Hej. Mam pewien problem. Od około miesiąca spotykam się z pewną dziewczyna. Zawsze zastanawiało mnie jej dziwne zachowanie. Nie pozwalała na kino (tylko w tańcu) i kc. Jak wczoraj chciałem ja pocałować po raz któryś z kolei odsunęła głowę. Wtedy zapytałem o co chodzi, a ona powiedziala, że od dawna się z kimś spotyka. Nie wiem czy to prawda. Nic na to nie wskazywało podczas naszych spotkań. A może jakiś test? Ona wie czym się zajmuje (że podrywam). Wie też, że kiedyś się spotykałem z dziewczyna, która była zareczona. Co o tym sądzicie?
Dziwne to. Wie o Twoich podrywach, ale się z Tobą spotyka, przy czym zgrywa lekko niedostępną - może sprawdza jaki z Ciebie kozak. Może dowartościowuje się tym, że się nie podda, wiedząc, że inne się poddają (w tym zaręczona). Ch.. wie o co chodzi. A jakie jest pytanie ? bo sobie sparafrazowałem, ale nie czuję żebym jakoś konkretnie doradził, czy coś...
Zastanawiało mnie to czy Wy o tym mówicie dziewczyna, ale teraz już wiem. Jak już mówiłem bardzo oporna była tylko nie wiem dlaczego. Robiłem co mogłem od początku.
Aaa no dziwne to na prawde.. Może serio się z kimś spotyka.. Nie odzywaj się do niej, poczekaj aż ona to zrobi.. Potem się z nią spotkaj i zapytaj w końcu czego ona w ogole chce?
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Bawi się Tobą i ... pewnie dobrze się bawi. I pewnie - skoro jej sie przyznałeś - sprawdza jaki to z Ciebie podrywacz
Dokładnie, jestem ciekaw jak to wyszło że dowiedziała się, że zajmujesz się bajerą. Chwaliłeś się, opowiadałeś?
Teraz będziesz miał pod górkę, no ale sam tego chciałeś. Wykaż się albo zwijaj.
Tylko skoro kolejne kroki w tej relacji robisz taakim tempem to zamiast wejśc na kolejny poziom, spadasz do piwnicy narazie.
Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.
Tym, że się wygadalem to bez wątpliwości dałem dupy. To co proponujecie?
To był strzał w kolano. Pamietaj że kobieta od momentu podejścia chce czuć się wyjątkowo, a nie byc tylko kolejnym królikiem w laboratorium.
Kiedyś spytałem dziewczynę, którą poznałem na ulicy co czuła wtedy kiedy pierwszy raz rozmawialismy-
"byłam w szoku, a w domu rodzice pytali czy coś się stało"-rozumiesz?
Ty sprowadziłeś to do zwykłego codziennego mycia zębów.
Osobiście bym to pociągnał w formie treningu.
Zero smutków, zero złości
wyjebane po całości.
Ok. Atrakcyjność była. Tematy sexu były i spójność też była. A możnaby jakoś to sprawdzic czy ma chłopaka?
Testy i badanie jak sie sprawujesz. Widać na kilometr. Miałem podobną sytuacje, wygadałem się że spałem z pewną laską i to nie było zbyt dobre moralnie. Potem mi gadała że z tamtą robiłeś to i to, itd. Kiedyś jej mówię że chce ją wypróbować (taka lużna gadka) a ona że tutaj u Ciebie na łózku to raczej próbowałeś tej X. Mózg rozjebany.... Nie słuchaj co ona gada że niby sie z kimś spotyka, w takim razie po co miała by sie z Tobą widywać? Musisz ją okrecić, tak aby nie myślała o tej Twojej przeszłej akcji.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Uciekaj gdzie pieprz rośnie. Teraz właśnie Ci udowadnia, że całe PUA na nią nie działa i nie zadziała, choćbyś nie wiem jak ją pociągał. Wybrała sobie za cel uwiedzenie Ciebie i dowartościowanie się w najlepszy możliwy sposób - mega uwodziciel mnie nie uwiódł, jestem superniedostępna:-D
Szczerze to nie wierze jej. Myślę, że to test. I to niezły. Tylko pytanie jak go odbić? Przestać się odzywać?
Kiedy to mówiła (że się z kimś spotyka) patrzyła na moja reakcje. Tak jak nigdy przedtem.
no i jak zareagowałeś?
czego ona oczekuje na spotkaniach? a raczej - czego sie spodziewa po Tobie? Zrob jej takie jakbys był rasowym homoseksualistą... a moze skróc, bo cos nagle Ci wypadło... a moze jakies odwołaj... Chyba niewiele masz do stracenia bo status quo mało wnosi do tematu.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Patrzyłem z uśmiechem w jej oczy i powiedziałem, że to dla mnie nic nowego. Coś w tym stylu. Ona robiła to samo. Potem to zweryfikowałem w myślach i powiedziałem, że nie wierze jej. Ale ona zaczęła mnie do tego przekonywać i wyszło na to, że prawie jej uwierzyłem. Nie powiedziałem jej tego.
Zapytałem po co się ze mną spotyka. Powiedziala, że mnie lubi..
skoro nie pozwala na Kino i kc to może nie jest zainteresowana?Przecież inaczej nie miałaby z tym problemu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Moim zdaniem jak się spotyka to raczej jest. Z reszta oznaki też były.