Witam, stronę podrywaj.org śledzę już od dłuższego czasu, jednak dopiero teraz zdecydowałem się założyć konto i napisać swój pierwszy post.
Otóż, byłem w dość intensywnym, choć krótkim związku, który niedawno się zakończył. Według dziewczyny oficjalnym powodem rozstania było "olewanie" jej przeze mnie, które przejawiało się między innymi:
- nieodpisywaniem na smsy lub bardzo długim odpisywaniem,
- spotykaniem się z koleżankami,
- chodzeniem do klubów,
- nieodbieraniem telefonów, jak byłem w klubie,
- że nie jest całym moim światem 
Na koniec jeszcze dodała, że to jej pierwszy związek, w którym wszystko kręci się wokół jej faceta, a nie wokół niej i że nie jest pewna jutra.
Przyznam, że słów mi zabrakło. Wydaje mi się, że zachowywałem się tak, jak każdy trzeźwo myślący facet powinien się zachowywać. Czy faktycznie według Was mogłem przegiąć?
A co Cie to obchodzi? Jeśli lasce nie odpowiada to jaki jesteś to jej sprawa.. nigdy prze nigdy nie zmieniaj się dla kogoś a zwłaszcza dla kobiety;p A i pamietaj panna nigdy od tak sobie nie odejdzie, widocznie kogos juz ma na oku, czysta wymowka moim zdaniem.
To wszystko zależy od wymagań partnerki i zasad ustalonych na początku relacji, jeśli nie ustaliliscie żadnych to tak mogło się zdarzyć ze kobieta czuła się niepewnie i zmęczona ciągłą rywalizacja o twoja uwagę i miała dość zazdrości lub zbyt mało zaufania co do Ciebie. Jeśli tak związek Ci odpowiada szukaj osoby która ma podolne potrzeby, ale mimo wszystko wg mnie związek rządzi się innymi prawami niż uwodzenie. Pozatym rozmawialiscie wcześniej o tym ? Czy kop z znienacka.
Przekolorowałeś "wskazówki" ze strony i zamiast sprawić aby partnerka bardziej się Tobą interesowała osiągnąłeś odwrotny efekt. Dałeś jej do zrozumienia jak bardzo masz ją gdzieś i jak bardzo nie zależy Ci na zbudowaniu z nią sensownej relacji. Nie można zjeść ciastka i jednocześnie je mieć, Ty chciałeś natomiast ustawić sobie status na facebooku " w związku" i równocześnie żyć jakby żadnego związku nie było.
Silver.
Kilka lat temu miałem dosłownie identyczną sytuacje, laska tak samo się zachowała.
Sam nie wiem dlaczego wtedy tak się zachowywałem, niby mi na niej zależało, a ją całkowicie olewałem... U mnie skończyło to się tym, że urwaliśmy ze sobą kontakt, a ostatnio znów zaczęła się do mnie odzywać.
Moim zdaniem olej Ją, inne też mają.
Tak ja zrobiłem:)
ile juz bylo na tej stronie o wykorzystywaniu rad, calkowicie zgadzam sie mr.mo.. nie znam sytuacji,ale jesli ja olewales to teraz ona olala ciebie i po sprawie,ale pewnie wierzysz,ze ona wroci bo one zawsze wracaja...
To nie tak chłopaki, że ją całkowicie olewałem. Zachowywałem się dokładnie tak samo przez cały związek. Ona bardzo nie chciała żebym chodził po klubach i do koleżanek, a sama w najlepsze spotykała się z byłymi i nie chciała tego zmieniać. Więc sumienie miałem czyste.
A na jej powrocie mi nie zależy. Po prostu analizuje sytuacje żeby w przyszłości więcej błędu nie popełnić.
Zasady trzeba ustalic i jak ktoras stron notorycznie łamie to rzeczy spakować i wyjść. Haha, wiedziałem, one nie robią nic złego ale ty do klubu nie chodź.
Tak przesadziłeś.