Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy jestem jeszcze w stanie się zakochać?

9 posts / 0 new
Ostatni
kamolwwa
Portret użytkownika kamolwwa
Nieobecny
Wiek: 16
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-09-08
Punkty pomocy: 19
Czy jestem jeszcze w stanie się zakochać?

Siemacie Panowie..
Od roku jestem zakochany w przyjaciółce, z którą z resztą chodzę do klasy (klasa maturalna, więc mam już na nią wyjebane, bo raczej na pewno nic z tego nie będzie, dlatego skończę wszystko po maturach, opisywałem z resztą wszystko w poprzednim temacie).
Po tym wszystkim wiem, że zakochanie to cudowne uczucie, jak spędzasz czas z osobą do której to czujesz, jak ona się uśmiecha do ciebie.. Niestety wiem też, że to bardzo, ale to bardzo brutalne uczucie.. Żyłem złudzeniami i niestety rzeczywistość brutalnie zweryfikowała to co ona do mnie czuje i czułem się jak wrak emocjonalny przez kilka miesięcy. Nie dopuszczałem myśli, że mógłbym być z kimś innym, no ale w końcu się ogarnąłem i znowu działam.
Ale ja nie jestem chłopakiem, który chce się bawić dziewczynami, chce poznać tą moją wymarzoną, która wreszcie mnie będzie kochała a ja ją.. Ale czy takie zakochanie w sobie jest możliwe? Czy w ogóle można być z kimś w szczęśliwym związku nie kochając go? Bo z tego co czytałem to jak się zakochujemy to popełniamy podstawowe błędy i w końcu wszystko się rozwala..
Czy ktoś mi odpowie na te pytania? Najlepiej ktoś po przejściach, ale też chciałbym usłyszeć odpowiedzi od różnych stron, od osoby która nie bywa w stałych związkach, ale również od takiej, która wierzy w prawdziwą miłość i jest w szczęśliwym związku. Laughing out loud

Avenged90x
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: W-w

Dołączył: 2011-07-14
Punkty pomocy: 23

Widzę że jesteś typem romantyka bardziej ;] spoko ja chyba też.

To trudny temat. Sam przerabiałem bolesną rehabilitację po związku. Trwał 7 miesięcy- na początku pierwsze 3 mies było super, różowo, ekstra, myślałem o niej nonstop- pojawił się wreszcie ktoś dla kogo życie nabierało większego sensu, motywacja do czegokolwiek była 3 krotnie większa - wcześniej itd itp.
Wspólnie spędzone chwile, wieczory, noce romantyczne razem budzenie się i ten zaspany uśmiech i rozczochrana fryzura - w samej koszulce za długiej i majtkach hehe... taki widok jest najlepszy swoją drogą ;D ale mniejsza o to

Wiadomo - jak to przy pierwszym prawdziwym zakochaniu ;] nie ma co opisywać - albo ktoś to przeżył, albo przeżyje dopiero.
No i niestety po jakimś czasie bywa że przychodzi zetknięcie z brutalną rzeczywistością - często na początku nie jesteśmy do końca sobą. Te 2-3 miesiące pierwsze wspaniałe i fajne i w ogóle - to tak na prawdę przymykanie oka na pewne wady itp. Dopiero potem przychodzi moment że pewne rzeczy już nie leciutko irytują z uśmiechem a wkurwiają wręcz ;] i np. niewinne fajne i urocze foszki kobiety zaczynają być wkurwiającymi fochami o byle gówno i ma się ochotę wyjść trzaskając drzwiami ze złości.

Oczywiście nie zawsze tak jest - bywa że się ludzie dobiorą idealnie i akceptują siebie nawzajem.

Ja nie widzę nic złego w zakochaniu się zaangazowaniu emocjonalnym, trzeba tylko sobie zdawać sprawę że zbyt mocne zaangażowanie bywa ryzykowne i może się skończyć wielkim bólem ;] który leczy się czasem długo.

Dlatego warto mieć zawsze łeb na karku - zachować zdrowy rozsądek, może nie wywalać na wierzch odrazu wszystkich swoich uczuć, lekko czasem przystopować, zachować zimną krew, nie dać się nabierać na teksty typu: "będziemyemy zawsze razem, weźmiemy ślub, będziemy mieli dziecko, wyjedziemy na Majorkę" itp ;] kobiety lubią marzyć - trzeba z lekkim dystansem podchodzić do tego.
A nie że potem zostawia Cie - a Ty mówisz' przeciez mowila zę kocha, ze jestem najbardziej wyjątkową osobą w jej zyciu, ze nigdy mnie nie opusci itp itd.

Zawsze, ale to zawsze trzeba się liczyć z tym że może nas olać Smile
I w każdej chwili odejść.

Stety albo i niestety, żyjemy w 21 wieku, w którym pocałunek to nic znaczącego, seks, promowany we wszelakich formach w mediach na porzadku dziennym - życie nabiera tempa, i często prawdziwi romantycy nie nadążają za tym.
Łatwiej kogoś zostawić niż próbować się wysilać i naprawiać - takie mamy czasy ;]

niemniej powoidzenia!

Avenged90x
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: W-w

Dołączył: 2011-07-14
Punkty pomocy: 23

i za co minus?

kamolwwa
Portret użytkownika kamolwwa
Nieobecny
Wiek: 16
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-09-08
Punkty pomocy: 19

Ja Ci dałem plusa, nie wiem kto dał minus. Laughing out loud
Dzięki.. Wezme sobie to do serca i tobie też zyczę powodzenia!

FunGusto
Portret użytkownika FunGusto
Nieobecny
Wiek: 1982
Miejscowość: .

Dołączył: 2008-08-15
Punkty pomocy: 627

"Ale ja nie jestem chłopakiem, który chce się bawić dziewczynami, chce poznać tą moją wymarzoną, która wreszcie mnie będzie kochała a ja ją.."

Nie podchodź do tego w ten sposób, nie baw się dziewczynami, ale też nie myśl w kółko o tym, że chcesz poznać tą jedyną, wymarzoną.

Odnoszę wrażenie jakbyś oczekiwał miłości od pierwszego wejrzenia albo uczucia czystego, idealnego, niemal jak z komedii romantycznych ale w życiu tak kolorowo nie ma.

Nie można nic zakładać i należy niektórym sprawom pozwolić toczyć się naturalnie.
Poznając dziewczynę nie układaj sobie w głowie, że to ta jedyna, wymarzona, nie oceniaj jej pod tym kątem. Nie napalaj się tak. Bo wtedy chuj z tego będzie.
Poznawaj ją i z czasem samo wyjdzie czy to ta czy nie.
Nie nakręcaj się tak, więcej dystansu, cierpliwości i rozsądku.

Młody jesteś i na pewno się zakochasz i to pewnie jeszcze nie raz.
Heh nie znasz dnia i godziny kiedy to nastąpi Smile

Wszystko w porządku Wink

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Tak, zakochasz sie jeszcze niejeden raz i jeszcze co najmniej pare razy sie kurewsko sparzysz az Ci ten romantyzm bokiem wyjdzie. Lap wiatr w zagle i staraj sie zeby Ci blizej do Huna bylo niz dzisiejszego Hipsterka z torebka na ramieniu.

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

Departed
Portret użytkownika Departed
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-02-12
Punkty pomocy: 202

Chyba jesteśmy z podobnej gliny, bo jeszcze rok temu myślałem identycznie. Dałbym sie pociąć, żeby była szczęśliwa, nie patrzyłem, że mnie rani, że się poniżam, że to nie ma sensu. Jesteś przed takim momentem, że zdasz sobie sprawę z tego, że ten nasz przesadny romantyzm nie pasuje do tych czasów. Latanie za panną z kwiatkiem i śpiewanie serenady pod blokiem (trochę ekstremalny przykład, ale podam - a co! Smile) tylko daje nam kopa w jaja, w naszą dumę, w pewność siebie, w relacje z otoczeniem. Popatrz, że nie musisz się spieszyć ze związkiem. Po co ten pośpiech? Poznawaj kobiety, obcuj, rozmawiaj. Wejdź w ich towarzystwo i poczuj to, co one czują, pozwól swojemu umysłowi wykształcić zdolność bycia prowadzącym - bycia mistrzem ceremonii ;D. Baby w tym wieku same nie wiedzą czego chcą, więc próbują wszystkiego - bycia suką, bycia słodką, bycia przebiegłą, bycia uległą, nieprzewidywalną i zwyczajnie pierdolnięta. Nic nie poradzisz. Uogólniłem troszke, ale tak jest przewaznie z małolatami.
Trzymaj sie Wink Dasz sobie radę

Time is a flat circle...