Panowie, co sądzicie o dziewczynie, która jest owszem ładna, uśmiechnięta, towarzyska, ale chyba jednak przesadza z melanżami i alkoholem. Słyszałem o kilku akcjach, gdzie żygała na imprezach jak kot, najebana w kosmos, w tym raz jeszcze przed południem(skojarzyło mi się to z tymi żulami co od rana sączą piwko) Do tego po pijaku ma skłonność do lizania się z obcymi facetami mniej lub bardziej świadomie. Jest naprawdę ładna i zgrabna, ale nie wiem czy w dłuższej perspektywie byłaby dobrą kandydatką na dziewczynę. W dłuższych związkach z tego co wiem, też się nie odnajduje ona. A może one tak wszystkie robią a ja się niepotrzebnie czepiam? Co myślicie?
Odpusc sobie.. zaoszczedzisz nerwów i czasu...
Zależy czego oczekujesz od niej, sexu czy związku?
Z tym drugim bedzie problem. Jeśli chcesz się co tydzień dowiadywać ze Twoja laska lizala się z innymi to spoko. Ale ja jestem zdania ze szkoda na taka czasu. Bo na pewno nic z tego nie bedzie.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Noo i teraz porządnemu facetowi włącza się misja - wyleczę ją z problemu z piciem.
A tak serio, to wiesz jak to sie może skończyć, Ty będziesz za nią latał a ona będzie sobie chodzić po imprach z róznym towarzystwem. Myśle że powinnieś ją poznać bliżej ale uważać żebyś nie zaczął do niej coś czuć, no chyba że się okaże lepsza niż opisujesz.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Jednorazowy seks (jeśli masz silny charakter i lubisz) to tak. Związek nie. Kilkakrotny seks pojawi się zaangażowanie i zacznie się związek, albo jego zalążki będzie kolorowo, ale nie będziesz potrafił jej zaufać, zaczną się pretensje, ona stwierdzi, że zabierasz jej "wolność" i Cię w kiblu spuści.
W dłuższej perspektywie to Ty będziesz przy niej dobrym kandydatem na rogacza
Świetne pole do negów xD .
to jeden z tych tematów gdzie pytanie i odpowiedź jest już w nim zawarta
they hate us cause they ain't us
Zaproś na winko, przynajmniej laskę zrobi.
Pozdro
Jestem tu nowy,jednak znam pewną dziewczynę pasującą do opisu,która wpadła w taki tryb życia z pewnym przyczyn.Otóż zaczęło się od tego,że została zraniona po dość długim związku.Była chyba z 2 lata z chłopakiem,zakochana w nim po uszy(to chyba jej pierwszy poważny związek)po czym on ją perfidnie zostawił.Słaba psycha i dziewczyna zamiast się ogarnąć,znalazła wyjście w co weekendowym upijaniu się.Tylko z tą różnicą że zna umiar,nie rzyga i nie daje każdemu.Jednak piątek,sobota jest w klubie.
A co do pytania,czy warto ? Moim zdaniem nie(Mimo że wyznaję zasadę że dopóki nie jesteśmy w poważnym związku to weekend jest dla mnie a spotykam się z dziewczynami tylko w tygodniu).Przechodziłem kiedyś przez jeden związek,gdzie dziewczyna lubiła imprezować.Przez 2 miesiące było dobrze,potem zaczęło się szybko psuć,w końcu usłyszałem że ją związek nudzi bo lubi się bawić.Także szkoda nerwów.