Witam.
Streszcze tylko, że rozstałem się z dziewczyną. Odjebalem trochę, bo się mega nakręciłem.
Porozmawialismy trochę i mówiła, że przemysli sobie wszystko jeszcze raz.
Wczoraj, po 3 dniach milczenia napisała z prośbą wysłania jej piosenki. Wysłałem bez problemu i wywiązała się z tego taka rozmowa o dupie marynie. Rozmowa trwała chwilę i zakończyłem Ja niespodziewanie bo musiałem wyjść z domu. Napisałem, że jestem jak coś pod telefonem i nie wchodziłem na ten temat chociaż mnie korcilo.
Czy to jest jakiś test? Bo jakby nie patrzeć miała mi dać znać co sobie przemyslała a tu taki zonk.
Co wy o tym sądzicie?
Mija była "księżniczka" po prawie rok trwającej ciszy, zaprosiła mnie na FB i od tamtej pory napisze tak sporadycznie z dupy. Np. Wysyła nam filmiki z naszych challengow to coś tam popiszemy, innym razem wyśle swoje zdjęcie i coś tam zlewa a dwa razy nawet napisała mi żebym wysłał jej jakieś zdjęcie bo ciekawa jest jak ja teraz wyglądam
.
Tak więc to jest formą zaczepki, chce dać o sobie znać być może żebyś zaczął o niej myśleć/wspominać to co było itp. Lub poprostu chce odbudować relacje między wami.
Co do mnie i do mojej ex to przeszłość, nie ważne co by się działo nie ma powrotu poprostu do ex się nie wraca tego mnie ona nauczyła ^^
Pozdrawiam
Na stronie od 2011 a tu takiego wała odstawiasz.
"Bo jakby nie patrzeć miała mi dać znać co sobie przemyslała a tu taki zonk."
Jaka szkoda, że panieneczka jeszcze sobie nie przemyślała czy ma Cię gdzieś czy nie. Bidulek czeka a laska w tym czasie ogarnia inną znajomość i wtedy misiowi napisze, że tak długo myślała, że aż wymyśliła KONIEC.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
To już nawet nie o to chodzi, tylko mam teraz dylemat czy zapytać Ja o to czy czekać aż sama to napisze. Obiecała, że to zrobi więc w sumie chyba nie mam co naciskać a to rozmowa była forma przypomnienia się lub początku odbudowy relacji
Kasztanowy, ja mam taką jedną byłą, co pisze co jakiś czas i nawet się znajomym żal, że się do niej nie odzywam. Napisała ostatnio wiadomość na fb z jakimś linkiem, skomentowałem jej, i zadałem jej grzecznościowe pytanie "jak tam leci" a ona nie odpisała:D
Wniosek: zaczepka ma na celu skierować twoje myśli na jej tor, a jej nieodpisanie wynika prawdopodobnie z tego, że jeszcze bardziej masz myśleć - co jest, olała mnie:D zlać i tyle:)
No powiem Ci, że jazdy też niezłe miałeś. U mnie to dość świeże i może nie dosłownie się rozstaliśmy ale musieliśmy dać sobie na wstrzymanie.
No i odpowiedzcie mi:
Wspominać coś o tym wszystkim czy czekać cierpliwie?
ALe co wspominać? Wyszedłem, a ty miałaś zadzwonić - dlaczego nie zadzwoniłaś? No błagam cię;) Czekaj i olewaj jej brak uwagi, bo ona tylko czeka na to, żebyś to ty sie starał i latał, a tak być nie może;)
Ja bym się nie odzywał już. Czekał bym aż ona napiszę. Skoro powiedziała że sobie przemyśli wszystko jeszcze raz to sama się odezwie jak już przemyśli. Zależy też co zjebałeś w waszym związku że zerwała.
.
Na smyczy to czeka pies a nie facet. Szkoda czasu na tak rozchwiane emocjonalnie dziewczyny, lepiej już nie będzie. Do tego panna przestanie szanować faceta, który z podkulonym ogonem czeka na jej DECYZJĘ... ech chłopaki ogarnijcie się w końcu
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Z tym czekaniem to nie chodziło mi o dosłowne czekanie na jej słowo tylko o to, żeby nie naciskał już na nią, żeby zajął się sobą i jak ona się jakoś określi to wtedy wznowić cokolwiek jak już.
.
Paolo nie zgrywaj tutaj nie wiadomo jakiego samca alfa, mógłbyś chociaż przeczytać dokładnie o co mi chodzi.
Tak jak Szarobury pisze, nie naciskać na nią z tym tematem, jak miała się określić, to niech się określi.
Trochę nadużyłem słów bo przelała czarę goryczy. Wiem dobrze co mówiłem, ale kilka słów za dużo w emocjach.
Czasem człowiek mimo wszystko nie potrafi się skontrolować, ale wciąż pracuję nad tym.
Wytłumaczyłem się jej przez co to wszystko miało miejsce.
Dobra, więc miała przemyśleć, nawiązała luźną rozmowę, ale olać to i teraz czekać na jej przemyślenia.
A jeśli potrwa to dłużej niż powinno, to olać temat definitywnie co?
Tak. Skoro ona nie chce podejmować tematu, to Ty też nie powinieneś. Chyba że jest takim typem, że nie zacznie pierwsza mowic o takich powaznych rzeczach bo potrzebuje zeby ja ktos ruszyl - znam takich
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
I pomyśl sobie, że kiedy Ty tak słiiiitaśnie czekasz na jej znak, to ktoś ją rucha
Ram pam pam!
Bierz sie do roboty kolego. Wychodź z domu i poznawaj panny jakie tylko chcesz. A tą sobie juz daruj, ona jest przegrana.
YOLO.
No to jest taki typ, że potrzebuje kogoś do tego, bo sama najlepiej by to zostawiła.
Nawet i niech rucha, ale nie sądzę
Czy masz inne opcje poza tą dziewczyną? No i przede wszystkim - czego w ogóle od niej w tym momencie chcesz? Wrócić? Zrobić z niej fuck friend?
Poza nią nie ma jakiś super opcji.
Wrócić, a może się uda, a jak już nie to pierdole to i tyle w temacie.
Poczekam jeszcze cierpliwie na odzew i w razie czego napomknę coś bardzo subtelnie jeśli znów nie wejdzie na ten temat, bo ewidentnie ona tego chce
To skup się na razie na poznawaniu nowych dziewczyn, a nie na czekaniu na odzew. Na "ciśnieniu" takie akcje rozgrywa się najgorzej.
Czekanie aż jedna odpisze to jedna z nagorszych rzeczy, które męczą strasznie. Dlatego zawsze warto jest mieć kilka w zanadrzu.
To ta od foszków śmierdzioszków?
Ciekawe dlaczego przy niej kulisz ogon? Może poczucie własnej wartości kuleje?
Mi wystarczy raz - max dwa, żeby dupie odjebało od czapy na początku relacji i wypierdala w podskokach na amen.
Co to w ogóle kurwa jest za tekst "jakby co jestem pod telefonem"
"Pańcia proszę napisz do mnie bo usycham z tęsknoty a mój świat się bez Ciebie sypie"?
To to?
Young man - do lektury, działania i polepszenia swojego bytu. A nie o niego żebranie.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Napisz jej, że Ty też sobie wszystko przemyślałeś i jedyne co możesz jej dać w kwestii uczuć to niezapomniane chwile (oczywiście jeśli seks z nią był spoko, bo niby co innego mógłbyś od niej teraz chcieć ?) Nie dawaj kobiecie czasu na jakieś przemyślenia, bo uwierz mi nic mądrego ona przez ten czas nie wymyśli. To ona ma się zastanawiać czy to Ty ją chcesz, każda inna opcja a szczególnie ta którą opisałeś prowadzi Cię do porażki.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Ron właśnie wiem... Obiecała, że to zrobi ale wiem, że to nie ma totalnie sensu, te wyczekiwanie zawsze dawał jej czas 'spokoju' na moment ale to nawet dobrze, zatęskni trochę.
Dziś do niej zagadam tak po prostu, może zadzwonić najlepiej wieczorem?
Zatęskni? To myślisz, że nie spotyka się w międzyczasie z nowymi facetami?
Ponownie: czego Ty w ogóle od niej chcesz?
Przekonany nie jestem, ale wątpię. Być może jest jeden, były, który się wpierdala.
Chciałbym odbudować relację chociażby już tylko dla samego testu, czy to jednak ma szansę. Czyli krótko mówiąc wrócić.
Mieliśmy dużo różnych epizodów, raz mnie unikała, to po miesiącu wróciła z przeprosinami a później Ja zacząłem odpierdalać kaszanę, nie miałem do niej zaufania i tylko ćpałem kortyzol który non stop mi organizm wydzielał.
Pojechałem jej potem dość boleśnie ale bez wyzwisk tylko zbyt mocna prawda i trochę Ją uraziłem a w głębi duszy tego nie chciałem, emocje sięgnęły zenitu.
Teraz się ogarnąłem, odświeżyłem umysł i coś tam inicjowała wcześniej, teraz co jakiś czas widzę jak lajkuje posty, pewnie zebym też pomyślał o niej albo robi to z głupoty.
Czyli jesteś nerwusem, który przesadził i teraz chce przeprosić i wrócić? I ona ma uwierzyć w to, że jesteś takim dobrym misiem tylko czasami "pojedziesz jej dość boleśnie"?
Marnie widzę ten powrót...
ojeeeeeeeeej... wrócic chcesz! No popatrz!
A wiesz, ze tematy o powrotach są zabronione?
No i co zrobimy?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
podlewa Ciebie jak kwiatka, tyle że skąpo, tak w sam raz abyś tęsknił a nie usechł... i jak widać przynosi to efekty - jesteś na smyczy a ona może robić co chce - wszak jest wolna... nie odpowiadaj na takie zaczepki, tak jak Ron napisał - to ona ma się zastanawiać czy dobrze zrobiła...
@gen
Nie no bardziej mam to na luzie, po prostu robię to już dla samego sprawdzenia, co się wydarzy, nawet gdybym miał to kontynuować to pociągnąć jak najdłużej i czerpać z tego same przyjemności. Jak się nie uda, to znajdzie się nowa.
Guest, nie wiedziałem. Zawsze możesz usunąć temat, tylko nie dawaj mi zp, proszę
nie oszukuj sam siebie, a i nas przy okazji - większej głupoty nie można już chyba popełniać...
na luzie...
masz wyj...ne...
tak tylko chcesz spróbowac, zeby nie było, ze nie próbowałeś....
robisz to, na co masz ochotę...
"tak wiem, ze nie powinienem, ale..."
coś jeszcze ciekawego nam napiszesz? Na kilometr widać,że masz luźny stolec w majtach i już bukiet czerwonych róż zamówiłeś
Stary!!! Po prostu mnie nie wkur...!!!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Może i jak czytasz moje wypowiedzi to takie są, ale zmieniłem nastawienie po tym jak już się rozstaliśmy, to co napisałem co zacytować jest prawdziwe, nie musisz mi wierzyć.