Mam takie pytanie ostatnio z nudów zastanawiałem się nad taką sytuacją jak zdarza się w filmach np dziewczyna nie chce związku z chłopakiem , a on się zmienia i np po roku "atakuje" ponownie albo jak w filmach walki że człowiek się wytrenuje np przez rok i staje do walki. Czy ma sens zerwanie kontaktów z dziewczyną i po naprawieniu błędów w swoim zachowaniu przystępować do ponownego podrywu tej same osoby np po upływie roku ? Czy wtedy ma się już jakąś łatkę itd?
to jest cos jak wychodzenie z ramy przyajciela-urywasz kontakt zeby po jaims czasie g w znowic i osiagnac to co chciales osiagnac czyli z reguly zwiazek
ja mysle ze to zaden problem zeby podrywac jakas laske 2gi raz po jakims tam okresie czasu, tyle ze w takiej sytuacji zmiana jaka w Tobie zaszla musi byc na prawde widoczna i diametralna
sam teraz jestem w trakcie wylazenia z ramy psiapsiolki, moze o tym bloga napisze jak juz mi sie uda
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Co znaczy diametralna zmiana ? Trzeba się zmienić o 180 stopni , czy można poprawić w sobie parę cech np stanowczość itd.
Rozkminiacz
Miałem podobnie, tyle że nie szukałem związku. Nie jestem w stanie powiedzieć jakie cechy sie we mnie zmieniły, jakich cech nabrałem itd. ale wiem że drugim razem miałem jaja zrobić coś więcej
Także chyba można...
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
Nie, spokojnie, wystarczy, jak zmienisz się o 179 stopni, to będzie ok. Chłopie, co za głupie pytania. Przecież wiadomo, że jeśli panna proponuje Ci, żebyś został jej "przyjacielem" lub po prostu otwarcie odrzuca Twoje zaloty, to nie zrobiłeś na niej wrażenia i nie przypadłeś jej na tyle do gustu, aby być kimś więcej. Tak więc, jeżeli planujesz akcję w stylu "powrót bohatera", to logiczne, że musisz jakoś się ogarnąć, wziąć się za siebie, popracować nad sobą i wyeliminować te wady, poprawić te cechy, które wpływają niekorzystnie na obraz Twojej osoby, a także kształt relacji z kobietami. Zmieniasz to, co wymaga zmiany, to, co nie jest dobre i korzystne dla Ciebie, natomiast pozytywne cechy, które posiadasz, możesz dodatkowo udoskonalać, albo po prostu pozostawić bez zmian, jednak pielęgnować w sobie.
Diametralna zmiana, to po prostu diametralna zmiana. Po co Ci to jakoś rozkminiać? Najważniejsze, żebyś zrobił sobie taki mini "rachunek sumienia", tylko zrób to szczerze, zajrzyj wgłąb siebie i dojdź do tego, co wymaga u Ciebie zmiany, poprawy. Szlifowanie charakteru, praca nad swoją osobowością, to proces długotrwały, pracochłonny i da Ci efekty tylko wówczas, kiedy zrobisz to rzetelnie i starannie. To Ty sam musisz dojść do wniosku, co robisz źle i co wymaga poprawy w Tobie. Kto w końcu zna Cię lepiej, niż Ty sam?
Taki "powrót bohatera" jest oczywiście możliwy, ale to trudna sprawa i wymaga dużo pracy nad sobą, czasu i cierpliwości.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Ja miałem właśnie taką sytuację że dostałem kosza i sam nie wiem co zrobiłem nie tak wydawało mi się że robię wszystko ok dobry humor częste rozbawianie dziewczyny, nie komplementowałem, ale 2-3 razy nie odbiłem st i chyba nadal byłem za needy ale na kontakty z nią i jej znajomymi hmm ale czy to ostatnie ma aż taki wpływ ?
Rozkminiacz
Remake się chyba pisze
Zerwanie kontaktu jest po to żeby zobaczyła zmianę. Im dłuższy kontakt tym wiekszy szok bedzie jak ciebie zobaczy. Im chujowiej wyglądałeś i się zachowywałeś tym dłuższą pracę masz dowykonania i dłuższy czas na to bedziesz potrzebował, ale i pierwsze wrażenie będzie piorunujące.
Zerwanie kontaktu jest po to żeby wzbudzić w danej osobie ciekawość. Jak chcesz to możesz zerwać kontakt i przytyć np 20 kg;] wtedy też dostanie twój target szoku i powie ''o kurwa ale sie zmienił, z kim ja sie spotykałam ....''.
Zerwanie kontaktu jest dobre w ''odbijaniu panien''. Nie oszukujmy się trudno jest odbić panne w związku długoletnim. Może być X spotkan, a i tak to wszystko pójdzie na marne bo przyzwyczajenie zwycięzy. Wtedy zrywa się kontakt, albo ogranicza go do minimum i praca nad sobą w kwestii fizycznej, psychicznej i finansowej. Ty się zmienisz,a jej facet prawdopodobnie będzie stał w miejscu i znów zainteresujesz swój cel. Trochę odbiegłem od tematu hehee widze
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."