Ostatnio zatrudniono śliczną barmankę w moim ulubionym barze.
Jest świetna. Zdaje sobie sprawę, że wielu kolesiom się spodobała.
Nie jara mnie samo podejście czy numer telefonu.
Udało się komu kol wiek z Was doprowadzić do związku bądź seksu z barmanką? A jeżeli tak to w jaki sposób?
U mnie sytuacja wygląda tak, że siostra kolegi też pracuje w tym barze, na innej zmianie. Niestety nigdy nie będą pracować razem. Dziś dowiem się czy target ma chłopaka. I mogę dostać jej numer od siostry kolegi. Za pierwszym razem jak ją zobaczyłem to przy barze normalna relacja klient barmanka nic nie zagadywałem.
Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie w socjalu i zapamiętaniu mnie przez nią. Ale od razu przy barze kumpel spytał się gdzie siedzę. A później przy zamawianiu na pytanie gdzie zanieść frytki powiedział koło blondyna. Czyli koło mnie.
Nie w moim stylu jest chodzenie przez tydzień do baru wydawanie kasy, i próba zaprzyjaźnienia się z barmanką by później się z nią umówić.
Myślę pójść w tygodniu gdy będzie mało ludzi i powiedzieć jej bezpośrednio co myślę dodając, że nie potrzebuję alkoholu by być odważnym, a na końcu spytać się czy mogę następnego dnia w południe zadzwonić na ten numer a będzie to jej numer.
Ale kombinujesz;)
"I mogę dostać jej numer od siostry kolegi." Po co? Niech sama Ci da, wtedy będziesz miał pewność, że chce Ci go dać.
"dodając, że nie potrzebuję alkoholu by być odważnym, a na końcu spytać się czy mogę następnego dnia w południe zadzwonić na ten numer a będzie to jej numer." Nie dodawaj nic, sama ma zauważyć lub nie i nie pytaj się czy możesz zadzwonić. Proszę Cię.
Takim rozmyślaniem automatycznie dajesz jej do zrozumienia, że jest nagrodą, co stawia Cię na straconej pozycji. Idź po prostu z nią pogadaj.
Zwycięzcą się jest, wygranym się bywa.
żądnego numeru nie załatwiaj od jej kolezanek i znajomych!!!
Nie ma co sie pierdolić z barmanką która jest w pracy i jest wtedy zajeta.
Dwa wyjscia podchodzisz i walisz prosto z mostu tylko nie dodajesz już nic o tym ze alkoholu nie potrzebujesz, daruj sobie.
Albo przy zamawianiu czegos po prostu zagadujesz na luzie o byle co i zaczynasz rozmowe. np : cześc po prosze cole, wiesz to mój ulubiony bar w tym miescie wiec dziwne byłoby gdybym nie znał tutejszej barmanki" wyciagasz rekę i sie rpzedstawiacie, z usmiechem, głosem i wzrokiem. Wypadniesz conajmniej pozytywnie;)
Co oznacza "pbserwowany z przeciwnego boku" pod Twoim nickiem? ;D
Cenna rada : Nie naciskaj !
Zgadzam się w 100% z dickinsonem
Myśl jest ziarnem czynu.
Jak myślisz o czym świadczy fakt, że załatwiasz czyjś numer przez osoby trzecie? Odpowiem: o byciu typową pizdą, jak większość facetów, którzy boją się podejść do laski i kombinują za plecami, pokazując tym samym, że nie mają jaj. Jak sam zauważyłeś, barmanka jest atrakcyjna i zapewne wielu kolesi próbuje ją poderwać. Jak więc chcesz wyróżnić się spośród tej zgrai mało odważnych kolesi cierpiących na postępujący zanik jąder, skoro nie będziesz nawet na tyle pewny siebie, żeby zdobyć jej numer osobiście?
"Myślę pójść w tygodniu gdy będzie mało ludzi i powiedzieć jej bezpośrednio co myślę dodając, że nie potrzebuję alkoholu by być odważnym, a na końcu spytać się czy mogę następnego dnia w południe zadzwonić na ten numer a będzie to jej numer."- Pomysł, żeby powiedzieć coś takiego jest co najmniej głupi. Po co masz gadać? Zamiast głupich przechwałek, że jesteś odważny bez alkoholu, po prostu podejdź do niej i swoją postawą pokaż, że jesteś pewnym siebie, znającym swoją wartość facetem i dziewczyna to zauważy poprzez sam fakt pewnego podejścia (przy założeniu, że nie będziesz rozedrgany jak galareta), a przy okazji nie zrobisz z siebie idioty, jak miałoby to miejsce w przypadku takich przechwałek i próby wywarcia na niej wrażenia na siłę. Atrakcyjne cechy Twojej osobowości powinny być widoczne poprzez Twoje postępowanie, a nie strzępienie języka, bo tym tylko odpychasz od siebie innych.
P.S. Plus właśnie to, co napisał dickinson. Lepiej nie bawić się w podryw w pracy, bo praktycznie jest ona przyzwyczajona do tego, tym bardziej skoro jest atrakcyjna. Dlatego też ma automatycznie ustawione mechanizmy obronne na różnych frajerów i z automatu zlewa kolesi, którzy próbują ją poderwać. Postaraj się zagadać z nią jakoś po jej pracy, to może przynieść lepsze efekty.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Ja, kilku miesięczny związek, po prostu zaprosiłem ją na piwo, ale zagadałem w drodze do pracy nie w jej pracy, bo przypadkowo ją spotkałem.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
zalatw sobie e booka hiredguns sztuka uwodzenia kelnerek barmanek i sprzedawczyń fajny sposob
Barney Stinson wyrwał przecież : ).
Żadnego załatwiania przez osoby trzecie jak pisali inni... !!
Ja w piątek wyłapałem numer... W sumie to przypadkowo, bo trafiłem do klubu gdzie było mało osób i tak jakoś wyszło, że przegadałem trochę czasu z barmanką... Na środę mam ustawione spotkanie
Jak pyknie to może skręcę z tego jakiegoś bloga...
Problemem jest gdy są klienci, bo raczej ważniejsza będzie dla niej praca niż Ty. Ja akurat miałem o tyle fajnie, że target prosił koleżankę o nalewanie
Więc myślę, że wystarczy, iż zaciekawisz ją fajną rozmową i nie będziesz jak reszta facetów śliniących się na jej widok i wszystko będzie dobrze 
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't