Witam wszystkich podrywajów, pierwszy temat zakładam, i szczerze mówiąc mam nadzieje że ostatni
Mianowicie mam problem z dziewczyna, lat 19 tak samo jak ja, 8 miesiecy razem. Sytuacja byla taka: siedzielismy u niej w pokoju, najpierw troche miziala mnie po klacie, koszule mi rozpinala itp. pozniej troche zamienilismy sie rolami i troche bawilem sie jej bluzka, i powiedzialem ze zdjalbym jej stanik i zaczal sie z nia kochac, to ona sie spytala ze stanik moge zdjac, ale powiedzialem ze przy drzwiach ktore maja szybe i do tego nie da sie zamknac ich na klucz to troche slabo i ze ktos zawsze wejsc moze. To ona co? Standardowy foch czyli przestala sie odzywac, oczy w komorke itp. Musialem juz leciec, i jak wychodzilem uslyszalem cos w stylu - pomysl co robisz, myslisz tylko o sobie. No za przeproszeniem kurwa mac, ale tylko mi ta sytuacja wydaje sie smieszna? Oczywiscie nie bede dzisiaj do niej pisal teraz bo nie wiem po co. Jak to ocenicie drodzy panowie? Kazda zjebka oczywiscie w cenie, bo nic nie ksztaltuje charakteru tak jak krytyka.
Nie to nie jest powód do dużego focha
No spoko, to troche postep juz jest. Pytanie jeszcze mam - przyznam szczerze ze troche pieskowalem wczesniej, ale od czasu jak mnie naprawde wkurzyla czyms i troche przedefiniowalismy zasady, zmienilem tez zupelnie podejscie do takich fochow. Wiec moje pytanie brzmi - potraktowac to z obojetnoscia i czekac az sie sama odezwie?
Pierwsze primo: wykazałeś (zwłaszcza na swój wiek) odpowiedzialność i pomyślałeś głową a nie główką ze względu na te drzwi
Drugie primo: dzieciak z niej (albo ma zadatki na taką co lubi jak inni patrzą
Trzecie primo. Ultimo: Tiaa. Ostatni temat zakładasz... mhmm...
a ja bym zastawił drzwi biurkiem, okno zasłonił przescieradłem i porządnie wyłomotał, serio.
Potem bym wyszedł i założył temat " jak odpędzić się od dziewczyny, co 5 sek wysyła esa i dzwoni jak oszalała ".
Laski naprawdę kochają, jeśli facet jest facetem i nie pyta jej o zgodę w sprawach całowania, seksu, a nawet zdrady xD
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
A dźwięki?
Łomotania znaczy się, i to porządnego?
Wiesz, kobita jak naprawdę zadowolona, potrafi być akustyczna.
Choć rzeczywiście ciut słabo to wyszło, zwłaszcza że panna chyba dosyć namiętna no i się wkurzyła, bo w piecu rozpalił, ale węgla nie dołożył.
Z drugiej strony: nie każdy facet ma na tyle opanowane chędożenie, że potrafi się aż tak wyalienować, że teściowie i inne szwagry za ścianą (szybką) nie robią różnicy.
Mógł ją zabrać na parking, do samochodu (jak nie własnego, to potencjalnego teścia). Ewentualnie do piwnicy (Anarky niedawno coś takiego chyba przećwiczył).
Ona była zła oto że stchórzyłeś. Po prostu jak to kobieta jedno myśli drugie mówi itd.
Mało co je tak wkurza jak sytuacja kiedy facet nie ma jaj by ją wziąć, kiedy ona już tego chce.
Ofc to że ona tak chce nie znaczy że ty masz tak chcieć czy musisz. Jeżeli jednak chcesz, to upewnij się że miejscówka jest bezpieczniejsza, lub okoliczności sprzyjające, tak by zrobić ten następny krok - ona wyraźnie tego chce. Nie zapomnij jednak o zabezpieczeniu, jeżeli się okaże że chcecie więcej niż tylko jeden krok, głupio być tatusiem w liceum...
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Wlasnie tak myslalem, chociaz wyrzucila mi troche jakbym byl egoista, nie wiem moze to sie laczy.
Coz, mi dymanie z ojcem kobiety za sciane srednio sie widzi xd Mielismy sie umawiac na sobote na noc wrazen, ale w obecnej sytuacji myslicie ze co najlepiej zrobic? Poczekac az sama napisze czy napisac samemu do niej jak gdyby nigdy nic? Czy moze cos jeszcze innego?
Ja osobiście jestem zwolennikiem nie wkładania jeżeli nie jest się gotowym na to co można z tego wyciągnąć (kinder niespodzianka). Ofc to kwestia moich konserwatywnych wartości, bo prezerwatywy, pigułki itp istnieją.
Tak czy siak poradę w tym temacie zostawię innym, ja w twoim wieku byłem prawiczkiem więc doświadczeń z takimi manewrami nie mam;)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
50%* kobiet nie toleruje odmowy. W swojej glowie nie jest w stanie poukladac, jak takie marne stworzenie jak facet, po wczesniejszym rozgrzaniu moze jej odmowic czegokolwiek a tymbardziej seksu w momencie kiedy ona jest gotowa i chetna. Cos poszlo nie po jej mysli i jest foch- standard, ksiazkowe zachowanie.
*Mowiac 50% mam na mysli 50% bo wiem, ze macie tendencje do dopowiadania sobie.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Zaplusowałem za to "dopowiadanie sobie":)
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)