Witajcie,
od kilku dni jestem świadkiem dziwnych zdarzeń. Jestem na stronce od niedawna i mało jeszcze wiem. Co prawda udało mi się już wykonać krok do przodu to teraz znów się zastanawiam.
Otóż odnowił mi się kontakt z dawną koleżanką z gimnazjum. Generalnie mamy małą paczkę ( 4ch, 4dz ), ale od soboty coś nie daje mi spokoju, więc piszę ten post z nadzieją, że ktoś mi to wytłumaczy.
Otóż pewnego dnia zrobiłem zdjęcie koleżance, wyciąłem jej twarz i wrzuciłem na inne, a później wysłałem to do jej przyjaciółki i siostry ( wydaje się dziecinne ). Ona stwierdziła, że się odwdzięczy, ale wysłała ( tym razem moje przerobione zdjęcie ) do kolegi który się w niej "zakochał", a on rozesłał to innym. Cóż zdarza się jednak ta sytuacja doprowadziła do tego, że dobitnie dała mi znać, że to jest jej kolega. Interpretuję to tak, że nie jest nim zainteresowana. To z kolei wytłumaczyło mi dlaczego w pizzerii, McDonaldzie chciała siadać obok mnie ( cóż, wydaję się być atrakcyjniejszy z wyglądu ) oraz wytłumaczyło mi to dlaczego raczej woli trzymać się bliżej mnie w sytuacjach gdy gdzieś idziemy. Tak było ostatnio. Wraz z nią i kolegą ( tym który coś z nią chce więcej ) i ciągle trzymała się mnie. Kolega się zatrzymywał, ona szła ze mną, a gdy przystanęła aby na niego poczekać, powiedziałem: Chodź da sobie radę. Ona znów poszła ze mną i ciągle sobie rozmawialiśmy. Zaprosiłem ją na zbiórkę WOŚP, ona powiedziała, że z miłą chęcią się ze mną wybierze jeśli nic jej nie wypadnie. Chodzę oddawać krew, ona również chce ze mną iść.
Cóż, jej przyjaciółka oraz jej mama lubią mnie. Zawsze gdy widzę się z jej mamą to zamienią z nią kilka prostych zdań. Niestety nie posiadam jej nr telefonu ( po zmianie karty nie wziąłem ponownie ) tylko jej Facebook, ale nie piszę z nią na co dzień za to często się z nią widuję wraz z tym samym kolegą o którym mowa była wcześniej.
Następnym razem wykorzystam okazję, że posunęła się o krok dalej z tym zdjęciem niż ja i zaproszę ją na spotkanie, jednak piszę z pytaniem czy dobrze interpretuję jej zachowanie, że coś tam o mnie myśli.
PS Ciągle wypomina nam jaka to szkoda, że mamy studniówkę w tym samym terminie i w ogóle.
Za dużo analizujesz, takie myślenie zostaw, dziewczynom one są w tym świetne. Za bardzo zależy Ci na utrzymaniu pozytywnego obrazu siebie w jej głowie. A to ogromny błąd, bo nawet na etapie chęci zaproszenia jej gdzieś, gdzie będziecie sami, Ty musisz dostać potwierdzenie własnej wartości. To tak jakbyś się zgadzał na to, żeby kobiety kierowały, Twoimi emocjami, a to Ty masz je kontrolować nie one. Jak masz ochotę się z nią spotkać, to się z nią umów sam na sam i tyle.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
No i to jest właśnie jeden z głównych problemów. Ciągle rozmyślam, zastanawiam się i planuję, a ostatecznie z tego nic nie wychodzi. Mam to w nawyku i nie potrafię się tego pozbyć, a to oznacza (chyba) brak pewności siebie.
Dziwi mnie fakt, że ostatnio udało mi się spotkać z jedną nieznajomą sam na sam
Umow sie z nią sam na sam i wtedy sprawdzisz
Możesz więcej niż myślisz.
Stawiam, przecinki, gdzie, popadnie. xD
A tak serio - moim zdaniem to żadne znaki zainteresowania. A przynajmniej nie warte rozkminy. Prawdziwe znaki zainteresowania to uśmiech, dotyk, ciągłe inicjowanie kontaktu, unikanie rozmów o innych chłopakach, zaczepki, jakieś sprośne komentarze. Jesteście póki co na stopie koleżeńskiej, może być też tak że ona po prostu boi się zrobić cokolwiek tak jak ty bo boi się spalić znajomość gdyby związki nie wyszły.
Umów się z nią sam na sam, złap za tyłek, pocałuj i obserwuj, będziesz wiedział na czym stoisz