Witam,
mam pytanie w czy w związku (3 lata) na spadek zaangażowania ze strony dziewczyny dobry bedzie chlodnik czy wręcz przeciwnie moze pogłębić tylko ten stan!? Ogólnie sprawa wyglada tak że jakiś czas temu dziewczyna myślała że w między czasie podrywałem inne dziewczyny i obawiała sie tego, gdy wszsytko jej wyjaśniłem uspokoiło się z jej strony, ale ma dziwne wrazenie spadlo jej zaangazowanie tzn. ona twierdzi ze nie sobie cos wmawiam bo dla niej jest cudownie, ale jakos to wrazenie nie daje mi spokoju! Twierdzi że przez pracę ( zreszta rozmowy w większości pracy dotyczą). Co radzicie?
Wdała się wam do związku rutyna. Może jakieś wspólne hobby wyjście na kurs tańca. Wycieczka na weekend ? Ona też czuje się pewnie więc po co ma się starać, jeżeli będzie szukać wymówek sam zorganizuj sobie czas. Na pewno zwróci na to uwagę i albo zacznie się starać i dołączy albo wybierze łatwiejszą drogę "dziewczyna myślała że w między czasie podrywałem inne dziewczyny i obawiała sie tego" Tylko tym razem nie daj się jej podejść powiedz że nic z tych rzeczy i rób dalej swoje. Wiesz ludzie mają to do siebie że często zrównują innych do siebie zamiast zabrać się do pracy
Bądź takim rodzajem człowieka , że gdy Twoja stopa dotyka rano podłogi , diabeł w piekle mówi - " ooo kurwaaaa , wstał .. "
Wiesz ostatnio powiedziała że ma wrażenie jej nie do końca ufa, a ona mi tak, i że jest o nią czasem za bardzo zazdrosny. Nie wiem czy da radę wyjść z tego impasu!?
na zaufanie pracuje się całe zycie ...
Wezcie wyjedzcie gdzies razem - tylko Ty i ona. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak taki wspolny wyjazd moze wam pomóc.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A powiedzcie mi czy warto zapytać sie jej wprost o uczucia wobec jakie one są czy jeszce jakieś są!? CZy takie pytanie nie ma sensu i tylko pokaże że jestem jakims pieskiem biegającym za nią!?
ja bym z nia porozmawial szczerze i powiedział to co mowisz nam, jej.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Wg. mnie takie pytania mijają się z celem. To czy ktoś darzy cię uczuciem powinno być widać po czynach a nie po słowach. Powie ci to co uzna w danym momencie za najlepsze. Faceci często mówią kobietom to co chcą usłyszeć, ale działa to w obie strony, one też tak robią.
To tylko moje zdanie.
To jak się od niej dowiedzieć co naprawde czuje do mnie!? Bo raz mówi że życia sobie nie wyobraża beze mnie, ze jest szczęściarą że jest ze mną! A czasami mam 9inne wrażenie nie wiem moze sobie coś wmawiam, a odniej za dużo wymagam!?
ja odnsoze wrazenie ze to Ty za bardzo srasz, a pewnie jest ok.
Jeżeli masz pytania - pisz PW
A po czym to wnioskujesz?
A po czym ty wnioskujesz, że jest jakiś problem? Bo narazie zero konkretów.
"Anarky69" bo raz pisze że bys jej to powiedział co tutaj, raz że za bardzo sram tym wszsytkim!? Więc sie juz troche pogubiłem!
Moze to pierdoły, ale już jakiś czas temu powiedziała że jest mnie pewna, a później wychodzi że jedna myśli jedna czy ja to ja i czy pasujemy do siebie, później że nie wyobraża sobie życia beze mnie, ze jest szczęściara że mnie ma później dziękuje za to że jestem, by później powiedzieć że ma wrażenie że jej nie ufam i że za bardzo jestem o nia zazdrosny bo nie lubię jak wychodzi z kumplami z pracy!
Kolejna kwestia to taka ze mówi że ma jakieś potrzeby ale gdy się pytam jakie to milczy! I jak to ją zrozumieć!?
Z mojej strony na chwile obecną nie chłodu staram sie cały czas dojsc do tego o co chodzi i co ja męczy i nie podoba i znowu błedne koło bo twierdzi ze jest wszsytko dobrze ale z zachowania tak srednio widać, a swoje zachowanie mowi ze moze przez pracę! A chłodnik ja chce spróbować!?
Zgadzam się z cooli, chłodniki są dla młodych wiekiem i stażem... My już jesteśmy dorośli i takiego zachowania od nas oczekują.
Czy w ogóle to możliwe, że w Wasz związek wdarła się rutyna? Uważasz, że mógłbyś zrobić coś więcej, a może cokolwiek?
Jej zachowanie widzę jako wołanie o pomoc, coś jej NA PEWNO nie pasuje, ale całkiem możliwe, że sama nie wie co. Po prostu brakuje (one tak to nazywają) "tego czegoś". Jeżeli to olejesz, zacznie rozglądać się za jakąś gałązką, a potem wiesz co się stanie z Tobą...
Jeżeli rutyna zrób coś czego nigdy nie zrobiliście. Ja kiedyś przyczaiłem się na bilety lotnicze za 1zł i wpadłem do jej domu z zaskoczenia (jadła śniadanie) i powiedziałem, że wychodzimy. Nie powiedziałem dokąd. Upewniłem się tylko po kryjomu, że na pewno ma przy sobie dowód osobisty. Za 3 godziny piliśmy kawe w Oslo, wieczorem byliśmy z powrotem w Gdańsku;) Tylko nie wymyślaj nowych atrakcji codziennie bo się zorientuje, że coś jest nie tak i potraktuje Cię jak potrzebującego, a w jej stanie to będzie tylko potwierdzenie słuszności swoich czarnych myśli...
Jeżeli to nie rutyna to po prostu zły okres w związku, 3 lata to podobno jakaś magiczna liczba w tym temacie... W tym przypadku tylko i wyłącznie szczera, SPOKOJNA rozmowa. Nie pytaj się jej o co chodzi, tylko przedstaw swoje obawy. Powiedz, że bardzo Ci zależy, ale związku w takiej postaci nie akceptujesz...
Powodzenia stary...
Rozmawiałem z nią nie raz na temat, raz było że się doszukuję, a raz sama nie wie o czemu tak jest, że może przez pracę albo zmeczenie! A nie wiem czy po raz "11" jej to powiedziec z nia porozmawiać czy już to olać! Bo mam wobec niej plany na przyszłośc ale chciałbym byc pewny a nie inwestować w coś nie pewnego! Tylko jak to zrobić żeby do niej to dotarło i wzieła to na poważnie i powaznie o tym pomyślała!?
A masz pewność, że nikogo nie ma na oku? Powiem Ci, że to dość dziwne i nie wiem jak z taką sytuację rozegrać, aby nie pogorszyć sytuacji.
Co jest dziwne dla ciebie?
Dziwne jest jej zachowanie. Albo po prostu Ty robisz z igły widły...
A według ciebie robię z igły widły!? Wegług ciebie nagły spadek ilości sms i telefonów w ciagu dnia ( jestesmy przez chwile na odległosć), a chec tego zmienienia z mojej strony to slysze odpowiedziec ze nie bedzie piasała co 5 min chocia ztego nie chcę, gdy jej mówię że nie lubię jak wychodzi z kolegami z pracy to mówi ze rozumie i nie bedzie zeby po jakims czasie powiedziec mi ze jedna tego nie rozumie i jej sie to nie podoba, gdy jak wychodzic gdie na miasto to źle jest z mojej strony że pisze do niej!?
tak z ciekawości - mieszkacie razem czy osobno?
osobno!
No moim zdaniem robisz bardzo źle. Skąd ta zazdrość? Zazdrość jest wynikiem braku zaufania. Jeżeli jej nie ufasz to znaczy, że to nie jest odpowiedni materiał dla Ciebie, a przede wszystkim Ty dla niej!!! Zazdrość to jeden z największych morderców związku. Kolejne na liście (morderców) jest jej kontrolowanie. Nie dzwoń do niej co chwilę. Postaw się w jej sytuacji. Czy Ty byś chciał, żeby ona do Ciebie co chwile dzwoniła? Pokazujesz jej tym, że nie masz swojego życia, a to co masz to tylko ona. One tego NIENAWIDZĄ. Poza tym dajesz jej do wiadomości, że najlepiej wsadziłbyś ją do złotej klatki. Jeżeli chodzi o dzwonienie, to robisz to TYLKO I WYŁĄCZNIE jak masz jej coś konkretnego do powiedzenia. A jak ona będzie chciała sobie zadzwonić, żeby popierdolić o dupie Maryni to zadzwoni. Jak ją kochasz to puść ją wolno, jak ona kocha to nigdzie nie ucieknie. Amen
jeśli mieszkacie osobno, to może warto spróbować zmienić ten stan rzeczy i przesunąć sprawę na wyższy level?, bo panienka może mieć powoli dosyć tej sytuacji - latka lecą a tu ciągle ni w dupę, ni w oko...
Zastanowiłeś się co Ty mogłeś zrobić lub nie zrobić ze nabrała do Ciebie dystansu?Porozmawiałeś z nią o tym?Powiedziałeś jej że czujesz że już się o Ciebie nie stara i że czujesz się z tym źle i Ci to przeszkadza?I prosisz żeby Ci pokazała że tak nie jest?Powiedziałeś jej czego Ci brakuje?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
ja bym walnął ten chłodnik puki jeszcze jest minus w nocy, bo potem przyjdzie ocieplenie to już będzie trudniej ...
they hate us cause they ain't us