Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Czy jest sens budować przez telefon swoją atrakcyjność przed spotkaniem?

20 posts / 0 new
Ostatni
helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1
Czy jest sens budować przez telefon swoją atrakcyjność przed spotkaniem?

Hej. Mam pytanie czy oceni ktoś na PW rozmowę tel. z pewną dziewczyną, bo to ciągnie się za długo i ja na tym tracę, powinno być w lewo lub w prawo, a nie ciepłe kluchy w żadną stronę, olać sprawy nie chcę już bo przyjąłem sobie za punkt honoru działać jakkolwiek by się potem nie zamartwiać "że nic nie zrobiłem". Rozmowę miałem w celu umówienia się i zbudowania zainteresowania, a nie ciepłe kluchy pogaduchy co słychać jak tam ple ple ple, mam nadzieję, że przez tel robię jakieś błędy, bo to znaczyłoby, że mogę coś poprawić i może być lepiej.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Wrzucaj tutaj a nie na pw. Dostaniesz zjebke od większej ilości osób ;p

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"olać sprawy nie chcę już bo przyjąłem sobie za punkt honoru działać jakkolwiek by się potem nie zamartwiać "że nic nie zrobiłem""

Zacznij grać na giełdzie - proszę, proszę, proszę... Ja nie wiem jak ktoś może uważać, że "już tyle w to włożyłem, że nie ma sensu teraz odpuszczać" to dobre nastawienie.

A wracając do Twojego tematu - przez SMS/telefon/Facebook/WhatsApp nie zbudujesz zbyt wiele atrakcyjności (no, może z wyjątkiem fejsa). Na to jest miejsce w trakcie podejścia, rozmowy - jeżeli zdobyłeś solidny numer, to będzie łatwo się ustawić. Jeżeli numer solidny nie jest - czasami musisz chwilę porzeźbić i pokazać, że jesteś społecznie ogarnięty / nie jesteś needy / jesteś wytrwały. A jak numer dostałeś na odczepnego - nic co zrobisz tego nie zmieni.

Generalnie następnego dnia po tym, jak dziewczyna dała Ci numer ona już wie, czy się z Tobą spotka, czy też nie (emocje opadły, zostało tylko to, co zbudowałeś). Możesz coś tam nadrobić przekazując dodatkowe informacje (np. zdjęcie z przejażdżki motocyklem), ale powiedziałbym, że grube 80-90% wartości budujesz w trakcie podejścia. Czasami coś się zmieni w jej życiu i faktycznie zrewiduje swoje nastawienie, ale znów - niewiele jest rzeczy które Ty możesz przekazać, a które to spowodują.

Łokero
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: Podlasie

Dołączył: 2015-03-07
Punkty pomocy: 495

Tu się nie zgodzę jeżeli chodzi o telefon. Jak ktoś ma gadane to przez telefon jest bardzo łatwo i przyjemnie. Mnie się udało to wiele razy.

"Może mój świat marzeń być jak głupia historia
Po to mam wyobraźnie by bujać w obłokach"
~ Vixen - Myśl co chcesz

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

Ale co "jest bardzo łatwo i przyjemnie"? Przelecieć laski nie da się przez telefon. Jeżeli "bardzo łatwo i przyjemnie" jest się umówić, to znaczy, że wartość została zbudowana już podczas podejścia. Wtedy równie dobrze mógłbyś wysłać SMS-a "Jutro wieczorem, dwudziesta, pod zegarem", a dziewczyna i tak cała uradowana by się zgodziła.

To tak jak z samym podrywaniem - jak ciągle idzie Ci za łatwo, to jest duża szansa, że celujesz w dziewczyny poniżej swoich możliwości. Nie sztuka wyrwać dziewczynę 3 punkty niżej na skali, tak jak i nie sztuka umówić się z dziewczyną, która już na Ciebie leci.

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

Elo dzieki za odpowiedzi. Chodzi o to ze to nie jest typowy przyklad poznalem dziewczyne w szkole / na studiach / w pracy / na imprezie itd. Piznalem ja jakis czas temu jest z innego miastaspotkalismy sie wczesniej potem zjebalem sprawe dwa razy za duzo sms facebook i tym podobnych no ale czlowiek uczy sie cale zycie nabledach. Druga sprawa ze mialem totalnie przejebane finansowo i naprawde nie moglem przyjechac ale przed nia nie chce sie tlumaczyc i kreowac na niezaradnego. Demony przeszlosci zostawic za soba i teraz jest ok. Typ dziewczyny zamknietej w sobie zawsze troche na uboczu lekko wycofanej ma to swoje zalety i wady. Teraz rzadziej odpisuje i w ogole ale przez dlugi moze za dlugi okres czasu byla intensywna rozmowa. Na pewno plus ze raczej nie dalem sie zaszufladkowac jako friend czy meska cipa. Chce ja na nowo zaciekawic zaintrygowac i sie spotkac. Jak robilem jej chlodnik typu oki sory bylem zajety potem sie odezwe nie uwierzysz co sie stalo itd to to dzialalo po kilku dniach
ale teraz mam juz dosc czekania i chce postawic kropke nad i.

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Psy szczekają karawana jedzie dalej - to tak a'propos tego co myślisz że ona o tobie myśli. Już tu jeden taki był co go internetowo babka z pracy chciała przeruchać jak w pornolu, tylko ostrzej;)

Liczy się to co robi, a nie to co gada. Zaproponuj spotkanie nie rób żadnych wymówek (czyli żadnego wycofywania się rakiem że to spotkanie neutralne, albo jako przyjaciel itd.) Jak się spotka to wiesz na czym stoisz, jak nie, to też, a wymówek nie toleruj. Chora nie chora, cicha nie cicha, chcesz kobiety czy wiecznych wymówek?

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

Wcale nie myślę, że ona każdego dnia wzdycha że mnie przy niej nie ma (może tak było na początku, a może nie). Mamy wiele wspólnych tematów, w sumie na pewniejszych gruncie bym się czuł gdyby kogoś miała, ale na 99% nikogo nie ma, wtedy byłaby sprawa jasna, ktoś bym szybszy, bardziej zdecydowany, miał większego farta czy coś (albo wszystko po trochu) i mnie ograł, wtedy bawić się w odbicia, albo olać. To jest typ "ja i chłopak xDDD lol... akurat, już to widzę", "no, mam partnera na tą impreze o której ci mówiłam...Karolina hehehe". Będę w okolicy niedługo i tak przejeżdżał (ona nie musi wiedzieć, że i tak). Dzisiaj zadzwoniłem, ale nie odebrała, napisałem esa, nie chcę też jej bombardować dziesięcioma tel bo wyjdę na desperata. Zawsze często nie odbierała, taki tryb życia, często prowadzi czy opiekuje się kimś, a ma kim, kilka dni temu zepsuła doszczętnie telefon, z telefonu mamy zrobiła zdjęcia i natychmiast się tłumaczyła długo co się stało, na ogół zawsze wtedy odzwania po pewnym czasie z tłumaczeniami. Praca w transporcie to rzeczywiście tak może być (swoją drogą wydaje mi się dośc męskie to, ale to szczegół, taki typ). Często zapomina telefonu, pamiętam jak jej mama od niej ze mną pisała bo zapomniała, trochę przypał, zwłaszcza, że pewnie czytała korespondencje przy okazji, a było tak trochę pikantniejszych droczeń. To akurat uważam, za poważny minus (żeby nie było, że byłbym ślepy też na wady) i dosyć infantylne podejście, jej i jej mamy. Zadzwonię jeszcze wieczorem lub jutro, jak nie odbierze, ale odpisze to odpowiem za kilka dni. Ale rzeczywiście jest fujarą fajtłapą i to nie mało, jednak o to czy się z taką osobą wiązać na stałe to bym się martwił EWENTUALNIE później, dużo później. Z dwa razy w roku w gipsie, z trzy razy zepsuty telefon (ostatnio dwa razy totalnie rozbity w ciągu tygodnia), kilka stłuczek, czasem skończone mandatem, czasem na komendzie i awantura z poszkodowanym o odszkodowanie za zbitą lampę. I to nie są preteksty, ale naprawdę roztrzepana kobieta szatan, pisałem o niej w innym moim temacie, szczerze jak bym ją znał to jako pracodawca bym jej nie zatrudnił bo same zwolnienia czy wypadki Laughing out loud

Teraz "wyrywam" miejscową babkę na spacer na miejscu, ok, fajnie, ale i tak priorytet mam jeden, tamten i żadne spacerki i miziania się raczej mi nie ulżą, zobaczymy.

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

.

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Jedyne w powyższym co ma jako taki sens to że zawsze oddzwania i się tłumaczy. To jako taki znak że jej zależy. Ale pamiętaj - dużo wspólnych tematów i ciągłe gadanie to wyraźne oznaki zarówno zainteresowania jak i friendzone. Zaproś i zobacz co się stanie. Niech ona sama odpowie na twe pytanie o co w tej relacji chodzi jakby czynem. Skoro ciągle przeprasza itp, to przy przeprosinowym telefonie porusz sprawę spotkanie i tyle. Tylko nie rób tego sms-em - rozmowa i basta.

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

To że rozmowa prawie zawsze lepsza jak fejsiki i eski to wiem. W ogóle to widzę teraz siebie z dystansu. Facet, który swoje już przeszedł też, kilka bardzo udanych akcji, a teraz jestem jak malutki chłopczyk czy zdesperowana panienka, jednym słowem zagubiona cipka. Tak, niby to szczegół czy pierdoła, ale do swoich znajomych często pisze potocznie, a do mnie zawsze "Ty" z dużej litery. Od kilku dni na "fejsiku" dała mnie chyba do spamu, że nie widzi od razu jak do niej coś napiszę, ale to w sumie może być bo gówniarzeria często zabiera jej telefon, a po kilku browarach to się bawią w "karne kutasy", pisanie na tablicy "nie wylogowałeś się ch..." itd, no, dla mnie to poziom 15 latków, a ma(ją) po 20 prawie. Cóż. Mam nadzieję, że odpowie niedługo. Tak, tłumaczenie się odbieram pozytywnie, "uwierz mi, jechałam z tatą właśnie do x, odebrać zamówienia, tata miał zły humor bo [...], wolałam pogadać na spokojnie, dlatego oddzwaniam Ci dopiero rano, a nie wczoraj wieczorem, jeszcze po lampę musiałam jechać bo kazał mi na wieczór bo chciał zreperowa po tamtym wypadku co ci pisałam [ple ple ple 10 x dłużej...]", to mi się w sumie podoba. Ostatnio miała dużo stresu, nie zdana matura (nie każdy musi być magistrem hehe), problemy takie czy owakie i prawdziwe, a nie że koleżanka ją popchnęła na imprezie i kolega nie odwiózł. Czasami po prostu wariuję.

Może kogoś to rozśmieszy nawet, taka andegdotka, kiedyś byłem strasznei zazdrosny, że moja "sympatia" / "obiekt" flirtowała z pewnym fotograłem od sesji, było to kilka lat temu, potem oglądałem sobie jakieś fotki xxx (a co mi tam, nie będę kłamał, że nie Tongue ) i na serio się piekliłem i wyobrażałem że to ta moja sympatia tam jest bo wystarczyło że podobny kolor włosów. Czasem odbija palma Laughing out loud

NIXXON
Portret użytkownika NIXXON
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: rosja radiecka

Dołączył: 2015-09-09
Punkty pomocy: 13

JAk zadzwoniłeś w celu ustawienia spotkania, i nie wyszło to spróbuj za parę dni... Jak zaś nie wyjdzie to jak nie ta to następna... Czyli tego kwiata pół świata, nie przejmuj się i działaj dalej... Poprawisz to dopiero jak zaczniesz się umawiać z wieloma dziewczynami, bo praktyka czyni mistrza, no chyba, że wszystkie dziewczyny do, których będziesz dzwonił będą miały problemy z zasięgiem Laughing out loud

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Próbowałeś już ją pocałować?

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

Raz się spotkaliśmy, tak, skończyło się tylko na miziu miziu w policzek. Była wtedy bardzo zdenerwowana, ale to mi się podobało, ogólnie dużo emocji wtedy. Mieszkamy gdzie indziej. Dużo zjebałem, że potem z takich czy innych przyczyn nie zainicjowałem prędzej kolejnego spotkania. Pewnie trochę jej entuzjazm opadł.

W niedziele dzwoniłem, nie odebrała, napisałem. Odpowiedziała następnego dnia rano (dzisiaj), że pracowała cały dzień z ojcem i że niby była tam jakaś akcja. Trochę odczekałem, wieczorem odpisałem (dalej fb), to o tym na pewno opowiesz, pewnie dużo się działo. Jutro zadzwonię jeszcze raz nawet jak nie odpisze. Wcześniej kilka dni miała zepsuty telefon, jak kupiła nowy to napisała z tłumaczeniami co i jak, "zaraz jak tylko wrócę do domu to do Ciebie zadzwonię" + jakieś tam zdjęcia. Chciałem schłodzić, napisałem, oki, ale nie teraz, idę do baru (akurat prawda). No i dalej jak jest.

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

Wczoraj dzwoniłem - nic, es - nic, fb - nic. Pomyślałem, że zaczekam kilka dni, spróbuję jeszcze raz i tyle. Rano napisała na fb, że była cały dzień zajęta i pomagała przy drewnie (w sumie prawda może być, lubi majsterkować czy grzebać w warsztacie cały dzień, może nie typowo kobiece heh) rodzicom, że w porządku i że nie miała czasu. Myślę, że zaczekać z jeden dzień i zadzwonić jeszcze raz fb olewając.

helloworld
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2015-08-17
Punkty pomocy: 1

1. No dobra, zacząłem działać. Chociaż jest sporo rzeczy, które budzą moje obawy, ale nigdy nie ma idealnie gładkiego szlaku, a dalsze kontemplowanie ich skończyłoby się na depresji.
Wcześniej pisałem chaotycznie w rozproszonych komentarzach, to nie rozdrabniając się i zbierając wszystko do kupy: Już od początku kwietnia (ponad miesiąc) powiedziałem sobie, że tak nie może być, trzeba konkretnie w lewo lub w prawo, a nie ciągnąć pitu pitu w nieskończoność, umówić się, reaktywować w jej oczach atrakcyjność, większe zainteresowanie, zaintrygować, przyjechać, eskalować miłą atmosferę, dążyć do buzi buzi itd.

2. Minął ponad miesiąc, WTF? Częściowo obiektywnie tłumaczy to koniec jej roku szkolnego, poprawki, zaliczenia, matura. Wcześniej bardzo dobrze szło mi budowanie relacji choćby z wykorzystaniem klasyki podstaw. Żartobliwe łapanie ją za słówka, przekręcanie znaczeń, lekko erotyczne podteksty, niedopowiedzenia, lekkie drażnienie przezwiskami, wtedy często wykazywała zainteresowanie. Żadnego "hej co u ciebie - a nic ciekawego - w porządku - muszę na zakupy - będę później - hehe pa" itd. Nie było idealnie, uczę się cały czas, ale było dobrze / bardzo dobrze. Często dzwoniliśmy. Np razem lubimy jedną potrawę, to uzgodnione, że nie będziemy jej jeść w restauracji tylko sami ugotujemy, jakieś tam moje drobne rady, pomoce jej do szkoły, wskazówki do wypracowania itd to w buziakach liczona zapłata i takich 100 razy więcej różnych zakotwiczeń. Miała zjebanego towarzysko sylwestra, umówiłem się na następnego że będzie bez patologii i super (jestem na tyle nienaiwny że jednak to traktuję bardziej w ramach flirtu a nie oczywistości bo za dużo czasu i wszystko się może zdarzyć). No i ten kwiecień. Dwa tygodnie naprawdę miałą napięte i stresujące, ostatnie poprawki, problemy rodzinne. Potem gadała, jeju dzięki tobie zdałam to, jak ci się odwdzięczę, jesteś wielki i takie tam pitu pitu, oczywiście odpowiednio to wykorzystałem i obróciłem na swjoą korzyść, cały czas pielęgnowałem swoje zakotwiczenia. I teraz tak, ostatni tydzień kwietnia, umówiłem się że może zadzwonię (wtedy chciałem już naprawdę ostatecznie się umówić na spotkanie), ale byłem na imprezie, wóda, wolałem nie ryzykować i olałem, następnego dnia pisała, że to ona zadzwoni. Potem napisała że zepsuła telefon, spoko, za trzy dni pisała że już działa, że na pewno zadzwoni wieczorem (rozmowa trwa z pół godziny min. więc w sumie zawsze wcześniej rezerowaliśmy sobie czas, spoko), potem chora mocniej i znowu zepsuty telefon, tym razem przejechany przez samochód, no tego by nie udawała. Może dziwne, ale jednak do tej pory nic nie budzi moich wątpliwości. Za kilka dni tłumaczenia jej, zdjęcia zepsutego telefonu, jestem beznadziejna, wybacz, znowu zepsułam..ple ple ple, spoko. Potem mówi że ma nowi, zadzwoni jak tylko wróci, już wraca, przeprasza, ja podirytowany już mówię że wychodzę i może potem. Nie chcę dawać wszystkiego na złotej tacy. W niedziele dzwonię bez zapowiedzi, cisza. Następnego dnia piszę, okazuje się że za kilka(naście) godzin ma matury ustne, no ok, nie wiedziałem, coś tam pisze że mega stres i takie tam. Dzisiaj po już jestem zdeterminowany, piszę konkretna godzina wieczorem, pogadamy, o tej dasz radę co, opowiesz też o tym jak ci poszło i tu nagle ZONK dla mnie "a co mam ci mówić, zdałam, wszystko już ci napisałam xD", olewam, pytam czy ta i ta godzina ok, ona "no, muszę znaleźć chwilę czasu, ok", ja dalej swoje, "no przecież nie będę bawił się w przesłuchiwanie cię, nic nie musisz, ale coś ci opowiem, nie uwierzysz...". Ona tylko buźka. Ja piszę dalej, za dwa tyg będę tu i tu. Nie piszę "pozwolisz łaskawie mi się z tobą spotkać", tylko "oby była ładna pogoda, już nie mogę się doczekać". Część przeczytała i nagle bez odpowiedzi, części jeszcze nie doczytała.

Dziwne, wcześniej takiej reakcji w ogóle bym się nie spodziewał. Jeszce miesiąc temu byłoby myślę zupełnie inaczej. No, teraz jest mrówką w okresie, jeszcze stres maturalny i może coś tam jeszcze. A może ta reakcja na ostatnich dniach to za krótki okres czasu dla kobiety by coś wnioskować. Przemogłem się, wreszcie jakaś konkretna moja deklaracja, a tu taki zonk. Nie wiem gdzie popełniłem błąd, ale założmy, że nawet nie muszę nigdzie popełniać błędu by nie wszystko z babką zawsze wypaliło tak jak chce. Załóżmy też że nagle nie poznała nigdzie indziej jakiejś swojej sympatii, wczoraj nikt jej nie umarł, nie wykryto śmiertelnej choroby itd. Oby za kilka dni było inaczej. Bardzo mi zależy, może nie powinno aż tak, ale jak się uparłem że za długo to trwa, złożyłem deklaracje i trzeba doprowadzić do końca albo rozwinięcia dalej to teraz kolejne wyboje. Trochę nie rozumiem teraz punktu gdzie się znajduję.

Jakby ktoś to przydługie przeczytał i coś pomógł to byłoby super. Nie wiem czy coś jeszcze mogę zrobić, czy dzisiaj mimo braku odpowiedzi dzwonić wieczorem, czy znowu kilka dni dać na wyciszenie czy co.

O tyle dobrze się czuję, że po kilku tygodniach (może i po części usprawiedliwionego marazmu) powiedziałem w końcu, ta i ta godzina, tel, potem za tyle i tyle czasu będę tu, cieszę się itd. Przynajmniej nie mam już do siebie pretensji o nic nie robienie.

Herman
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 45

Zawsze warto próbować.

Sytuacja z przed tygodnia. I ma swój ciąg dalszy.

Poznałem laskę na Tinderze. Studentka z Krakowa. Od razu zaczepiłem temat seksu. W ciągu wieczora dała mi swój nr. Z dupy wypisałem jej moją fantazję. Doszła. W 3 godz po lajku na Tinderze napisała, że nigdy takiego czegoś nie doświadczyła, że to przeznaczenie itd.
Wynik?
Dwa miłe spotkania z ręką w jej majtkach (sama przyjechała i "przypadkiem" została dzień dłużej) i mega napalona (co gorsza mega rozkochana) kobieta przez co mój kac moralny.

Buduj swoją atrakcyjność. Nic się nie starałem. Po prostu opisałem co chciałem.

Konstanty
Portret użytkownika Konstanty
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2014-03-13
Punkty pomocy: 3525

Rozkochana po takiej pierdole? Kiepski materiał na partnerkę. Nie daj się wciągnąć w poczucie winy i nie przeciągaj, bo chujowo się to dla Ciebie skończy.

____________________________________________
"Umysł jest jak spa­dochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein

Herman
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-05-15
Punkty pomocy: 45

Co do Twojego pytania.

Kilkutygodniowy marazm? Pewnie masz odpowiedź. Kontakt tylko przez tel/ssmany nic nie da, zwłaszcza, jak na spotkaniach zero zdecydowanego dotyku - napięcia seksualnego. Nie jest to wyuczona formułka. Mogę Ci się podpisać swoim imieniem i nazwiskiem pod moimi słowami.

Swoje ugrałeś i widać po tygodniach jakiegoś kontaktu się zebrałeś na coś więcej i jej się to nie podoba już. Jest takie coś jak emocje tuż po nawiązaniu znajomości. I wtedy jest najłatwiej? Co nie znaczy, że nie masz szans już nic nie ugrać. Ty za późno i zbyt mocno ukazałeś swoje zainteresowanie.

Prawdopodobnie myślała o Tb jak Ty o niej cały czas przez pierwsze dni/tygodnie. Doszła do wniosku, że jednak nic z tego nie wyjdzie to nie. Resetuj znajomość.
Nie odzywaj się i nie pokazuj żadnego zainteresowania.
Jeśli jej zależy sama coś z tym zrobi.
Jeśli nie to takich koleżanek bd miał w życiu na pęczki.
Może kontakt sam się odbuduje i wtedy bd można zadziałać.