Witajcie, jakiś czas temu pewną dziewczynę. Ma 22 lata (4 lata starsza), z wyglądu 9/10. Wydawała mi się sympatyczna, więc po pewnych zajęciach na które razem chodziliśmy zagadałem i nawet całkiem naturalnie to wyszło. Wyglądało to fajnie, śmiała się z moich żartów, podtrzymywała rozmowę, raz nawet lekko popchnęła mnie na przejściu dla pieszych, bo było zielone
(zrobiłem to samo kilka dni później). Kilka razy właśnie rozmawialiśmy w drodze powrotnej z tych zajęć i w końcu ona wyraźnie zorientowała się o co mi chodzi, bo poczekałem na nią chwilę i kiedy spytałem się, czy moglibyśmy się spotkać w najbliższym czasie to powiedziała, że ma chłopaka, powiedziałem, że on mnie nie interesuje, a ona na to, że tak po przyjacielsku to możemy. Dała mi fejsa (wybaczcie, chciałem wziąć telefon, ale wyszło jak wyszło i nie wiedziałem jak z tego wybrnąć). Po paru dniach napisałem, że teraz nie mogę, bo wyjeżdżam, a ona, że spoko. Później zaproponowałem termin - powiedziała, że nie ma w ogóle czasu w tym tygodniu. Trochę się wkurzyłem i powiedziałem, że niech sama mi da znać jak będzie miała czas, bo nie będę się 100 razy pytał, oczywiście zero odzewu. Po dłuższym czasie spytałem się jej, co się we mnie nie podobało, bo szczerze mówiąc byłem pewien, że wszystko zawaliłem. Powiedziała, że po prostu ma chłopaka, ale pociągnęła rozmowę. Poprosiłem, aby mi go opisała to coś tam napisała, ale nie podała żadnej konkretnej cechy, która go wyróżnia pośród innych. Wtedy spytała się mnie, co mi się w niej spodobało. Powiedziałem szczerze (pomijając wygląd jako oczywistość).
I wiecie co? Będę chciał się z nią spotkać, nawet jeśli tylko po przyjacielsku, bo wydaje się być fajną dziewczyną. Jak myślicie, czy faktycznie ma chłopaka i ciągnie rozmowę, bo mnie lubi czy tylko udaje i sprawdza to czy mi na niej zależy?
Hej!
Zagadałeś- elegancko. Ale później już coraz gorzej niestety. Z tym terminem trzeba było jej podać dwa, jeśli powiedziałaby, że nie może to powiedziałbym, żeby sama dala znac kiedy moze i czekal, a nie unosil sie honorem. W sumie nie czekalbym, tylko znalazlbym sobie alternatywę. Te pytanie o to, co jej sie nie spodobalo to tez nie wiem w jakim celu. Prośba o opisanie chlopaka- dafuq?
Może problemem jest różnica wieku i ona ją odczuwa, czuje się od Ciebie dojrzalsza?
Nigdy się kobiet nie pyta, co się jej w Tobie nie podobało. Przez to pokazujesz jak brakuje Ci pewności siebie. Co do posiadania chłopaka, to ja nic nie widzę w mojej kryształowej kuli. Trzymaj z nią dalej kontakt, bo nawet jeśli ma tego chłopaka, to mieć spoko koleżankę to też jest dobra sprawa
jezeli masz silną rame to kobiety mozezs pytać o dosłownie wszystko
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Wybacz brutalność ale szkoda na nią Twojego czasu...kiedy ja kręciłem z laską która twierdziła że ma chłopaka marnowałem na nią parę miesięcy żeby się dowiedzieć że to była w sumie wymówka.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
-
Ah te piękne honorowe zasady. Zostań samurajem
A o rozwalanie związków to się narazie nie martw, skoro zalatuje trochę desperacją. Jak już ktoś wspomniał nie mamy kryształowej kuli, skoro ty nie wiesz to skąd my mamy wiedziec czy ma chłopa. Jesteś strasznie dociekliwy i wścibski, nie rozumiałem po co zadawałeś te pytania, ale twoje wyjaśnienie... trzy kropki i tyle