Po 4 miesięcznym związku zerwałem z dziewczyną z powodu mojej zazdrości. Ma ona przyjaciela już od dłuższego czasu, wiem że nie jest dla mnie żadną konkurencją... Tylko ten typek ciągle jej coś kupuje jakieś kwiaty, łańcuszki itp.. Coś strzeliło mi do głowy i na przerwie w szkole nagle z nią zerwałem nie mówiąc jej powodu. Na następny dzień powiedziałem, że robi mnie w chu** i zacząłem ją wyzywać, przez moją chorobliwą zazdrość dostałem z to w pysk. Nie wiem skąd się to u mnie wzięło wcześniej taki nie byłem. Powiedziała, że bardzo żałuje tego związku. (dodam, że byłem z nią kiedyś rok czasu i po dwu letniej przerwie znowu się zeszliśmy i jak do tej pory wszystko się fantastycznie układało) Wracając do tematu chce spotkać się z nią i powiedzieć jej coś w tym stylu : Słuchaj będę z Tobą szczerzy. Chce Cię przeprosić za to co się stało. Przyznaje że źle zrobiłem i nie przemyślałem tego w ogóle.. wiesz bardzo się do Ciebie przywiązałem, czuje się jak bym był już z Tobą od zawsze. Przy tobie potrafię być sobą jesteśmy po prostu tacy sami. (naprawdę nie wiele nas różni) Niedługo mam urodziny i bardzo mi zależy żeby spędzić je tez razem z Tobą. Jestem trochę w szoku ze potrafię być wobec Ciebie taki szczery, ale mowie Tobie prawdę.
Dodam tylko, że czasami powiem że ją kocham ze zależ mi na niej.Nie jestem jakąś łajzą co chodzi i prosi się jej o wszystko, ale do tego co napisałem to mam trochę wątpliwości. Prosiłbym żeby ktoś dał mi jakieś wskazówki czy warto tak raz na 1000lat powiedzieć coś takiego prosto z serducha?? Nigdy tak szczerze w cztery oczy z nią nie rozmawiałem co do niej czuje. Miałem tylko odwagę napisać takie coś smsem.
Badz szczery,kobiety bardzo cenia sobie szczerosc. Udowodnij jej ze twoje slowa nie sa pustymi slowami. Powiedz co naprawde czujesz,od serca. Wszystko bedzie dobrze
Małe jest zawsze ładne i wredne co gorsze?
Jeżeli kiedykolwiek ktoś wpadnie na pomysł jakiejś weryfikacji płci użytkowników , i odcięcia dostępu do podrywaja kobietom ,to jestem za .Ty mu po prostu pakujesz do głowy iluzje które niektórzy starają się wyrwać z siebie przez lata...
Banał do weryfikacji,wystarczą dwa pytania:
1) co to jest spalony
2) do czego służą niebieskie linie w hokeju
Sekunda za sekundą, tracisz szansę na zostanie osobą, którą chcesz być. - Greg Plitt
" Badz szczery,kobiety bardzo cenia sobie szczerosc. Udowodnij jej ze twoje slowa nie sa pustymi slowami. Powiedz co naprawde czujesz,od serca. Wszystko bedzie dobrze "
Buuaaaahhhhaaa
Troche powagi ...
Mądry polak po szkodzie.
Trzymajmy się faktów - jesteś łajzą.
Zazdrość to forma lęku - strach że zostaniesz zdradzony. A skąd ten lęk?
Ano z twego własnego przekonania że jesteś chujowy. Albo przynajmniej bardziej chujowy z was dwojga.
Jakby było inaczej, to byś nie był zazdrosny. Mogłaby biegać po całej remizie w podartych stringach a ty miałbyś wyjebane. Bo wiedziałbyś że jeżeli zrobi coś głupiego, to ona przedewszystkim straci Ciebie a nie na odwrót. I ona dobrze by o tym wiedziała i nie ważyła się nawet pisnąć nic podejrzanego.
Co tam jej nagadasz i czy to wyjdzie - chuj wie.
Ale bez względu na to czy wyjdzie czy nie, popracuj nad swa pewnością siebie, czyli tzw inner game. Pierwszą osobą która przekona ją że jesteś naprawdę wartościowy, jesteś ty sam wierzący że jesteś naprawdę wartościowy.
A by nie było - przeproszenie za niesłuszne podejrzenia i jazdę jest skądinąd jak najbardziej słuszne, założywszy że nie masz żadnyc dowodów rzekomej "zdrady".
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Dokładnie .
A odnosząc się do tematu : Masz problem z pewnością siebie ,bo tylko skrajnie niepewni reagują agresją. Popatrz , przeprosisz ją teraz zgodnie z radą damulki , ba , może nawet z łaski ci wybaczy , ale potem co ? Przy najbliższej okazji zrobisz jej podobną jazdę ? Wściekniesz się gdy zobaczysz ją w biedronce z jej kuzynem-gejem ? Sugerowałbym w pierwszej kolejności popracować nad sobą .
Wyzywałeś ją? Weź Ty się już lepiej nie kompromituj i zapomnij o niej.
Ja myślę, że po Twoim wyznaniu w tle rozbrzmi nastrojowa muzyka, jej włosy rozwieje delikatny wiatr, na jej twarzy pojawi się promienny blask rozświetlajacy wszytko wokół a wasze usta spotkają się w długim gorącym pełnym namiętności pocałunku. Odtąd będziecie żyć długo i szczęśliwie ☺ Widziałem coś takiego! Serio! Na filmie. ..
A tak poważnie: to akt desperacji. Ale czy w tej sytuacji jest jakieś dobre wyjście? ( poza zostawieniem jej i tej sytuacji w świętym spokoju oczywiście) - no nie ma!
Na pocieszenie: Nawet jak to zrobisz to i tak już gorzej nie będzie
Do tego sie jeszcze popłacz i bedzie git