Siemanko mam 18 lat. Słuchajcie mam pytanie, chciałbym aby tu się wypowiedział ktoś kto będzie mógł to wiedzieć z doświadczenia? Taka sytuacja: podchodzę do pewnej ładnej dziewczyny, która mi się podoba, czując przy tym też stres przed wynikiem. Czy mówić jej o tym że podszedłem do Ciebie ale też stresuję się troszkę? To logiczne że jak będę się stresował przy podejściu a będę udawał Dana Bilzeriana czy czy innego Anarkyego z ramą jak skurwysyn to ona to wyczuję i jedyne co to się zbłaźnie i jak powiem o tym stresie starszej dziewczynie typu 20 kilka lat to nie oleje mnie a jeszcze za plusuje za szczerość z sobą samym. Ale mnie interesują nastolatki 17-18 lat, które jak często widzę zewsząd szukają źródeł do podbudowania swojej wartości nawet tym że ktoś się na nią przez chwilę popatrzył oraz ogólnie mają może nie syf ale na pewno trochę nie po kolei w głowie w sprawach damsko-męskich. Czy taki tekst nie spowoduje że zacznie mnie traktować lekko z wyższością, co może skutkować zjebanym podejściem (oleje mnie) i obgadaniem wśród koleżanek (Wiem jestem bardzo przewrażliwiony na tym punkcie
) Z góry dzięki za odpowiedzi 
Ja tam na stresie nigdy
śr., 2015-12-02 20:29 — czysteskarpetyJa tam na stresie nigdy żadnej laski nie wyrwałem, lepiej podejść do kilku typowo na odstresowanie zamiast komunikować, że się jest zestresowanym.