Witam
Sytuacja wygląda następująco. Kiedyś będąc ze znajomymi w klubie studenckim zobaczyłem barmankę i pomyślałem, że musi być moja. Podszedłem do niej i pytam jak ma na imię i tam chwilę porozmawialiśmy. No i zapytałem czy da mi swój numer. Powiedziała, że w pracy nie daje nikomu. No to luz. Odszedłem i próbowałem ją znaleźć w jakiś inny sposób czy to dowiedzieć się gdzie mieszka co studiuje albo chociaż gdzie robi zakupy. No i chuj. Nic. Nikt nic nie wie.
Więc po namyśle poszedłem do tego klubu ponownie no i znów zagadałem. I znów pytam o telefon. Po raz kolejny nie dostałem bo w pracy nie daje. No to powiedziałem, że i tak chyba ze znajomymi zostajemy do końca imprezy więc mogę poczekać aż skończy. I wyszło na to, że na koniec imprezy nie mogłem jej znaleźć i znów chuj.
Od tamtej pory boję się nawet do niej próbować, żeby nie wyjść na jakiegoś nachalnego typa. Czy mam jeszcze szansę, czy w ogóle jeszcze próbować czy raczej już jestem spalony po całej linii. Wiem, że z barmankami jest ciężka sprawa, ale dziewczyna tak mi się podoba, że nie wiem. No dla mnie 10/10. I nie wiem co robić. Dlatego proszę o pomoc.
Spalony to bym nie powiedział ale to trudna sztuka,odwiedzaj ją w pracy kiedy jest mały ruch zagaduj delikatnie może coś o sobie powie i sprawy ruszą do przodu.Nie bądź nachalny.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
"Powiedziała, że w pracy nie daje nikomu."
, ba! - być może nawet za bardzo starać byś się nie musisz o seks z nią, bo chcica by ją rozniosła..
- widzisz, jakby od pół roku nie miała faceta,byłbyś w jej "typie", a ona żądna przygód potrzebowała by takiego klasycznego "dreszczyku emocji" - to gdzieś pod ladą ten numer by Ci przemyciła
a Ty niczym wojownik, próbujesz 2x tego samego "nieskutecznego" w Twoim przypadku sposobu + chcesz się dowiedzieć , gdzie mieszka/co robi etc.. ale to nie tak kolej rzeczy
dopóki nie masz jasnych sygnałów,że dziewczyna jest Tobą zainteresowana, to nawet nie próbuj jej szukać, bo wyjdziesz na psychola;)
PS. jeżeli jest taka atrakcyjna (10/10) to może ma faceta? i być może dla niektórych, to słaby argument, no ale jak już go ma , to pewnie ją rżnie- a to już dość mocny argument..
"Powiedziała, że w pracy nie daje nikomu.(...) Po raz kolejny nie dostałem bo w pracy nie daje."
Znaczy, że nie prostytutka, skoro w pracy nikomu nie daje...

Żart.
Albo ma faceta, albo nie, takich próśb o telefon przypuszczam, że dostaje kilka-kilkanaście co wieczór.
Tak czy owak, po prostu nie jest Tobą ani tyci zainteresowana.
Nigdy nie pracowałam jako barmanka (czytaj: multum pijanych facetów, z czego część próbuje startować), ale do klubów chodziłam i chodzę i wiem, jak to wygląda. Myślę, że wszystkie panie tam pracujące są konkretnie "zaimpregnowane", czyli potrafią skutecznie odpierać takie próby podrywu.
Jak ma się wyróżnić?
Czym?
Co ma jej zaoferować?
Po pierwsze ona z góry zakłada (i słusznie), że facet jest pod wpływem (czytaj: nie zachowuje się naturalnie, tak jak zachowuje się na trzeźwo). Po drugie ona jest w pracy. Po trzecie to nieprofesjonalne. Po czwarte: w klubie nie ma warunków na poznanie kogoś bliżej.
Jak wiesz gdzie pracuje to wyślij jej jedną różę z twoim numerem telefonu do pracy
.
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
Czyli mówicie, że zjebałem i raczej dać sobie spokój, tak? Chociaż chciałbym spróbować ostatni raz ale nie mam pojęcia jak
Gdybym wiedział, że ma faceta to bym nawet nie próbował, ale jak o to pytałem to nie odpowiedział. A z tym gdzie mieszka to nie chodziło mi o to, żeby ją obserwować, czy prześladować (xD) tylko, żeby stworzyć sobie możliwość zagadania do niej po za jej pracą gdzie jest pewnie włączony bitchy mode.
To na przyszłość w jaki sposób się najlepiej wyróżnić z tłumu w klubie gdzie pełno takich jak ja?
Znajoma pracuje w klubie i co imprezę ma kilku takich amantów więc Twoje szanse są marne jeśli nie jesteś jakiś super przystojny albo czymścik jej nie zaimponowałeś.
Zdejmuj majtki będziemy się całować.
Sorki stary jestes spalony na calej linii, podszedles do tej relacji zbyt inteligentnie..probowales z nia gadac zamiast przeskakiwac preszkody np. panna ci mowi ze jest w pracy...odpal jej cocky-funny..ze zaraz ja zwolnisz bo jestes jej szefem
jak bardziej doswiadczeni od nas pisali ze niczym sie nie wyrozniles..musisz przeskakiwac jej jej opor...p.s pierwszego wrazenia u kobiety powstaje w ciagu pierwszych 90 sekund a pozniej ciezko z tym walczyc
nastepnym razem jak bedziesz ja widzial pierdolnij czyms w rodzaju :
dostaniesz konkretne [O],przejdz na logike..o ciul ja tu sie rozpisuje a patrze ze kolega dolaczyl dopiero wczoraj
tak czy siak powodzonka 
czesc to znowu ja, bede cie meczyl do momentu az dostane twoj nr.tel..I sa dwie opcje..albo sie usmiechnie I cos palnie albo wezmie to na powaznie..pmietaj o usmiechu..on kazdego rozbraja..badz zadziorny
"kobiety w rzeczywistości
pragną seksu tak bardzo jak mężczyźni - jeżeli nie bardziej.
Nie chcą jedynie być popędzane, okłamywane i traktowane jak dziwki"
Dzięki za podpowiedź. Spróbuje tego na bank
Jak nie z nią to z inną 