jak jest niech sie toczy ale szcze rze mowiac czuje sie troche jakbym nad tym nie panowal zaczynam tracic kontrole nad sytuacja czuje sie dziwnie i zauwazylem ze odmawia spotkan wspolnych mam wrazenie jakby sie bala albo co czegos chociaz z innymi kolesiami chodzi na imprezy bo mi sie chwali, na poczatku chciala ze mna wychodzic a teraz sysze ze nie hmmm
moze gdzies dalem dupy kiepski ze mnie podrywacza mowiac szczerze:) bardzo mozliwe ze juz wpadlem w rame przyjaciela no coz slaby ze mnie zawodnik:) widac musze sie jeszcze duzo nauczyc znamy sie ok 4 miechów moze faktycznie trzeba bylo działać a teraz co mozna zrobic z tym? tzn pewnie juz kiszka:) glupie pytanie:) ja tak mam zawsze ze tak dlugo jestem niezdecydowany ze szansa przepada:)
noo jak zaczyna odmawiać spotkań to coś mogło się stać: mogłeś tak jak mówisz dać dupy, mogł się jakiś inny fascynujacy dla niej koleś pojawić i teraz jemu poświeca swój czas... Generalnie to powody mogą być różne i nie warto się zastanawiać, moim zdaniem spróboj ją zaprosić na wspólne wyjście we dwojke 3 razy w odstępach czasowych 1 tydzień, jeśli odmówi to olej ją.
spróbuje tak zrobic jak radzisz marko0000 ale cos mi sie wydaje ze jest tak jak mowia poprzednicy ze cos zjebałem juz i mnie osikała:)
chociaz z innymi kolesiami chodzi na imprezy bo mi sie chwali << to co napisałeś to taki pierwszy step do frendzone, jeśli Ci opowiada o innych facetach i zdaje relacje to jest źle;p czasami to są tylko takie gierki, żeby sprobować wzbudzić w tobie zazdrość, ale w tym przypadku myślę, że śmierdzi frendzonem:(
a ja moge cos zrobic jeszcze w takiej sytuacji?? czy juz totalna lipa:) moze sikac na to i wogle nie zwacac na to uwagi albo co?
ale wydaje mi sie ze juz jestem tym czym nie chcialem byc jestem w miejscu pomiedzy jej bylem chlopakiem a nowym kijowo:/
Przestań pierdolić i spróbuj, nic nie stracisz, a możesz wiele zyskać
"Wzajemnie zasilamy się dobrem, wzajemnie przygaszamy się złem."
- Mieczysław Maliński
Zrób tak jak Ci mowiłem, zaproponuj te spotkania, jak Ci się uda to zapewnij jej świetną zabawę, zrób coś szalonego, spontanicznego. Musisz dostarczyć jej mocne emocje i bądź pewny siebie, nie bój sie wyrażać swojego zdania, nawet jeśli jej się to nie spodoba i tak masz PLUSA!!! Wiem, że dziwne ale logiki u kobiet nie szukaj
Powodzenia 
masz racje w koncu to ja tu mam jaja i ja jestem facetem;)
Aczkolwiek jesteś na straconej pozycji. Ale jak już się spotkacie to postaraj się dążyć do KC. Długiego, namiętnego, a nie jakieś tam cmok-cmok. Nikłe masz szanse... ale co masz do stracenia?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Panowie wiece co chyba sobie odpuszcze ja. Teraz widze ze podywanie wcale nie jest proste nie umiem tego robic. Musze sie wiele nauczyc. Nie bede juz nic probował z ta dziewczyna. Generalnie jak ja poznalem to nic nie chcialem od niej przykro troche ze zawsze konczy sie tak samo ze nie chce poznawac kobiety a ona zaczyna do tego dazyc az mnie zlamie i sie przed nia otwieram. I po pewnym czasie to ona dyktuje warunki a ja sie chujowo czuje. I mimo ze nie chcialem z nia nic krecic to dochodzimy do takiego momentu ze ja bym chcial ale jej odjebuje i sika na mnie. Ok nie ma co sie mazac musze czytac zdobywac wiedze moze kiedys sie uda z jakas. Trzeba sie ogarnac. Dzieki wszystkim za pomoc doceniam to. Bede korzystal z tej stronki chodzby zeby poglebic wiedze bo tak naprawde ja sam nie wiem czy chce miec dziewczyne czy nie, problem jest chyba ze mna. pozdrawiam
i do uslyszenia:)
Panowie potrzebuje pomocy i to ogromnej chyba. Moj ostatni wpis odnosil sie do tego ze odpuszcze sobie ta dziewczyne. Wiec chcialem sobie odpuscic na ostatnich zajeciach nie usiadlem niedaleko niej i wspolnych kumpli tylko z innymi osobami z grupy. Na poczatku wydawalo sie ok nic sie nie dzialo. Staralem sie nie zwracac na nia uwagi i mi nawet podczas zajec wyslala eskemimo ze siedzielismy z 5 metro od siebie. Pod koniec dnia oznajmilem grupie ze zostaje do konca wykladow bo mialy byc wpisy z egzaminu wszyscy poszli a ona zostala ze mna. Zaczelismy gadac i rozmowa sie rozkrecila powiem bardzo.Mialem ja sobie odpuscic wiec powiedzialem jej ze ide do kina z kolezanka zaraz po wpisach oczywiscie to byla sciemka zeby wyluzowala.Ona zaproponowala ze powinienem isc a ona mi zrobi sciage na nastepny egzam ktory mial byc na drugi dzien. Ona gadala jak najeta nawet przy wejsciu na sale probowala chwycic mnie za reke niewazne. Gdy zalatwilismy wpisy poszedlem z nia na parking i sie pozegnalem zalujac ja w glowe. Na drugi dzien rano postanowilem ze jej nie pocaluje na powitanie bo mialem z nia wyluzowac. I tak zrobilem nie pocalowalem tylko powiedzialem jej czesc idac dalej i znowu usiadlem z dala od niej i grupki naszych wspolnych znajomych. Potem bylo coraz gorzej zaczela sie dziwnie zachowywac po kilku zajeciach tak sie zlozylo ze usiadlem kolo niej. Zaczela sie zachowywac jak idiotka i mnie denerwowac. Raz sie do mnie usmiechala jakby nigdy nic a drugim razem zupelnie zlewala>czuc chlod z jej strony i tak w kolko. Dala mi ta sciage i zapytala czy w razie czego pomoge na egzaminie powiedzialem ze ok. W miedzyczasie grupka wspolnych kolegow pytala jak tam bylo w kinie z kolezanka.Wiec zaczalem opowiadac ze ogolnie film byl kiepski ale fajnie bylo. Opowiadajac o spotakniu ktore sie wcale nie odbylo zauwazylem jak tej lasce otwiera sie noz w kieszeni. Dalej bylo juz tylko gorzej, ona zaczela mnie olewac chlodzic raz niby normalnie gadala ze mna a drugi raz chlod i olewka i tak w kolko. Na koniec zajec nie poczekala juz na mnie totalna olewka. Po zjezdzie napisalem do niej eske ona opdpisala nastepnego dnia rano ze nie mogla odpisac bo kasy nie miala wiec jej napisalem ze od teraz bede sie tylko odzywal w waznych sprawach zeby ja na koszty nie narazac bo i tak ma tam jakies kredyty zalegle do splacenia.Chciala smsowac dalej ale ja przerwalem. Dzis napisalem jej sms czy dostala wyniki z egzaminu bo ja nie dostalem i moze ona ma? ona odpisala ze inny kolega zz naszej grupy wykladowej jej podal wyniki i ona wie ze nie zaliczyla ,wiec zapytalem ja czy moze sprawdzic i mnie i ona odpisala ze jak gosc bedzie na facebooku to zapyta, czuc chlod narazie nic nie napisala. I teraz moje pytanie brzmi o co jej chodzi ?, dlaczego sie tak zachowuje?, chcialem z nia wyluzowac ale widze ze ja wkurwilem strasznie, jak z tego mozna wybrnac bo jestesmy razem w grupie i nie chce miec w niej wroga poprostu zaczalem ja traktowac jak kolezanke a ona zupelnie chlodzi maxymalnie jak moze od czasu do czasu nawiazujac kontakt jak gdyby nigdy nic. Jakies madre porady co mam zrobic zeby bylo dobrze miedzy nami zeby nie czuc bylo tego chlodu moze Gracjan sie wypowie, juz sam nie wiem o co jej chodzi raz jest dobrze a za moment totalna olewnka tak jakby mnie testowala? ale jesli to test to nie wiedzialem ze tak cieko to wytrwac. Generalnie prosze o pomoc bo przez takie jej zachowanie jeszcze moze przez nia zawale studia bo cos ostatnio nie moge sie skupic ani na nauce ani na niczym. Wypowiadajcie sie chlopaki co sadzicie o tej sytuacji. zauwazylem tez ze ona jakby sie interesuje pewnym chlopakiem czuje ze jest nim zainteresowana. Ale nie wiem co myslec bo na poczatku byla nim zainteresowana a wieczorem jak zostala ze mna to czulem sie troche tak jakby chciala cos ze mna krecic. Prosze o jakies wsparcie bo troche nie wyrabiam zaczynam byc zly na nia , no i o komentarze i porady co robic w tej sytuacji.
Panowie wypowie sie ktos? pogadac z nia o tym wprost? nie chce zeby byla taka chujowa atmosfera miedzy nami
Panowie wypowiedzcie sie bo nie wiem co robic? nie myslalem ze tak sie bardzo skomplikuje ta sytuacja moglby chociaz ktos doradzic co robic zeby bylo dobrze:) a nie wszyscy milcza:)
Rób to co robisz. Skoro ją odpuszczasz to niczego nie zmieniaj. Albo to zrozumie i będziecie mieli relacje koleżeńskie albo Cię znienawidzi. To je kobieta, jej nie ogarniesz
Aczkolwiek możesz jeszcze poczekać na wypowiedź kogoś kto był w podobnej sytuacji. Lub założyć nowy wątek i to opisać, wtedy będzie w 'czołówce' i więcej osób to zobaczy.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
No wlasnie mi zalezy na relacjach kolezenskich bo razem w grupie jestesmy, powiem szczeze prosto z mostu chcialbym z nia byc ale jak z nia bede to nie bede sie potrafil na nauce skupic i dlatego tak jakos wyszlo. A pozatym troche mnie to przeraza z tego co poczytalem na tej stronie to trudno jest byc z kobieta zeby wszystko gralo. Moze tez nie chce przechodzic kolejnego zranienia niewazne. A mozna cos zorbic zeby mnie nie znienawidzila? Bo zalezy mi na dobrych relacjach w grupie nie tylko z nia ale ze wszystkimi wiadomo ze jak jest jakis zgrzyt to jest dziwnie.
Też miałem moment zlęknienia. Ale bez przesady, nie może być aż tak źle
Tyle osób ma laski i bez tej wiedzy sobie radzi, nie lękaj się
To czy jej zworki nie jebną zależy w dużej mierze od tego jak szybko sobie kogoś nowego znajdzie tak sądzę. Czy coś się da zrobić w związku z tym? Nie mam stary zielonego pojęcia. Jak nic jej oficjalnie nie powiesz/zrobisz dziwnego to chyba dziwnie jej będzie z Tobą na noże iść... może.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie