Witajcie, nie mogę nigdzie znalezc odpowiedzi na moje pytanie, a mianowicie, umówiłem się z dziewczyną dziś tzn poniedziałek na czwartek, więc mam jeszcze praktycznie 3 dni, czy mam do niej napisać jeszcze? Czy po prostu odezwać się w czwartek dopiero? Nigdzie nie mogę znalezc odpowiediz na to pytanie, z góry dziękuję 
Nie kmiń tego, jak najdzie Cię ochota wieczorem, żeby napisać, to po prostu najzwyczajniej w świecie napisz. Nie wiem, zapytaj się jak jej dzień minął, jeśli Cię to interesuje. Ja nigdy nie robiłem przerw w kontakcie między spotkaniami. Kuj żelazo póki gorące. Dobrze jest podsycić atmosferę czymś w stylu, że powiesz jej coś jak się spotkacie. Np, Mówisz, że Ci się śniła, ale co było w tym śnie, to opowiesz jak się spotkacie, albo że musisz widzieć ją i jej oczy jak to będziesz mówić, bo jesteś ciekaw jej reakcji. To też dobry tekst
Pozdrawiam
Nie ma potrzeby, odezwij się tylko przed spotkaniem.
Tu chodzi o to aby zrobić dobre wrażenie, dobrze namieszać w głowie a nie pieskować.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Brawo za wyciąganie ogólnych wniosków z jednego przypadku. Jak chcesz dawać rady - przetestuj to na większej próbce.
Dzięki za odpowiedz, troszkę wiek w moim profilu jest przekłamany, mam 19 ona 18, ale może jutro do niej napisze
Jeśli odzywasz się tylko po to, żeby się umówić, to ciężko będzie stworzyć jakąś dłuższą relację. To tylko 3 dni, więc można dyskutować. Wszystko zależy od tego, co zbudowałeś do tej pory, ale uważam, że jakiś kontakt między spotkaniami powinien być. Ważne, żeby nie przesadzić
Korrzi opowiedział historię o tym co się dzieje, jak nie piszesz, to ja opiszę całkowicie odwrotną, żebyś miał porównanie (z autopsji).
Jak się jest młodym i w miarę ogarniętym człowiekiem, to może czasem być tak, że rodzinka Cię zaprosi na wesele z osobą towarzyszącą. No cóż, co zrobić gdy nie masz z kim iść?
Zagadałem do nowo przybyłej dziewczyny z klasy (kompletnie mnie nie znała) i postawiłem sobie za cel, że do soboty (od poniedziałku) ją ugram, żeby szła ze mną na wesele. Efekt spektakularny, bowiem udało mi się to załatwić. Pomijając szczegóły... Również korzystałem z fb, żeby dziewczyna się nie przestraszyła tego w co się pakuje i właściwie przez 3 ostatnie dni pisałem z nią po 20 - 30 minut, tak żeby ustalić wszystko + w szkole i na jednym spotkaniu poopowiadałem jej trochę o rodzince. Najważniejsze, jest to, by panny do siebie nie zrazić i ją nieco uspokoić
Więc widzisz kolego, internet nie taki zły jak wszyscy piszą. Tak jak Ci koledzy piszą, chcesz pogadać - zadzwoń/napisz, to naturalne. Taka olewka przed spotkaniem wbrew sobie nie jest dobra. Tylko pamiętaj, żeby nie pisać z nią o wszystkim przez 12 godzin, bo o czym będziecie rozmawiać na spotkaniu?
Powodzenia
Podbijam, w sumie niżej napisałem coś w tym stylu
100 % racji, dokładnie, jeśli piszesz z laską, to niech to będzie wstęp do spotkania.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Jeśli zrobiłeś na dziewczynie dobre wrażenie i po za numer telefonu, jesteście np. znajomymi na fejsbuku. Powiedzmy byłeś na randce, zapadła jej w pamięć, było KC.
To ja w takich sytuacjach (a było wiele), wiem z doświadczenia... żeby nie odzywać się pierwszemu, np. przez 2 dni. Ale uwaga, jeśli jej się spodobałeś i się zauroczyła, to napisze do Ciebie sama na drugi dzień... jakieś pierdoły typu "jak mija dzień" (osobiście nie lubię tego, ale o tym za chwilę), jeśli ona pisze pierwsza to jest wszystko ok.
Jako przykład:
dawno się tak nie bawiłam, Dobranoc :*" <- autentyczny sms po wczorajszej 1 randce, dziewczyna 20 lat, w moim typie. Poznana przypadkiem, przez znajomego, właściwie na ulicy 
Zazwyczaj dziewczyny po spotkaniach (1-3 randka) piszą mi wieczorem "dziękuje za spotkanie
A dzisiaj z rana, gdy włączyłem telefon, już wiadomość na fb czy się wyspałem i takie tam pierdoły.
Wszystko zależy jakie wrażenie wywarłeś na dziewczynie, jeśli jesteś spoko, pokazujesz swoją wartość i ona widzi, że musi też się postarać. To tak to będzie właśnie działać. Nie zapomnij o podstawach, wprowadzaj kontakt, całuj się itd itd.
Ale jeśli, ona nie pisze w ciągu powiedzmy 2-3 dni, to jasne że możesz zagaić rozmowę po spotkaniu i naturalnie w rozmowie przejść do propozycji kolejnego, tylko się nie pierdol z tym godzinami, krótka wymiana zdań, jakiś śmieszny tekścik i umawiasz kolejne spotkanko.
Mam nadzieję, że pomogłem.
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Jeżeli to dobry, solidny numer (>10 min. rozmowa na daygame, instant date, social circle), a dziewczyna odpowiadała do tej pory bez zarzutu i była zaangażowana - nie ma potrzeby. Możesz najwyżej napisać coś dzień wcześniej albo w dzień spotkania, ale nie jest to jakieś mega istotne.
Jeżeli numer nie jest pewny - zdecydowanie odezwij się ten dzień wcześniej, żeby potwierdzić spotkanie. Ale nie wprost (nie pytaj "czy widzimy się jutro?") tylko naokoło - zagaj jakiś temat i napisz, że opowiesz jej jutro albo opisz jakąś imprezę i dodaj "także jutro pijemy tylko wino" - tego typu rzeczy. Chodzi tu tylko i wyłącznie o to, żeby nie marnować czasu, jeżeli odwoła/nie potwierdzi spotkania.
Tak czy inaczej - SMS-owanie/dzwonienie powinno służyć raczej umówieniu się. Zawsze możesz wdepnąć na jakąś minę. Jak już jesteście umówieni - nie ma co dodatkowo ryzykować. Chociaż jak to zwykle bywa solidny numer jest po prostu solidny i na więcej możesz sobie pozwolić.