Witam,
Sytuacja następująca. Poznałem dziewczynę na Instagramie, dużo kontaktu po ok. dwóch tygodniach spotkanie. Na spotkaniu wjechało kc, tematy seksualne i dotyk a było to 1. Po spotkaniu spam wiadomości od niej, odpisywałem normalnie. Po paru dniach proponuję next, nie ma czasu 2 prace, szkoła, prawko ok. Proponuję alternatywę, nie ma czasu ale piszemy normalnie. Napisałem jej, że dla mnie nie ma takiego czegoś jak brak czasu tylko niechęć zagospodarowania go. Wytłumaczyła, że na prawdę go nie ma i napisałem że jak znajdzie niech się odezwie. Wydaje mi się że nie powinienem z takim czymś wyskakiwać. Nie chcę już nic proponować, i odpisuję jej normalnie. Zazwyczaj odpisuje mi po chwili. Wydaje mi się że straciła zainteresowanie spotkaniem i wymiguje się a może mi się tylko wydaje. Co według was robić w związku z tym?
Na spotkaniu, może i było fajnie, ale gdy wróciła do domu to emocje opadły i panna pomyślała sobie, to tak szybko poszło, on chce mnie tylko przelecieć, a ja przecież szukam chłopaka, więc wychłodziła relacje.
Odczekaj trochę czasu, może się stęskni i sama napisze, po jakimś czasie, wtedy możesz jej znowu zaproponować spotkanie.
"Napisałem jej, że dla mnie nie ma takiego czegoś jak brak czasu tylko niechęć zagospodarowania go. "
Nie tlumacz jej logicznie takich rzeczy bo ona dobrze o tym wie. Jak widzisz ze sie miga to poprostu przestan z nia pisac. Jezeli na spotkaniu ja zaciekawiles t w ten sposob dasz jej najwiekszy impuls do dzialania. Przewaznie tak jest ze one wracaja do swoich monitorkow I sycą sie samym klikaniem, dowiaduja sie o tobie reszty, wciagaja w swoje gierki I finalnie widzac zes slabiak odsuwaja sie w cien.
No I nie pisz nigdy tekstow ze jak znajdzie czas to sie ma odezwac, ty nie jestes w poczekalni kumasz?
Z nią było tak że wypisywała do mnie każdego dnia, ja po prostu odpisywałem gdy miałem czas. Jak nie miałem zdarzało mi się odpisywać po paru godzinach, ona od razu praktycznie. Nadal szybko odpisuje, ale z tym spotkaniem ciężko. W dodatku uważa, że mam jej za złe brak czasu i powoli może się wycofywać. Nie odpisując mogę jej pokazać, że mam focha czy coś, bo tak może pomyśleć. Już i tak za bardzo pokazałem, że mnie to rusza.
Po prostu uznała, że poszło za szybko i wszelkie emocje się ulotniły. Naprawdę to tak działa, sama się sobie dziwię, ale jak idzie za szybko do przodu, to mi się relacja nudzi. Poza tym w dzisiejszych czasach wielu ludzi lubi po prostu sobie popisać dla zabicia nudy.
W takim razie skoro jej się znudziło to powinienem olać rozumiem
Możesz zaproponować jeszcze raz spotkanie z wyprzedzeniem. Jak odmówi i nie poda alternatywy, to urwij kontakt.