Zastanawiałem się długo czy stworzyć z tego bloga. Zależy mi jednak bardzo na jak największej liczbie opinii ,szczególnie żeńskiej części użytkowników portalu. Marso gdzieś tam piszę, że każda kobieta jest do wyrwania. Trzeba jej tylko dostarczyć emocji których właśnie w danej chwili potrzebuje i odpowiednio to dawkować. Podstawowa prawda: Kobiety są emocjonalne. Z czasem zdajesz sobie sprawę jak łatwo możesz zdobyć kobietę jeśli na Twoje szczęście idealnie trafisz w brakującą emocje. Ale jej potrzeby się zmieniają. I wiecie co mnie wkurwia panowie, co mnie frustruje?
Udało mi się przeczytać na szczęście ostatni blog Saluba o kobietach zanim zapewne wylądował w adv. I chłop się pyta „z kim ja byłem?” jak po dwóch latach związku jego była mówi ,że ktoś inny jest taki słodki bo umyje naczynia i wyrzuci śmieci. I mnie kurwa normalnie w świecie ręce opadają. Że one takie głupie są. I nie mówię o jakiś blacharach . Mówię o kobietach inteligentnych, z doświadczeniem i zdrowo wrażliwych których taka kobieca natura ogłupia. Wielu użytkowników lubi pisać, że uwielbiają tą ich emocjonalność. Zgodzę się z tym , ale łatwo jest tak pisać kiedy skaczesz z kwiatka na kwiatek. A co jeśli budujesz związek. Nie macie tak czasem że ogarnia was strach bo przecież każda jest do wyrwania. Wtedy to ja się boje ich emocjonalności, że rozjebie to co budowałem tyle czasu. I nie mówcie, że po prostu trzeba dostarczyć kobiecie cała paletę emocji. Bo jak chyba MrSnoofie pisał nie jesteśmy maszynami do zaspokajania kobiet też mamy swoje potrzeby i zawsze znajdą się jakieś emocje których dawno nie wywołaliśmy. Normalnie w świecie nie jesteśmy w stanie zawsze o to zadbać. I to mnie właśnie irytuję że spędzamy godziny ,dni, miesiące i lata żeby się rozwijać(mówię o ludziach ze społeczności portalu). Wiadomo większość z początku by poruchać, choć nie wszyscy ale z czasem myślisz fajnie było by zbudować związek. I rozwijamy się na tej płaszczyźnie ale mam wrażenie że na płaszczyźnie rozwoju siebie jako dobrego partnera dajemy więcej. Często kobieta chcę być lepsza dla Ciebie ale tylko gdy jest zakochana a gdy to mija to po prostu jest bo jest fajnie i nie kierunkuje już swojej uwagi tak bardzo aby być lepsza osobą(co dodawałoby wartości związku). A ty się starasz ,jesteś spontaniczny, tajemniczy ,zdecydowany ,zabawny przyjdzie czas to i czuły i kochający. I powtórzę słowa Saluba . Nie mówicie że było za dobrze bo generalnie załóżmy że było tak jak miało być. Wiadomo popełniałeś błędy to się zdarza ale rozkład zaangażowania było zrównoważony a ty byłeś świetnym gościem. A i tak chuj bąbki strzelił i jej coś nie pasi . Bo on jest jest taki słodki jak wyrzuca śmieci czy nigdy tak słodko jak on do mnie nie mówiłeś. To tak jakby łapała je jakaś okresowa głupota. Nie przemyśli tego co było do końca. Rozjebie cały ten dom i pójdzie do hotelu ale po chwili jej się znudzi. Bo co wkurwia jeszcze bardziej to ty wiesz, że za 4 miesiące czy 8 ona wróci do Ciebie z płaczem.
I co wtedy powiecie. Niech spierdala bo są inne. No pewnie że są .Problem w tym że boję się że te inne są takie same jak ta. Że następna też kiedyś jebnie okresowa głupota. A potem znów będą chciały łzami wszystko naprawić a jakież to jest łatwe.
I chciałbym naświetlić to temat „wartościowej kobiety”
Takie wyrażenia może użyć 17 latek z tego forum ,23 latek jak ja ,28 czy 35.I dla każdego będzie to zupełnie inna wartość. Wartościowa kobieta dla 30 będzie nie do zdobycia dla mnie(lub lepiej ujęte nie do utrzymania). Ta wartościowa dziewczyna 17 latka będzie dla mnie zwykła gówniarą. Ta wartościowa kobieta to po prostu osoba która jest na podobnym poziomie dojrzałości emocjonalnej i z podobnymi zasadami jak my w chwili poznania. Dzięki czemu możemy się wspólnie rozwijać do czasu rozpadu lub śmierci:D
No i na dzień dzisiejszy ta wartościową kobieta powinna myśleć kurczę trochę logicznie. Ja też już powoli zacząłem selekcjonować kobiety. Mam jakaś obawę, że im bardziej wartościowy się stanę (wiadomo że nieprzestane) tym trudniej mi będzie znaleźć kobietę który mnie zadowoli. Oczywiście nie będę miał problemu ze wyrwaniem kolejnych ale końcu przestanie mnie to satysfakcjonować. Bo tych wartościowych kobiet wraz z moim rozwojem jest coraz mniej 
Na tym forum posiadanie doświadczenia w sprawie kobiet nabiera innego znaczenia. I czuję się totalnym laikiem. Zdaję sobie też sprawę że post jest trochę przesadzony i zbyt atakuję kobiety(więć proszę o wyrozumiałość). Ale napisałem go pod wpływem emocji i dlatego jest troche przekoloryzowany. Otwarcie przyznaje ,przemawia przeze mnie strach. A może spotkałem zbyt mało kobiet żeby stwierdzić że potrafią analizować logicznie istotne sprawy. I pewnie ja nie czuję się jeszcze na tyle pewny siebie żeby dobrze poprowadzić związek. I nie ma na tyle doświadczenia.
No ale tego jest forum i ażeby sobie pomagać. Chciałbym poznać wasze odczucia na ten temat, wasze doświadczenia bo ja mam go mało. Zależy mi również na żeńskiej opinii, czego wy kobiety wymagacie od siebie w związku i jakie macie zdanie na temat podejmowania logicznych decyzji w waszym życiu.
Gloryfikujesz Saluba ah przecież to jeden z liderów tej strony stworzył zajebisty związek i się wszystko rozjebało. A w rzeczywistości jego kobieta rzygała tęczą i po prostu odeszła coś jej nie pasowało. Nie przejmuj się związkiem Saluba logicznością kobiet tylko skup się na własnym celu i dąż do niego jak chcesz założyć rodzinne?? to znajdź partnerkę która też tego chce.
Nie gloryfikuje Saluba ale jest swieżym i dobrym przykładem.Po prostu tak się zdarza.Na rodzine mam jeszcze kupe czasu:DNo niby racja jest co piszesz Carlopactwo.I to mnie właśnie wkurza że musimy z nią często jak z dzieckiem.Że czasem w to wszytsko musimy włożyć tyle pracy i bywa że i tak chuja z tego wychodzi.Mnie pozostaje mieć nadzieje i samozaparcie do szukania kobiet które będą od siebie wymagały w podobnym stopniu co ja.A o emocje o jej emocje to już muszę zadbać sam.